5/19/2015

Tofu w stylu Agnes

Smaczne, nadaje się w kilku odsłonach i można przyrządzić je po swojemu- tofu. To właśnie ono króluje na moim stole i cieszy się dość dużym powodzeniem wśród kubków smakowych.

Tofu daje ogromne możliwości kulinarne i pomimo, że odkryłam dopiero jego pierwszą wersję to wiem, że to dopiero początek. Tofu po wyciągnięciu z woreczka wyglądem przypomina twaróg, a w smaku jest nijaki. Trzeba go odpowiednio przygotować by nadać mu odpowiedni, ulubiony lub pożądany przez nas smak.
Tofu powstaje z soi oraz koagulantu, wiele blogerek robi je samemu- więc może kiedyś też się skuszę, jak odnajdę odrobinę czasu na takie szaleństwa. Są różne twardości  tofu, w zależności od tego w jaki sposób chcemy je wykorzystać. Jedwabiste jest delikatne i ma konsystencje śmietany- można nim zastąpić mleko, śmietanę lub jogurt. Można je podać z dodatkiem owoców jako deser.
Tofu twarde jest idealne do smażenia, duszenia i gotowania.  Właśnie takie wybrałam, bo w konsystencji jest idealne.
Jak przygotować tofu, które smakuje mi idealnie? Proste! kroisz je w kostkę, dodajesz curry, kurkumę, sól, chilli i pieprz, a następnie wrzucasz na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju ryżowego.

Tofu smażymy przez chwilę aż się przyrumieni i podane wraz z warzywami i brązowym ryżem, smakuje wyśmienicie. Dodatkowo tofu oferuje coś więcej niż tylko możliwości kulinarne, są to właściwości odżywcze. Jest źródłem roślinnego białka, zawiera fosfor, wapń, potas, magnez, żelazo, witaminy z grupy B, a w 100g znajduje się około 112kcal.
Jeśli masz ochotę na eksperymenty kulinarne, to tofu ma ogromny potencjał i można go przemienić w co tylko zapragniesz. Moja przygoda z tofu się dopiero zaczęła, jest to moje drugie podejście do tego specjału. Więc jeśli nie posmakuje Ci za pierwszym razem, spróbuj z innej firmy z inną konsystencją i przyrządź je w inny sposób.

5/06/2015

Czym zastąpić mięso z kurczaka?


humorek.com.pl
Dieta redukcyjna to dość ciekawa sprawa. Kształtuje twój charakter i pokazuje tobie na ile jesteś silna by kontynuować ten "jedzeniowy zawrót głowy". Nie potrafię tego nazwać inaczej, bo pojemniczki są ze mną cały czas, nawet jak idę na miasto. Przez pierwsze dwa tygodnie gotowałam w ziołach dwie piersi z kurczaka i zjadałam je w ciągu dnia do dwóch posiłków. Po tym okresie nie mogłam patrzeć na mięso z kurczaka, więc postanowiłam coś zmienić.
Kilka propozycji czym możesz zastąpić mięso z kurczaka.

 5. Twaróg- na 100g ma 18,7 białka
Białko zawarte w twarogu trawi się dłużej, jest powoli rozkładane przez nasze enzymy trawienne, co według niektórych źródeł mówi, że jest idealne jako ostatni posiłek przed snem, ale wtedy kiedy przerwa między posiłkami jest dłuższa. Dlatego też w diecie redukcyjnej ostatnim posiłkiem jest właśnie twaróg, po którym świetnie się czuję.


4. Chuda ryba (np. dorsz, tuńczyk)
Tuńczyk w wodzie na 100g ma 23g białka. Ryba ta jest cenna w kwasy Omega 3, które obniżają ryzyko chorób układu krążenia. Idealnie nadaje się do sałatki, nadając jej cudowny smak.

3. Czerwona fasola sucha  na 100g ma 22g białka. Fasola jest zasadotwórcza, co pozwala  na utrzymanie
równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie. Dodatkowo zawiera lecytynę, która korzystnie wpływa na prace mózgu.

2. Soczewica zielona na 100g ma 25g białka oraz zawiera kwas foliowy, wapń, żelazo, magnez, witaminę C, niacynę oraz wiele innych witamin i minerałów.
Moim hitem są kotlety z soczewicy.

Składniki na 4 kotlety:
100g soczewicy ugotowanej,
1 jajko,
1 łyżka mąki ryżowej,
ząbek czosnku,
sól, pieprz, chilli.




Wszystko razem mieszamy, a przy okazji widelcem rozgniatamy soczewicę tak by stworzyła się spójna masa. Formujemy kotleciki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię bez oleju. Pieczemy aż się przyrumienią.


 1. Tofu- pomimo, że zawiera najmniejsza ilość białka z wyżej wymienionych, bo na 100g ma 12g białka, ale warto spróbować czegoś nowego, a tofu mnie totalnie zaskoczyło- oczywiście pozytywnie.
Smażone z curry i kardamonem to niebo w ustach- szczerze polecam dla osób które lubią dziwne piankowe konsystencje.

To jest moje top 5, które widnieje u mnie zamiast piersi z kurczaka, która na 100g ma 21,6g białka. Warto szukać zamienników i próbować nowości, nigdy nie wiesz czym cię mogą zaskoczyć.

5/01/2015

Wiosenna zupa z botwinki.

Czeka się na nią cały rok, więc jak nadchodzi wiosna i pojawia się w sklepach, to na stołach większości Polaków nalewana jest do talerzy- wiosenna zupa z botwinki. Niby smakuje jak barszcz, ale coś jest w niej innego, a podawana z jajkiem to niebo w ustach. To zdecydowanie moja ulubiona zupa, a jej przygotowanie jest bardzo proste.




Składniki na 3-4 porcje:
500g botwinki z buraczkami
2 litry wody
2 marchewki
2 korzenie pietruszki
mały kawałek selera
1 cebula lub por
2 łyżeczki soku z cytryny
przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, pietruszka lub koperek

Ewentualnie: śmietana 200ml.

Zupę z botwinki można przygotować na bulionie drobiowym lub warzywnym, według upodobań.
Początkowo myjemy botwinkę: kilka razy ją płuczemy bo na liściach i łodygach jest pełno ziemi, a nie chcemy jej w zupie. Jeśli botwinka wygląda na umytą, to najlepiej przemyć każdy liść po kolei tak by mieć pewność, że jest czysta.
Podczas jej moczenia/płukania można przygotować bulion. Do wody wrzucamy marchewkę, pietruszkę, por, liść laurowy i ziele angielskie- doprowadzam do wrzenia i gotuję aż warzywa zmiękną (15minut). Można wyciągnąć jarzyny i po ich ostudzeniu drobno pokroić i dodać do zupy, dzięki temu zupa zyska na jakości.



Następnie należy posiekać botwinkę, buraczki obrać, zetrzeć na tarce i wrzucić do gotującego się bulionu na 15 minut.
Jest również wersja druga- szybsza: warzywa kroimy lub trzemy na tarce i wraz z posiekaną botwinką wrzucamy do gotującej się wody na 15-20 minut, aż wszystko będzie miękkie.


Następnie należy zmniejszyć ogień i dodać śmietanę. Najlepiej zahartować ją wcześniej w oddzielnym kubku, dodając do niej odrobinę gorącej zupy. Można również pominąć ten krok, jeśli ktoś nie lubi śmietany, bądź ma problem z nietolerancję laktozy.
Dodajemy przypraw i cieszymy się pyszną, wiosenną zupą z botwinki.



Wiosna niesie ze sobą wiele pysznych sezonowych warzyw i owoców, korzystajmy ile się da!

4/19/2015

Targi Organicznych Produktów Excel London

Ostatnio trafiam na ciekawe osoby, ciekawe miejsca, restauracje z wysoką jakością i dobrą ceną oraz fantastyczne wydarzenia. Jednak dni bez narzekania robią swoje, przez co skupiam się na pozytywach i pozytywne rzeczy przyciągane są do mojego życia. To działa! Jakby ktoś chciał się przyłączyć lub rozpocząć taki eksperyment sam ze sobą to zapraszam: Wyzwanie Rozwojowe.
Zanim opowiem o targach organicznych, które odbyły się w Londynie (19/04) to wspomnę o sobocie.
W sobotę (18/04) byłam na Targach Polskiego Biznesu w Oxford. Samego miasta nie zobaczyłam, bo cel był inny. Chciałam natomiast zobaczyć jakie to polskie firmy są w UK, jak sobie radzą itp. Niestety stoisk było niewiele, ludzi również. Przypominało to bardziej czasy szkolne, jak na sali gimnastycznej był organizowany dzień edukacji z frekwencją 30osób. Zainteresowały mnie w sumie dwa stoiska z naturalnymi kosmetykami i jęczmieniem do picia. Nie byłam też za długo, bo dwie godziny więc może trafiłam w porę obiadu? Zrobiło mi się smutno i przykro, pomyślałam sobie, że tak mało tego? Że to tylko tyle?

Natomiast dziś wstałam rano i zastanawiałam się jak będę mogła porównać targi w Oxford a targi w Excel. Nie będę mogła ich porównać, zrozumiałam to wchodząc na salę. Pomimo pory obiadowej, dzikie tłumy, setki stoisk, kuchenne prezentacje i...to co dla mnie najważniejsze: Polskie firmy, reklamujące polskie produkty. Nasze miody z polskich pasiek, soki z cudownych polskich jabłek, organiczne produkty prosto z naszych pól. Poczułam dumę, radość i od razu zaczęłam próbowanie. Produkty bez cukru, organiczne, wysokiej jakości, smaczne i uśmiechnięci Polacy.

Oprócz polskich stoisk były tam firmy z całego świata i mogłam spróbować wiele nowości oraz porozmawiać z ciekawymi ludźmi z Japonii czy Włoch.


Przy okazji bycia tam przetestowałam nowe produkty, nowe smaki, tysiące batonów Nakd i innych równie smacznych, czekolady bez cukru, ciasteczka bezglutenowe i setki fantastycznych rzeczy. Dostałam również w prezencie kilka upominków i próbek.
Moje ulubione probiotyki, które znajdują się w codziennej diecie. Polecam każdemu kto ma problemy jelitowe i chce się ich pozbyć-> Bio-Kult 60szt.
Herbata z zielonym ogórkiem mnie zaskoczyła, więc podeszłam do przedstawiciela i powiedziałam, że chcę ją przetestować i dostałam całą pakę. Mam testowania na 20 herbat.
Natomiast poniżej: z lewej coś w stylu alg do sushi ale w formie  chipsów o smaku wasabi. Z prawej moje ulubione kuleczki z dodatkiem buraka.
A na sam koniec płatki owsiane, które idealnie wpasują się w moją dietę. Produkt polski, ekologiczny.
Najbardziej ze wszystkich produktów, to właśnie polskie zrobiły na mnie ogromne wrażenie i wierzę, że nie tylko na mnie. Soki tłoczone na zimno, o smaku dzieciństwa, bez dodatków, bez cukru- to był strzał w dziesiątkę. Jestem zachwycona każdym polskim stoiskiem i każdym ich produktem.
Na drugim miejscu Nakd i ich boskie batony, które można znaleźć na www.beyummy.pl . Dodatkowo wprowadzają nowe produkty na rynek i smakują jeszcze lepiej niż batony.

Cały weekend oceniam na 10 w skali 10, oby więcej takich.

4/16/2015

Co jeść by czuć się zdrowo?

To co jeść by czuć się zdrowo to bardzo indywidualna kwestia każdego człowieka, co jest zresztą zrozumiałe, bo jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni. Nie ma dwóch takich samych ludzi, nawet bliźniaki się różnią, więc dlaczego miałabym napisać posta, w którym pisałabym że to co ja jem jest super, mega zdrowe i dla Ciebie też będzie? No właśnie, nie napiszę tego bo to byłoby kłamstwo, oczywiście są uniwersalne zasady, które pasuję do większości. Jednak te uniwersalne zasady trzeba przerobić po swojemu i dopasować do siebie. Tak samo jest z dietą redukcyjną, dlatego tak ważne jest aby skonsultować się z profesjonalistą.
Ostatnio pod jednym ze zdjęć pojawił się komentarz pewnej dziewczyny, że nie ma pomysłu na dania na dietę redukcyjną, a ktoś jej odpisał "to wejdź na mojego bloga- tam opisuję swoje posiłki". Super, ale czy te posiłki będą pasowały do innej osoby? Jasne, spróbuj, zobacz jak to się sprawdza na Tobie, albo zrób coś na 100% i poproś o radę kogoś kto się zna, tak by całe zdrowe odżywianie było przystosowane pod Ciebie.
Pamiętaj nie jesteś wszystkimi, jesteś wyjątkowa i niepowtarzalna więc tak siebie traktuj.
Chcę podzielić się z Tobą posiłkami jakie teraz spożywam, by pozbyć się zimowej kołderki tłuszczowej na moim ciele. Nie jest ona jakaś zbyt duża i na zdjęciach wygląda całkiem przyzwoicie, ale ja się z nią czuję nieswojo i chcę się jej pozbyć. Grzała i chroniła mnie zimą, ale wszystko ma swój początek i koniec. Zapewne wróci na zimę znowu.

Moje Menu:

Śniadanie 8:30
Jogurt naturalny, płatki owsiane, odrobina borówek i orzechów oraz jajko i pomidor.









Lunch 12:00
Czerwona komosa ryżowa z kurczakiem i ogórkiem zielonym.

Obiad nr 1 16:00 (w pracy)
Sałata z rzodkiewką, twarożkiem i migdałami.

Obiad nr 2: 19:00
Sałata z oliwkami, kurczak i kasza gryczana.

Kolacja 22:00 (późno?  Monika o wszystkim pomyślała i tak pora mi idealnie pasuje)
Twarożek z kakao i orzechami. Jest to mała ilość, jeśli chodzi o gramaturę, więc czuję się lekko po takiej kolacji.


Po takich posiłkach jestem najedzona i pełna energii. Czuję się lekko i po tygodniu stosowania się do diety redukcyjnej widzę malutkie zmiany, możliwe że dostrzegalne tylko dla mnie. Cieszę się, że się podjęłam tego wyzwania, bo dalej zależy mi na tym by wyglądać zdrowo, a nie chudo. Dlatego zachęcam Cię do rozmowy z trenerem personalnym jeśli chcesz spróbować czegoś innego, chcesz się wyszczuplić, chcesz być zdrowa i czuć się dobrze w swojej skórze lub tak jak ja, lubisz podejmować wyzwania.


Dodaj do obserwowanych