9/04/2019

[Film] Połącz się ze sobą na nowo. Trzy sposoby. Akademia Szczęścia 02.



Kolejny odcinek Akademii Szczęścia już dostępny na YouTube, a w nim trzy sposoby na to by połączyć się ze sobą.





SPOSÓB 01

Oddech naturalna czynność, która jest tak oczywista, że praktycznie niezauważalna przez nas. Oddech to esencja życia. Bez tlenu nasze ciało umiera, to nasz eliksir życia.
Przez to, że skupiamy się na tysiącach spraw, zapominamy o dobrej jakości oddechu. To tak jakbyś miał przed sobą świeżo wyciskany sok z pomarańczy, oraz sok z koncentratu słodzony cukrem i wciąż sięgał po ten drugi.
O oddech można zadbać praktykując głębokie oddechy pełną piersią i zwracanie większej uwagi na jakości oddechu każdego dnia. 
Można też pójść trochę dalej i "zakotwiczyć się w oddechu", czyli wykonywać ćwiczenia mające za zadanie nie tylko dotlenić nasze ciało, ale również połączyć się ze sobą, ciałem i zrozumieć na nowo.
Można zapisać się na zajęcia oddechu, włączyć video na YouTube lub ściągnąć aplikację, jest ich bardzo dużo, ja wybrałam Prana Breath i jest tam kilka opcji do wyboru jak wyciszenie, oczyszczanie umysłu, lepszy sen.


SPOSÓB 02

Medytacja pomaga w uspokojeniu siebie, wyciszeniu natłoku myśli i zdystansowania się do tego co się dzieje wokoło nas.
Są różne rodzaje medytacji, poprzez siedzenie w bezruchu, patrzenie w światło świecy, skanowania ciała, czy praktyce uważności na danej czynności.
Medytacja nie polega na wymazaniu wszystkiego z umysłu i pozostaniu w nicości, wręcz odwrotnie, bycia w swoich myślach, emocjach ale jako obserwator.
Moją metodą jest zamykanie danych myśli, emocji czy problemów w bańce mydlanej unoszącej się lekko przed moimi oczami. Patrzę, obserwuję, nie oceniam i wyciągam wnioski.
To pozwala na zrozumienie siebie, na lepszy kontakt ze sobą, ze swoją duszą i ciałem.
Jak nie czujesz się dobrze w bezruchu to medytuj podczas biegania i wybierz wtedy medytację uważności.


SPOSÓB 03

Chodzenie boso po trawie
To jest moja ulubiona czynność, szczególnie jak jestem po kilku kilometrach biegu, idę do parku lub gdziekolwiek gdzie jest trawa, ściągam buty i chodzę boso. To jest tak intensywny relaks, że warto przetestować po aktywności fizycznej.
Dlaczego warto?
1. Masujemy stopy, a jak wiadomo z chińskiej medycyny w stopach znajdują się receptory odpowiedzialne za całe nasze ciało.
2. Mamy kontakt fizyczny z naturą, czujemy ją pod stopami, to daje zupełnie inne wrażenie, inne odczucie niż gdy dotykasz trawy rękoma.
3. Czujesz ukojenie, a co za tym idzie relaksujesz się. Jak np. jest zaa gorąco włóż stopy do zimnej wody to całe ciało odczuje chłód, tak samo zimą jak wrócisz przeziębiony z zimnymi stopami i włożysz do gorącej wody to od razu czujesz się lepiej, cieplej.
4. Uziemienie czyli ładowanie swoich baterii. Jesteśmy częścią tej planety, nasze ciała tu się rodzą i tu umierają, nie ma lepszego sposobu na naładowanie swoich akumulatorów niż połączenie z naturą poprzez stopy.
5. Uważność. Kolejna zaleta, chodzenie boso skupia nas na jednej czynności. Musimy uważniej stawiać kroki, patrzeć pod nogi, omijać przeszkody. Zaczynamy czuć bardziej intensywniej, a nie tylko używać oczu.

Kontakt z naturą jest naturalną czynnością, która powinna być w naszym życiu obecna każdego dnia. W betonowych blokach, na asfaltowych drogach, w szklanych pomieszczeniach jesteśmy odcięci od świata, prawdy i siebie.
Najwyższy czas wrócić do swojej PRAWDY.


YouTube


8/28/2019

[film] Znajdź aktywność, którą pokochasz. Akademia Szczęścia odcinek 01.



Jeśli lubisz swój trening, to lubisz też swoje ciało. Znajdź w życiu taką aktywność, która wywoła uśmiech, ekscytacje i chęć do działania.
Zapraszam do zobaczenia odc. 01 Akademii Szczęścia. 


W każdą środę o 18:00 nowy odcinek! Wskakuj na Youtube i zostaw ślad po sobie.

YouTube


8/26/2019

Akademia Szczęścia


Zaczynamy nową serię Akademii Szczęścia, w której poruszymy tematy życia.

Wszystko o czym będę mówić w Akademii Szczęścia i w ogóle gdziekolwiek, czy to wykłady, LIVE, posty, instastory to bierze się to z mojego doświadczenia. Przetestowałam to na sobie i działa.
Czy musi działać na każdego? Nie.

Dlaczego chce stworzyć Akademię Szczęścia z tematami ciała i ducha?
Już od ponad 6 lat wprowadzam różnego rodzaju zmiany w moim życiu i może to zainspiruje Ciebie to szukania swojej PRAWDY.  Jeśli czytasz mojego bloga od tych kilku dobrych lat, to zapewne wiesz, że ważne jest dla mnie temat detoksu pod każdym względem.

Początkowo skupiałam się na ciele, oczyszczaniu go na tysiące sposobów, dietach, aktywności zdrowym podejściu do niego, aż do emocji, zrozumieniu siebie, uporządkowaniu bałaganu i wprowadzaniu kilku ważnych dla mnie zasad, które zmieniły moje całe podejście do życia.
Tym chce się dzielić, moimi sposobami, które są z życia wzięte. Nie będą to publikacje naukowe, podparte tonami książek uczonych, a będzie to doświadczenie. Dlatego chce abyście podeszli do tego jako do zabawy.

DIETA: nie jestem dietetykiem, ale jestem osoba, która kiedyś jadła co tylko jej wpadło w ręce, a potem odrzuciła cukier i zaczęła wprowadzać konkretne zmiany. Chcę opowiedzieć co się ze mną działo, jaki wpływ ma na mnie zdrowa dieta oraz co jem, aby czuć się szczęśliwa, bez obsesji na punkcie jedzenia.

TRENING: nie jestem trenerem personalnym, ale ćwiczę od ponad 30 lat, od ponad 5 lat systematyczna biegaczka, maniak siłowni. Powiem Ci o moich kontuzjach, obsesji piękna
i jak zacząć cieszyć się na myśl o ćwiczeniach.



UMYSŁ: nie jestem pschylogiem, ale mam mózg od 36 lat, a od kilku lat uczestniczyłam w kursie metody Silva, która dała mi "instrukcje obsługi mózgu". Myśl za siebie - to moje ulubione stwierdzenie. Nie będę dawać psychologicznych rad, a swoje własne, które mi pomogły.

DUSZA: no więc... mam ją zapewne od tysięcy lat, jak nie dłużej, a raczej jestem nią i zyję w ciele. Co tu więcej mówić. Jak się z nią połączyć na nowo, opowiem Ci o mojej hipnozie regresyjnej, o sposobach jak podążać na głosem serca i wiele innych.

Witaj w Akademii Szczęścia!!

Wszystkie filmy będą publikowane na YouTube. Zostaw po sobie ślad, abym widziała czy podoba Ci się to co robię. 





4/01/2019

Rob to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować. Serio??


Rob to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować. Czyżby??




Kiedyś myślałam, że to prawda! Nie wiem od kogo powstał ten koncept, że można zarabiać na tym co kocham robić, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Pytanie do Ciebie: Czy robisz to co kochasz i dostajesz za to pieniądze? Ale tak szczerze, czy wszystko co przynosi Ci pieniądze, z którym możesz się w 100% utrzymać – to jest właśnie to co kochasz ?

Nie sądzę!!
Powiedzenie rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować jak jak powiedzenie jedz to co chcesz, a nigdy nie będziesz musiał ćwiczyć i zrzucisz wagę. To nie działa w ten sposób. Testowałam to przez kilka lat w swoim życiu i to nie działa! Szczególnie jak jeszcze oczekujesz, że to co kochasz ma stać się źródłem utrzymania. Jeżeli przechodzimy do biznesu, to świetnie jak coś sprawia przyjemność, jak czujesz radość, bądź ekscytację. Ale w tym aspekcie to po prostu robisz to co musisz zrobić by to zaprowadziło cię do miejsca w jakim chcesz być.

Jeżeli chcesz zrzucić wagę, to nie jesz co wpadnie ci w ręce, a liczyć kalorie i przygotowujesz tych pięć posiłków, zabierasz ze sobą lunchboxy i jesz sałatę, warzywa, popijając zieloną herbatą. Przed pracą wstajesz godzinę wcześniej i idziesz biegać. Chcesz być zdrowy więc robisz to co nie lubisz, zmuszasz się do czegoś właśnie po to by widzieć efekty, pijesz ziołowe herbatki które smakują okropnie. Więc nie kochasz żadnego z tych elementów, marzysz by zjeść czekoladę, czy hamburgera, chcesz zostać dłużej w łóżku.
Ale jak codziennie robisz to co masz zrobić, idziesz pobiegać, pilnujesz zdrowego odżywiania i robisz to regularnie to co widzisz. Efekty!!

I to właśnie zrozumiałam, że w prowadzeniu firmy nie ma różnicy. Robisz to co masz zrobić, a nie dlatego ze to kochasz. Oczywiście pomaga ci bardzo jeśli lubisz to co robisz, ale w świecie biznesu najważniejsze jest jaką wartość dajesz swojemu klientowi, a nie jak bardzo kochasz to co robisz. Bo to nie przyniesie żadnych pieniędzy. Klient zapłaci ci za coś dopiero jak rozwiążesz jego problem, dasz mu to co potrzebuje, ułatwisz jego życie. I to nie ma nic wspólnego z twoją miłością do tego co robisz.

Obecnie to co wprowadzam w działania, by budować swoją markę nie powoduje, że jestem taka radosna i szczęśliwa, że czuje ‘tak to jest to co kocham’, efekt jaki sobie założyłam jest tym gdzie chce być, gdzie chce się znaleźć by robić to co kocham. Czuję ekscytację na myśl o mojej pierwszej książce i jak ją dostanę do rąk to będę podekscytowana, ale jak zasiadam każdego wieczoru do jej pisania to wcale tego nie lubię. To dotyczy się strategii marketingowej jaką przygotowuję, pisania postów, tworzenia kosztorysów, sponsorów, obsługa klienta to wszystko jest działaniem prowadzącym do czegoś, ale nie kocham tego. Robię to wszystko by mój biznes rósł, by przesnieść go na poziom wyżej. Właśnie po to by np. zrezygnować z etatu i mieć więcej czasu na kręcenie filmów, które właśnie lubię robić.

Taki przykład: ktoś kocha szyć, na tym można zbudować świetny biznes, jednak by pokazać swoje produkty ktoś musi stworzyć stronę, porobić zdjęcia, obrobić je, wrzucić na sklep, sprzedawać przez social media, rozmawiać z klientami. Zanim zbuduje zespół który w tym pomoże sam musi przejść przez to wszystko i robić to czego nie chce robić, ale robi by później skupić się tylko na tym co kocha.

Wszyscy chcą odnosić sukces, ale mało kto chce pracować na niego. Jeżeli chcesz osiągnąć w życiu to o czym marzysz musisz zabrać się do pracy i dość często robić to czego nie lubisz.

Rob to co trzeba zrobić. To dla mnie formuła sukcesu.
Nie szukają pasji, która da ci pieniądze, szczęście- rób to co ma być zrobione by odnieść sukces, nawet jak tego nie lubisz. Zrób to i zobacz, testuj i działaj. 



Książka "Szczęście to wybór" już dostępna.

KUP KSIĄŻKĘ




2/20/2019

Książka "Szczęście to wybór" Agnieszka Juszczyk


Napisałam książkę "Szczęście to wybór", mój prywatny i zawodowy sukces, bo kiedyś bym nawet nie marzyła, aby ją wydać i puścić do opinii publicznej. Wiem, że historia w niej zawarta jest opruszona uniwersalnymi prawdami, które często chociaż są oczywiste dla nas, to zapominamy.

http://agnieszkajuszczyk.com/ksiazka


Od wielu lat powtarzałam, że szczęście to wybór i już do końca swoich dni będę to powtarzać. Taka właśnie jest prawda! To od nas zależy co mamy wokoło siebie i jakie życie wiedziemy. To my decydujemy jakich ludzi wpuszczamy do naszego serca, a jakie myśli do głowy. Tylko my jesteśmy Panami/ Paniami własnego losu i oczywiście są sytuacje, na które nie ma się wpływu. Jednak reakcja na nie i to jakie emocje dopuścimy do głosy to ciągle nasz wybór.

Książka ta powstała bardzo szybko, bo wiedziałam od razu co powinna zawierać. Jest lekka, przystępna dla każdego kto szuka odpowiedzi na pytania. Może własnie moje historie pomogą Tobie rozumieć dlaczego w Twoim życiu dzieją się takie, a nie inne sytuacje.

Nie znajdziesz tam konkretnych odpowiedzi. Książka ta pomoże Ci oddkryć to co już masz w sobie. Przynajmniej mam taką nadzieję i byłabym ogromnie szczęśliwa, jeżeli pomoże chociaż jednej osobie.



Możesz ją kupić na stronie:





http://agnieszkajuszczyk.com/ksiazka
 
Korzyści wynikające z przeczytania książki:
 
Szczęście ma niejedno oblicze i dla każdego może oznaczać zupełnie coś innego. Zdefiniuj swoje szczęście, by odnaleźć swoją prawdę.

Odkryjesz, że życie to pasmo wzlotów i upadków, które wcale nie muszą ci się bezwiednie przytrafiać, a masz zupełną kontrolę nawet nad sytuacjami, których kontrolować nie możesz.

Nie jesteś sam w swojej podróży przez życie, jest nas więcej i każdy ma podobne pragnienia, chce kochać, być kochanym, chce być ważny, zauważony, zrozumiany. Jednak najważniejsze to zrozumieć, że ty pierwszy masz dać sobie to wszystko.

Przeżywamy te same emocje, żyjemy w tym samym chaosie i często nasze historie są podobne, jest sposób na to, by zrozumieć siebie. A gdy zrozumiesz siebie, to wtedy zrozumiesz te wszystkie mechanizmy u innych ludzi.

Nikt nie ma prawa odebrać ci marzeń, nawet jeżeli wydaje ci się, że świat się wali, bo nawet te negatywne sytuacje mogą zmienić cały obraz. Nagle okaże się, że te zawalone mury ukażą cudowny zachód słońca, którego wcześniej nie widziałeś.

Piękno jest w tobie, masz w sobie wszystko, czego ci potrzeba, nic więcej, nic mniej, ideał sam w sobie. Spójrz na siebie jako cud, bo cudem się urodziłeś i będziesz nim zawsze.

Pozwól sobie na człowieczeństwo, na popełnianie błędów i na bycie nieperfekcyjnym. Wybacz sobie wszystkie błędy, by odpuścić przeszłość i zacząć żyć tu i teraz.

_______________________________________________________________________________

Książka "Szczęście to wybór" będę dostępna w formie drukowanej na wiosnę 2019. Wysyłka na terenie Polski oraz Wielkiej Brytanii. Możliwośc na terenie UE.


http://agnieszkajuszczyk.com/ksiazka

Dodaj do obserwowanych