8/04/2013

Fat Burning with Agnes

  Fat Burning with Agnes

Burpees
Szybka redukcja tkanki tłuszczowej? Jest na to sposób.
Doskonałe ćwiczenie wytrzymałościowe i kondycyjne. Burpees przeznaczone jest dla osób wytrenowanych, a jego ideą jest wykonanie w krótkim czasie intensywnej serii powtórzeń zmuszając tym samym organizm do maksymalnego wysiłku. 
  
Na czym to polega?
1. Przysiad z podparciem o podłogę

2. Wyrzut obu nóg do tyłu – pozycja pompki
 3. Powrót nóg do pozycji przysiadu podpartego

4.Wyskok w górę

 Zalety
Wszechstronne wykorzystanie mięśni i angażowanie całego ciała do pracy.
Wzmacnia też plecy, ramiona, nogi, kręgosłup i klatkę piersiową, a przy dłuższym wykonywaniu także serce.
Czas trwania 1 minuta.

 Przysiad- modyfikacja
Pozycja do przysiadu, pupa wypięta do tyłu - wykonujesz skoki nóg w bok pozostając w pozycji przysiadu. Kolana nie wychodzą po za palce stóp.
 Jest to kolejne świetne ćwiczenie na nogi i pośladki.
Czas trwania 1 minuta.

Wykrok nogi w tył 
Z 2 litrową wodą mineralną ;-) 

Pozycja stojąca, przenosimy jedną nogę w tył tak by była ugięta pod kątem prostym. Noga znajdująca się z przodu również zachowuje kąt prosty, pilnujemy by kolano nie wychodziło po za palce stóp.

Przenosimy ciężar (2l wodę) w przeciwną stronę względem nogi znajdującej się z tyłu (jak na zdjęciu).
Ćwiczenie to angażuje uda, pośladki, a  podczas skrętu: mięśnie skośne brzucha.
Czas trwania 1 minuta.

Trening Fat Burning wygląda następująco
Przed wykonaniem ćwiczeń zrób rozgrzewkę 5 minutową, po treningu rozciągnij ciało, podczas ćwiczeń oddychaj regularnie!
Przed rozpoczęciem ćwiczeń skonsultuj się z lekarzem lub fizjoterapeutą . Nie ponoszę odpowiedzialności za uszkodzenia wynikające z ich używania.
...

Ćwiczenia te przyniosą rezultat jeśli dodatkowo zmienisz swoje nawyki żywieniowe na zdrowe posiłki, ograniczysz słodycze do minimum, odstawisz napoje gazowane, i zaczniesz pić wodę mineralną 2 litry dziennie.

Śniadanie:
Owsianka z malinami.

II śniadanie
Zapiekanki z pomidorem, mozzarellą i suszoną bazylią na bułeczkach ze słonecznikiem.

Obiad:
Łosoś, młode ziemniaczki z koperkiem i brokuły.

Kolacja:
Mrożony jogurt z dużą porcją owoców:-)
Bardzo syty, bardzo zdrowy, bez cukru!

Zdrowa, zgrabna i smukła sylwetka w 70% zależna jest od tego co jesz, a w 30% od tego jak ćwiczysz.

Wykonuj ćwiczenia efektywnie:
zwracaj uwagę na technikę, jak już będziesz mieć opanowane ćwiczenie technicznie możesz dodać obciążenie, co przyspieszy efekty ćwiczeń.

Ale co najważniejsze!
Kochaj siebie bez względu na wszystko i wszystkich.
Szanuj siebie i swoje potrzeby.
Rozpieszczaj się Zdrowo- Nie traktuj Swojego Ciała jak Śmietnik.
Uśmiechaj się do siebie i bądź Pozytywna :-)

 Zachęcam do oddania głosu na w Konkursie "Moje Aktywne Wakacje"
wystarczy kliknąć w http://www.4run.pl/agnes-juszczyk-mala-wariacja-na-temat-plank-grecja-kreta/ i pod zdjęciem wpisać "GŁOSUJĘ".
Agnes

59 comments:

  1. Bardzo merytoryczny wpis, na pewno wdrożę część ćwiczeń do codziennego treningu:) Najbardziej ucieszyła mnie jednak ostatnia fotka - świetna opcja do zapsokojenia wilczego głodu, który dopada mnie w galerii zawsze gdy poczuję kusicielski zapach pizzy czy fast foodu!:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie też ostatnia fotka cieszy najbardziej:-)

      Delete
    2. A mnie się bardziej podobają (bo nie wiem czy można powiedzieć chyba, że cieszą...) zdjęcia Twojej sylwetki. Kobieto jesteś boska! :) w dodatku pokazujesz, że można jeść zdrowo i fajnie, nie odmawiać sobie przyjemności, ale robić wszystko "z głową" i przede wszystkim szanować swoje ciało, o czym często zapominają osoby będące na restrykcyjnych dietach.
      Dawno nie robiłam burpees, a dają w kość i są fajne. :) czas nadrobić

      Delete
    3. Dieta to nie tylko chwilowa zmiana nawyków aby uzyskać cel...to zmiana nawyków na zdrowe do końca życia:-) 3/08 było 5 miesięcy bez słodyczy:D uczciłam to górą czereśni:D- mam zamiar nie jeść słodkości już nigdy!! :D Cudownie jest czytać takie komentarze:-) bardzo dziękuje...

      Delete
  2. Fajny zestawik:) Warto spróbować:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto:-) jeśli się nie ma skakanki można skakać bez niej:-) polecam

      Delete
  3. Burpees to jedno z moich ulubionych, ale mega męczących, ćwiczeń :))
    Ten jogurt z owocami- same pyszności :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A no pewnie, że męczące dlatego daje efekty:-P

      Delete
  4. Burpees to jedno z moich ulubionych, ale mega męczących, ćwiczeń :))
    Ten jogurt z owocami- same pyszności :))

    ReplyDelete
  5. czytalam na blogu Setterki ze ryby nie mozna laczyc z brokulami

    a gdzie 7 faktow z Twojego zycia? otagowalam Cie :)
    http://www.mokah-blog.blogspot.com/2013/08/otagowana.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Będzie to w oddzielnym poście:-) nie można ryby z brokułami? :O nie wyobrażam siebie łososia bez brokuła..jem tak od zawsze, ciągle żyje i nic mi nie jest;-)

      Delete
    2. wiem ale u Setterki (a to jest biblia fit jak dla mnie) bylo napisane zeby tego nie łączyc tez zawsze lubilam ryby jesc z brokulami a tu taki psikus ;)


      prosze Skarbie link


      http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2013/06/jak-komponowac-produkty.html

      Delete
    3. Właśnie przeczytałam, że brokuły zawierają goitrogeny - substancje, które utrudniają przyswajanie jodu. Hm...

      Delete
    4. Hm, no tak, ogólnie nie można ryby+krzyżowe warzywa :) ale generalnie jeśli się coś lubi to nie należy sobie odmawiać, zacznij pić ustroniankę z jodem, czy coś ;)

      Delete
    5. Dobra myśl:P i tak nie odmówię sobie brokuła z łososiem :D uwielbiam takie połączenie.

      Delete
  6. burprees to wymagajace cwiczenie, ale warto sie pocwiecic;)

    ReplyDelete
  7. bardzo podobają mi się ostatnie przykazania - "to co najwazniejsze", staram się je stosować nie zawsze mi wychodzi... ale fajnie, ze mi o nich przypomniałaś :)

    ReplyDelete
  8. Niezle! Od razu przypomina.mi sie wf z liceum!
    świetny blog! Zawsze tak dobrze wygladalas i dbalas o dietę? Ja przed ciaza nie mialam problemow z sylwetka, mialam doskonala przemianę materii ale tez dużo cwiczylam, po ciąży(i w trakcie) zrezygnowalam z ćwiczeń całkowicie, jadlam średnio zdrowo, i ot tak przybylo mi nadprogramowe 10 kg z ktorymi walczę od kwietnia tego roku! I jest ciężko!

    Twój blog jest bardzo inspirujacy!
    dodaje do moich gfc

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale ja uwielbiałam wf w podstawówce :-)
      Zawsze dbałam o siebie, ale nie tak jak teraz. Kiedyś więcej ćwiczyłam- wręcz "katowałam się" hardcorowymi ćwiczeniami, które wykonywałam codziennie, bez stosowania diety. Efekt gorszy niż teraz.

      Ogólnie historia mojej figury jest bardzo złożona.
      Patrząc przez pryzmat całego 30letniego życia to ćwiczenia były obecne ze mną zawsze z drobnym zaniedbaniem w pewnym czasie.

      Ale nie warto żyć przeszłością, bo nic to nie zmieni...
      Nie warto również myśleć intensywnie "co bym zrobiła w przyszłości", bo zagubimy swoją teraźniejszość.

      Jeśli chcesz coś zrobić- rób to teraz a to zaowocuje w przyszłości.
      Bądźmy szczęśliwe tu i teraz a nie jutro-za tydzień-za miesiąc- rok!

      Jeśli chcesz schudnąć po ciąży- musisz przestać walczyć, a zmienić swoje myślenie...
      jak wkładasz batonika, pączka...do ust zastanów się "co mi to da, że go zjem?"
      Zmień nawyki żywieniowe na zdrowe- odszukaj swoją przyjemność w ćwiczeniach. Niech staną się w codzienności tak ważną jak oddychanie:-)
      i Kochaj Siebie Za to, że masz wady- bo one sprawiają, że chcesz być lepszym człowiekiem.

      Delete
    2. Ja też lubiłam wf:)
      dziękuje za słowa wsparcia, wiem że dziewczyny, kobiety pragnąc byc szczupłą (czasem chudą) robią różne rzeczy... mi zawsze było daleko od wszelkich diet, które stosowały moje koleżanki, zawsze widziałam jak się nimi katują, a potem mają efekt jojo...bo wracaja do starych nawyków.
      ja mialam jojo dwa razy , bo myslalam ze trzeba ograniczyc spozywanie posiłkow... lub np. nie jesc po 18. tak jak to niektórzy robią. Na trzecim roku studiow w tym roku mialam dietetykę i otworzyły mi sie oczy, zdobyta wiedza w szkole sprawila ze zmienilamm myślenie, tak jak piszesz właśnie:)
      Paczków i batoników nie jem już całkiem długo:) odkąd jest lato jem zamiast nich owoce, wiem, maja cukier :) ale lepsze to niz tłuszcze trans w batonikach, prawda? Wiadomo , czasem ma się te chwile załamania... w tych gorszych chwilach z pomoca przychodzi sport , dziś miałam małego doła, ale wyszłam na rower i endorfiny zrobiły swoje:):):)

      moj blog co prawda o innej tematyce niz zdrowy styl życia, ale bardzo miło bedzie mi czytać Twojego:)

      Delete
    3. Pewnie, że lepsze są owoce niż słodycze- tutaj to nawet nie ma o czym pisać- to jasne jak słońce:-) Jestem ogromną fanką owoców!
      Też miałam dietetykę przez rok i uwielbiałam ją, bardzo dużo mnie nauczyli co stosuję teraz w swoim odżywianiu, np. ziemniaki wrzucamy do gotującej się wody a nie do zimnej:-) i wiele innych:-)

      Delete
    4. Hej??a dlaczego wrzucasz ziemniaki do wrzątku???tego nie znałam....a może zdradziłabys kilka ''trików''apropo zdrowego odżywiania,które wyniosłaś z dietetyki?????pozdrawiam cieplutko i jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy:)

      Delete
    5. Makaron i ryż również wrzucamy do gotującej się wody:-) Jak wrzucimy do wrzątku to tracą mniej wartości odżywczych, ale muszą być pokrojone na drobniejsze kawałki bo inaczej w środku mogą być surowe a z zewnątrz rozgotowane. Najpopularniejszy sposób gotowania to większe kawałki namaczane w zimnej osolonej wodzie, podgrzewane stopniowo. Jest to prostszy i pewniejszy sposób gotowania, ale mniej zdrowy;-)
      Kiedyś jadłam ziemniaki na parze i były cudownie pyszne i mega zdrowe!!

      Delete
  9. Burpees potrafią nieźle zmęczyć :D

    ReplyDelete
  10. http://www.body-factory.pl/showthread.php?t=7862 chodzi o to, że kolana są lepiej chronione przy pełnych przysiadach ze względu na swoją budowę : )

    ReplyDelete
    Replies
    1. :-) dzięki za link, poczytam. Dobrze, że są ludzie o różnych opiniach- bez tego świat byłby taki nudny :D dzięki za interesowanie tematem:*

      Delete
  11. Zresztą gdyby było tak jak mówisz to każdy trójboista nie mógł by chodzić : D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mówię o swoim przykładzie...opartym na doświadczeniu. Większość trenerów mówi o tej zasadzie, także ja się do niej stosuje i jest ok.

      Delete
  12. ale pyszności

    ReplyDelete
  13. Kocham te ćwiczenia a najlepsze jest to że na prawdę działają! Ja po kontuzji kolana nie moge ich wykonywać jeszcze przez jakiś czas, ale może za dwa tygodnie będzie już dobrze.
    A to Twoje jedzonko wygląda mniamuśnie :** Aga masz ładną figurę ale za pewne już to mówiłam ;p
    Buziaczki

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie tylko wygląda mniemuśnie :D ale jak zdrowo smakuje :-) Ćwiczenia dają popalić tłuszczowi :D

      Delete
  14. mój jutrzejszy obiad łosoś ;-)

    ReplyDelete
  15. Witam. Podglądam Twojego bloga od pewnego czasu. Do tej pory ćwiczyłam, ale nieregularnie. Przekonałaś mnie do rozpoczęcia 28-Day Fitness Challenge, sumo troszkę zmodyfikowane robiłam już wcześniej. Właśnie zaczynam drugi tydzień bez słodyczy i masz rację - można bez nich żyć. Jeśli mam ochotę na coś słodkiego to owoce i galaretki wystarczą. Teraz przygotowuję się do podjęcia wyzwania Plank. Dziękuję Ci za motywację. Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polecam suszone owoce:-) figi, daktyle- uwielbiam!! :D 28-Day Fitness Challenge jest tylko przygotówką do ćwiczeń- trwa 5-10minut i ma nam wpoić systematyczność.
      Jeśli chodzi o plank, można rozpocząć od mniejszej ilości czasu- i powolutku dawkować to ćwiczenie.
      Cudownie jest czytać takie komentarze :* Dziękuje

      Delete
    2. Nie ma za co :) to ja dziękuję za motywację. Fitness Challenge jest doskonałym początkiem dla matek, które mają rozbrykane dzieci. Dokładnie tak jest u mnie. W ciągu dnia robię ten zestaw kilka razy. Te kilka minut, to dokładnie tyle ile moje dzieci mogą wytrzymać bez mojej uwagi. Nie mam już wymówki ;) Sama bieganina przy dzieciach doskonale rzeźbi nogi, a i forma jest niczego sobie. Dzięki Twoim programom skóra jest bardziej jędrna, a sylwetka lepiej wyrzeźbiona.
      A daktyle są super. Przesmażone z suszonymi śliwkami, na odrobinie wody, smakują jak czekolada na pieczywo. Moje dzieci właśnie taką zajadają na śniadanie. Taka konfitura doskonale poprawia przemianę materii :) Pozdrawiam i czekam na więcej wskazówek. Uściski :)

      Delete
    3. świetny pomysł z konfiturą- muszę skorzystać- uwielbiam zdrowe i mądre przepisy:-)

      Delete
  16. Agrafka/motylek jest Decathlonie, ale nawet w sklepach typu Tesco, ja swoją kupiłam w Kauflandzie za 19 zł.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Londynie nie znalazłam, trochę tu inne są sklepy. Jest kilka sportowych, ale nawet hantli nie mają lub sztangi, bo chce ćwiczyć z obciążeniem. W Tesco nie ma sportowego asortymentu- przynajmniej w tych trzech najbliżej mnie...Kauflandu tutaj nie ma, jest podobny supermarket Morrison, ale takich cudów tam nie ma. Decathlonu tutaj nie widziałam...musiałabym na ebay zamawiać wszystko, a chciałabym na początek sobie pooglądać na żywo, zanim zakupie...eh eh eh :P

      Delete
    2. Decathlon w Londynie jest w centrum handlowym przy stacji Canada Water/Surrey Queys

      Delete
  17. Nominuje cię do LIEBSTER AWARD. http://austin-ally-trish-dez-historia.blogspot.com/

    ReplyDelete
  18. Mam wrażenie, że Chodakowska korzysta z podobnego zestawienia w swoich filmach- przy czym ona katuje >40 minut (raz przebrnęłam przez filmik i szczerze to wynudziłam się tak ostatnio chyba na imprezie rodzinnej). Uwielbiam Twoje wpisy ze zdjęciami! Ciekawe czy ja mam taką formę by wytrzymac te kilkanaście minut...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Takie zestawy ćwiczeń są proponowane przez większość profesjonalnych trenerów, także Chodakowska niczego nadzwyczajnego nie wymyśliła, ja z resztą też.
      Serio 40minut takich ćwiczeń?? Na chwilę obecną te kilkanaście minut FatBurning jest dla mnie hardcorem, szczególnie jak dojdę do Burpees:-)
      Dla mnie Inspiracją jest Insanity, chociaż po całym treningu padam na podłogę zastanawiając się czy żyję to wyciągam z jego treningów to co mi się podoba i tworzę swoje zestawy ćwiczeń- dopasowane po moje potrzeby:-)
      Chodakowska jest fajna na FB, motywuje, ale ćwiczyłam z nią dwa razy Skalpela i znudził mnie.

      Delete
    2. Też się wynudziłam na Chodakowskiej! Zobaczyłam, że 40 minut treningu i pomyślałam: "Bomba! Będzie dużo różnych ćwiczeń!" A tu klapa. Tylko kilka ćwiczeń i myślałam, że zasnę z nudów. Macie na to jakąś radę? Bo ja wplotłam w to swoje ćwiczenia ;)))

      positiveattitudetowards.blogspot.com

      Delete
    3. Wybrać najciekawsze ćwiczenia, dodać coś od siebie i stworzyć coś swojego, własnego :-)

      Delete
  19. Wszystko to, co lubię! Same skuteczne ćwiczenia i pyszne jedzonko!^^

    Pozdrawiam!
    positiveattitudetowards.blogspot.com

    ReplyDelete
  20. Zostałaś nominowana do 'Liebster Blog' :D Więcej informacji tu: http://story-about-auslly.blogspot.com/2013/08/liebster-blog.html i tu: http://auslly-story.blogspot.com/2013/08/liebster-award-3.html :P
    ~JulkaXD

    ReplyDelete
  21. Świetny post! Idę się poruszać:) Od dzisiaj mam zamiar odzywiać się mniej śmieciowo, wczoraj 2 burgery niemal mnie wykończyły:D Więc z radością zainspiruję się twoimi smakowicie wyglądającymi zdjeciami:)

    http://once-upon-a-time-in-paris.blogspot.fr/

    ReplyDelete
  22. dziękuje za miły komentarz. Masz super blog i mnustwo swietnych rad. dołączę sie :)pozdrawiam
    ps-mam 2 dzieci

    ReplyDelete
  23. bardzo fajny blog :) wiele cennych rad :) uwielbiam burpees! <3 obserwuję i czekam na kolejne posty :) a teraz zabieram się za czytanie wszystkich starszych wpisów :D
    pozdrawiam
    nebeskaa.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. świetny trening, z chęcią skorzystam.

    ReplyDelete
  25. Jutro chętnie wypróbuję Twój zestaw ;)

    ReplyDelete
  26. Jak dla mnie dieta zbyt węglowodanowa, za to ćwiczenia ok. wprawdzie nie nowość, bo sama na to wpadłam i sama sobie robię podobne zestawy, ale świetnie wygladasz i jesteś żywą reklamą tego, co robisz. Gratulacje :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ależ pewnie, że nie nowość- ćwiczyłam podobne na w-fie za dziecka ;-) tak samo jak skakałam na skakance na podwórku. Moja dieta się zmieniła od tego czasu: owsianki już nie jem, nie jem tradycyjnego chleba, ziemniaki odstawiam.
      Dzięki za miłe słowa :*

      Delete
  27. trafiłam na Twojego bloga dzięki Agacie z PPP :) i musze powiedzieć, że bardzo mi sie poodoba to, co robisz. Sama też troszkę ćwiczę / włąsnie- w porównaniu z tobą to troszkę!/, ostatnio jakos nie widze duzych efektów... może to magiczna 4 z przodu? ;).
    Dieta / taka raczej rozsądna/ także nie przynosi takich efektów, co kiedyś...coż, może nie ten metabolizm.
    Z ćwiczen to: jestem wierna callaneticsowi / świetnie wyrzeźbił mi sylwetkę w klepsydrę;)/ i siłowni, która daje troche jędrności, niestety, aeroby to dla mnie gehenna... chociaz ostatnio robie rowerek i 2 razy biegałam ;).
    próbowałam Twojego przysiadu minutowego- świetny i tych ćwiczen na brzuszki / minuta w takim opadzie jak pompka i na dwie strony bokiem. Chyba lubię ćwiczenia tzw izometryczne, chociaż one faktycznie nie spalają tak tłuszczyku.... nie sądzisz?
    Po chorobie wypróbuję Twoj fat burning :).
    pozdrawiam serdecznie. zamierzam śledzić Twojego bloga.
    a.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Uwielbiam callanetics - bardzo relaksuje, a dodatkowo czuć jak mięśnie pracują. Co do ćwiczeń izometrycznych typu krzesełko, albo plank to idealne ćwiczenia na wzmocnienie siły, ale też spalaniu tkanki tłuszczowej- każdy rodzaj ćwiczeń inaczej "pali tłuszcz".
      Nie jestem trenerem, ani dietetykiem więc przytoczę słowa, które przeczytałam kiedyś... ;-)
      "Podczas ćwiczeń izometrycznych możliwa jest również utrata tkanki tłuszczowej. Podczas napinania mięśni następuję podwyższenie spalania glukozy z krwi i z mięśni. Jeśli zostanie ona wyczerpana, organizm energię będzie pobierał z zapasów tkanki tłuszczowej."

      Delete
  28. Mam w drużynie mega zawodniczkę, która robi 100 burpees i chce jeszcze!!! BURPEES rządzi :)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych