2/28/2015

Ulubiony trening na dolne partie ciała (film).

Ostatnio polubiłam się ze schodami i trenuje na nich dwa razy w tygodniu. Do tego przeplatam je innymi ćwiczeniami i wychodzi dość ciekawy trening, który czuję przez dwa kolejne dni. 


Trening składa się z:
rozgrzewki w domu (więcej na Rozgrzewka biegaczki),
bieg (1km),
ćwiczenie 1: bieganie po schodach przez 10-30 minut,
ćwiczenie 2: "skoki na przemian nogami" (nie wiem jak je nazwać),
ćwiczenie 3: wykroki chodzone,
powrót do domu (1km),
rozciąganie.

Całość 20-40 minut ( w zależności od tego jak intensywny jest trening w danym dniu).

Zapraszam do oglądania:

Kiedyś już pisałam, że trzeba się nagradzać za sukcesy w naszym życiu. Dziś kupiłam sobie w nagrodę za zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną legginsy do biegania. Są piękne!!

Nagradzaj się za każdy sukces, nawet ten najmniejszy, który może wydawać się mało istotny!
Nagradzaj się za: 
tydzień zdrowego odżywiania,
miesiąc aktywności,
za przebiegnięcie 2km, 5km, 10km, 15km.....czy maratonu.
Niech zdrowy, aktywny tryb życia kojarzy się tobie z przyjemnością, nagrodami i czymś co warto robić, co daje szczęście. Niech to nie będzie kara, nie stosuj diet z czasopism, nie męcz się ćwiczeniami, które nie sprawiają ci przyjemności. We wszystkim co robisz szukaj siebie, bądź sobą! Bądź szczęśliwa!



2/26/2015

Pokoloruj się- pomadka DIY.


Za oknem dziś szaro i deszczowo dlatego postanowiłam pokolorować swój dzień. 
Podzielę się z wami pewną metodą na stworzenie własnej pomadki. Sama na nią wpadłam kilka dni temu i tak mnie zachwyciła, że postanowiłam spróbować.
Do wykonania pomadki będzie Ci potrzebny:
mały słoiczek,
olej kokosowy
kredki Crayon 
Ja kupiłam nietoksyczny wosk za kilka funtów. Można zakupić również ekologiczne lub z soi, ale są 4 razy droższe.

Dlaczego stworzyłam swoją pomadkę?
W sklepach przecież uginają się półki od pomadek, błyszczyków, kolorów tysiące, wybór nieograniczony, ale skład woła o pomstę do nieba. Nie jestem eko-maniaczką kosmetyków, ale miałam ochotę się pobawić i spróbować użyć swojej kreatywności do stworzenia z kredek- mojej własnej pomadki o kolorze jaki tylko zapragnę. Przy okazji na  tym skorzystam, bo olej kokosowy ma niesamowite właściwości nawilżające.

Krok 1 
to wybór kolorów, postawiłam na czerwień w dwóch odcieniach i odrobinę beżu.

Krok 2 
obranie kredek z papieru, przygotowanie gorącej wody, w której rozpuściłam kredki. Możesz wykorzystać patelnię lub garnuszek.

Krok 3
Umieszczamy słoiczek na środku patelni/ garnuszka i wrzucamy do niego kredki. Wykorzystałam z każdego koloru 1/3 kredki.

Krok 4
dorzucamy łyżeczkę oleju kokosowego i delikatnie mieszamy. Czekamy aż się rozpuści i połączy z rozpuszczonymi kredkami.

Trzeba poczekać około 30minut, aż olej zmieni swoją konsystencję na stałą i można zacząć się malować. Przez to, że dałam więcej oleju kokosowego niż kredki wyszedł mi bardzo naturalny efekt, bardziej jak błyszczyk.

Zależało mi bardziej na kremowej konsystencji więc dorzuciłam jeszcze 2 kredki w kolorze maliny oraz wiśni. Uzyskałam zupełnie inny efekt niż wyżej, który też mi się podoba. Jest bardziej naturalny, pudrowy i wygląda jakby usta były naturalnie malinowe (przynajmniej ja tak to widzę).


Co jest fajnego w tworzeniu własnej pomadki-błyszczyka?
Wymyślasz swój kolor, którego nikt nie ma- mój ma nazwę 001 beYummy
Tworzysz idealną konsystencję jakiej potrzebujesz.
Możesz dodać olejek zapachowy i uzyskasz swój ulubiony zapach.
Świetnie się przy tym bawisz.
Jest szybki w wykonaniu.

Polecam!
 

2/25/2015

Oczyszczanie owocowo-warzywne: detoks.

Dietę owocowo-warzywną stosuje się po to by oczyścić nasz organizm ze złogów i toksyn.
Wykonałam taki detoks tylko przez jeden dzień, ale można nawet przez tydzień. Trzeba się do niej odpowiednio przygotować, tak by nie być głodnym, by nie mieć zawrotów głowy i normalnie funkcjonować. Najlepiej wykonać taką dietę w dniu wolnym, bo nie wiadomo jak zareaguje nasz organizm na takie oczyszczanie.

Dzień wcześniej przygotuj swoje menu i zrób zakupy. Chciałabym wam przedstawić moje menu na jeden dzień, które idealnie się wpasowało w moje zapotrzebowanie, nie odczuwałam głodu i miałam tyle samo energii co przy standardowym odżywianiu.

Śniadanie 8:30
 Wybrałam dużą miskę owoców: jabłko, pół pomarańczy, szklanka borówek, garść malin. Razem 220kcal.

Byłam nastawiona, że będę głodna bardzo szybko, ale odczułam głód dopiero w porze lunchu. Więc bez zmian, co mnie zaskoczyło.

Lunch 12:00

Sałatka z warzyw jakie lubicie (mieszanka sałat, ogórek zielony, pomidorki koktajlowe) oraz smoothie ze szpinaku, kiwi i soku ze świeżo wyciśniętego soku z grejpfruta. 
Sałatka 58kcal, smoothie 82kcal. Razem 140kcal (porcja ze zdjęcia).
Tylko 140kcal a ja miałam dużo energii i byłam nasycona.

Obiad 16:00

Brokuł i fasolka szparagowa duszona pod przykryciem bez oleju to około 150 kcal (porcja ze zdjęcia).
Czasem jadam taki obiad, więc byłam po nim syta- dopiero teraz zdałam sobie sprawy jak mało kalorii spożyłam.

Kolacja 19:00

Zupa pomidorowa warzywna, bez tłuszczu około 230ml to 100kcal.

Całość to tylko 610 kcal, dodatkowo spożywałam:
pół pomarańczy (50kcal)
kilka kawałków kokosa (około 30g to 100kcal)
oraz dużo herbat ziołowych (rumianek, pokrzywa, mięta) i 2 szklanki wody to około 10kcal.

Podsumowując: zjadłam i wypiłam około  770 kcal i wcale nie byłam głodna. Jestem zdziwiona, bo przed chwilą obliczyłam kaloryczność potraw. Gdyby ktoś powiedział, że będę jadła około 770 kcal i nie będę głodna to bym go wyśmiała. 
Dieta oczyszczająca ma trwać krótko, nie jest to absolutnie sposób na życie, by komuś nie wpadło do głowy aby tak się odżywiać cały czas, lub by zastosować ją jako dietę odchudzającą.

Nie wykonałam tej diety w 100% prawidłowo, bo są pewne owoce zakazane jednak stwierdziłam, że początkowo zrobię ją po swojemu, aby się nastawić psychicznie. Teraz jak przeprowadzę taki detoks to wiem, ze nie jest taki straszny jakby się wydawało. Także jeśli ktoś ma ochotę na porządki wiosenne w swoim organizmie- to zdecydowanie polecam przeprowadzić taki detoks przez kilka dni, a nawet ten jeden dzień.

INFO:
nagrałam nowy filmik. Huuraa!

 oraz ostatnie dni Konkursu z okazji Dnia Kobiet

Jeśli masz ochotę na odzywkę białkową to jest to doskonały wybór: 
"Hemp Protein" jest bogate w aminokwasy, tłuszcze Omega-3, Omega-6 oraz błonnik poprawiają wygląd skóry, włosów, paznokci, jak i również przyczyniają się do ogólnej poprawy zdrowia, w szczególności wzmacniają serce i poprawiają krążenie. Nie zawiera glutenu, soji, sztucznych aromatów i barwników. Odpowiednie dla wegan i wegetarian. Jest idealna dla sportowców, lub dla osób aktywnych. Można ją dodać do koktajlu, naleśników, kotletów, by podnieść jakoś potrawy i wzbogacić ją o roślinne źródło białka.

2/22/2015

Trening, kotlety ryżowe, flądra- czyli moja niedziela.

Dziś obudziłam się po dziesiątej trochę niewyspana. Zjadłam naleśniki z owocami i masłem orzechowym, a następnie poszłam biegać. 

Ostatnio polubiłam bieg połączony z treningiem. Po takiej mieszance widzę korzystne efekty. Sam bieg też jest przyjemny, ale jak dodać do tego ćwiczenia typu:
bieganie po schodach przez 8-10 minut,
chodzone wykroki,
zakroki, przysiady,
pompki przy każdej ławce podczas biegu,
oraz inne wariacje z ławką...
...to widać jak pośladki się unoszą, uda smukleją, ramiona są bardziej jędrne.
Dla mojego ciała taki zestaw ćwiczeń idealnie się sprawdza.


Jak osiągnę takie efekty jakie chcę osiągnąć, to pojawią się zdjęcia. 

...
Ten weekend mogę nazwać weekendem eksperymentów kulinarnych i tworzenia czegoś z niczego. Lubię takie dni, kiedy mogę poświęcić się w 100% swoim pasjom, poczytać książkę, wyjść na kawę a teraz pisać posta siedząc pod ciepłym kocem, popijając ulubioną imbirową herbatę. Za oknem deszczowo i szaro, a co za tym idzie leniwie i sennie. Jednak w kuchni dzisiaj wrzało, było ciekawie, inaczej i smaczniej.

Hit tego weekendu, oraz danie wprowadzone na stałe do mojego menu to:
kotlety ryżowe.


Do upieczeni 4 kotletów, które w zupełności mnie nasyciły, potrzebowałam:

1szklanki ryżu ugotowanego (może być biały lub brązowy- wg uznania)
1 jajko
3 łyżki mąki ryżowej
1 łyżka mąki pełnoziarnistej pszennej
papryka czerwona i żółta (wg uznania)
kilka liści szpinaku 
czosnek
1/4 średniej cebuli
sól, pieprz, chili.

W misce mieszamy ryż, jajko, mąkę ryżową, mąkę pełnoziarnistą, dodajemy posiekany szpinak, pokrojoną w małą kostkę paprykę i mieszamy.
Cebulkę kroimy w małą kostkę i podsmażamy na odrobinie oleju. Dorzucamy do masy zeszkloną cebulkę i starty czosnek oraz przyprawy. Mieszamy.
Formujemy kotleciki, obtaczamy je w mące ryżowej i smażymy z odrobiną oleju.

Wygląda i smakuje rewelacyjnie. Ryż został mi z wczorajszej zupy i nie wiedziałam, że można z niego wyczarować takie pyszne i szybkie danie.

Numerem 2 w eksperymentach to kupienie zupełnie nowej rybki, której nigdy nie jadłam. 
Padło na smażoną flądrę. 
Zdjęcie z: http://o-fotografii.pl/podroze-podwodne/lofoty-norwegia-2/
Kiedy byłam mała, miałam książkę o podwodnym świecie. Były w niej opisane różne gatunki ryb i flądra wydała mi się wtedy najbardziej dziwną i fascynującą "istota wodną". Przekrzywiona "twarz" nadaje jej trochę śmieszny wygląd. Dziś miałam możliwość testowanie jej białego i delikatnego mięsa.  Chociaż przyznam, że jak patrzę na to zdjęcie i w te piękne oczy, to mi jej szkoda...ahh, dobra było minęło, trzeba żyć dalej.

Przepis jest bardzo prosty:
flądra,
bułka tarta (lub inna preferowana przez ciebie panierka)
jajko,
sól, pieprz,
sok z cytryny.

Filety flądry skrapiasz sokiem z cytryny, dodajesz soli, pieprzu i panierujesz. Wybrałam wyjątkowo tradycyjną panierkę z jajka i bułki tartej. Bułkę tartą można zastąpić sezamem, płatkami migdałowymi lub  mąką.

Opanierowane filety wrzucasz na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju (mój wybór: olej kokosowy) i smażysz do momentu, aż panierka zrobi się złocista.
Flądra idealnie smakuje z pieczonymi w piekarniku ziemniaczkami z koperkiem oraz dużą ilością sałaty.


Smacznego!

2/21/2015

Kilka spraw: film, KONKURS, jedzenie.

Ostatnio naczytałam się o dietach redukcyjnych na portalach i na blogach. Kilka blogerek się redukuje, więc zainteresował mnie ten temat. Obliczyłam swoje zapotrzebowanie kaloryczne, pomnożyłam przez liczbę określającą moją aktywność i wyszło mi około 1800kcal. Od tego mam odjąć 200-400kcal i tadam- wiadomo ile kalorii mam zjeść by się zredukować. Jednak tu zaczynają się schody, bo trzeba obliczyć swoje zapotrzebowanie na białko, węglowodany i tłuszcze oraz stosować się do pewnych zasad w komponowaniu posiłków. Znudzona tematem porzuciłam ten zamysł. Jak będę się chciała zredukować, tak by nie spalać  mięśni, a tłuszcz napiszę do Alberta i on mi ułoży dietę. Póki co traktuję jedzenie nie tylko jako przyjemność ale jako "lekarstwo" na całe zło tego świata :-)
Nie chodzi tutaj o objadanie się i leczenie depresji jedzeniem, ale o komponowanie pełnowartościowych posiłków (które oczywiście mnie wydają się wartościowe), bawienie się smakiem, eksperymenty i dzielenie się tym co przygotowałam z innymi. Z tym dzieleniem się jest różnie, bo w z dala od rodziny to wiadomo jak jest. Dlatego chcę się podzielić z wami tym co jem, co robię, czym się zajmuję.

Wyżej zdjęcie mojego Instagrama, jeśli chcesz wskakuj- tam się dzieje najwięcej.
Niedawno zdałam sobie sprawę, że AgnesBlog już ma prawie 2 lata, pierwszy wpis powstał 25/02/2013.
Jestem taka szczęśliwa, że jestem tu gdzie jestem i mogę rozwijać z Wami swoje pasje, dzielić się z Wami wszystkimi przemyśleniami, tematami- to dla mnie bardzo ważne być tutaj.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, za to że wchodzicie na AgnesBlog i jesteście tutaj. Doceniam to i dlatego pomimo bardzo małej ilości czasu zawsze coś napiszę. Piszecie do mnie maila i zawsze staram się na wszystkie odpisać, więc jeśli z jakiegoś powodu na któryś nie odpisałam to najmocniej przepraszam.

Agnes przechodzi małe zmiany- będę pojawiała się regularnie na You Tube. Tak jest szybciej dla mnie, wy możecie mnie poznać bardziej. Póki co kręcę testy produktów, które są dostępne na BeYummy
Jest już dostępny kolejny filmik, do którego Was zapraszam.

W filmie wspominam o Konkursie z okazji Dnia Kobiet na FB
Można wygrać roślinną odżywkę białkową Hemp Protein, o której już pisałam kilka razy na blogu, o wartości 45zł. Konkurs trwa od 18.02 do 01.03.2015, wyniki zostaną ogłoszone 02.03.2015.
Jedynie co trzeba zrobić to polubić BeYummy na FB oraz wysłać w prywatnej wiadomości na FB zdjęcie, do której możesz dorzucić odżywkę białkową.




Nic prostszego, więc zapraszam do Konkursu! 

...
Temat jedzenia:
Dziś rano wydawało mi się, że mam pustą lodówkę. Po chwili zastanowienia wygrzebałam kilka składników i powstały nawet całkiem smaczne potrawy.
Śniadanie to biały ryż z cynamonem, jabłkiem, suszonymi owocami, prażonymi migdałami i płatkami z kokosa.

A na lunch: pomidorowa- odnalezione puszki z pomidorami i kilka jarzyn stworzyło pyszną zupkę.

Fajnie jest rozwinąć swoją "kreatywność kulinarną" i wyczarować coś z niczego.
Za niedługo zostanie mi dostarczone jedzenie, więc moja lodówki znowu będzie pełna. Od kilku miesięcy robię zakupy on-line na produkty spożywcze z Morrisona i jestem mile zaskoczona. Tylko raz nie dostałam jednego produktu, a dokładnie piersi z kurczaka. Ale zadzwoniłam do obsługi klienta i zwrócili mi pieniążki oraz dali bon rabatowy na kolejne zakupy. Dostałam przeprosiny w każdy możliwy sposób. Wrażenie ciągle pozytywne, koszt dostawy bardzo niski, no i przynoszą mi reklamówki z jedzeniem prosto do kuchni. Mogliby jeszcze coś ugotować ;-)


Przy okazji jedzenia, w poniedziałek robię sobie jeden dzień z owocami i warzywami. Będzie dużo soków świeżo wyciśniętych, musów warzywnych, warzyw na parze itp. Dlaczego same owoce i warzywa? Aby się oczyścić. Czytam o takim oczyszczaniu już od miesiąca, kilka osób z mojego otoczenia tak się oczyszcza nawet przez tydzień, więc ja spróbuję w poniedziałek przez jeden dzień. Wraz z Martą z bloga "Ogród Różności" podjęłyśmy się tego wyzwania.
Trzymajcie za mnie kciuki. Na pewno napiszę moje odczucia i wszystko na ten temat we wtorek.

Dodaj do obserwowanych