3/06/2014

Aktywna Regeneracja

Jeśli biegasz, ćwiczysz w domu lub na siłowni to wiedz, że regeneracja jest tak samo ważna. Jednakże odpoczynek to nie tylko leżenie na kanapie, ale również aktywność.

Aktywny wypoczynek wg badań przyspiesza powrót mięśni do formy, a co za tym idzie będziemy osiągać lepsze wyniki naszych treningów. 

Co zaliczamy do "Aktywnej Regeneracji":

długi spacer (np. z psem)

powolne pływanie dla relaksu

jazda na rowerze (np. na piknik)

spokojne wędrówki po górach z przyjaciółmi

gra w paletki

gry zespołowe

Oczywiście bez forsowania swojego organizmu. Bo można również zrobić trening z wyżej wymienionych przykładów. W tym przypadku chodzi o to by się rozluźnić i dobrze bawić.


W dniu wolnym od treningu możemy się również porządnie porozciągać. Dobrze rozciągnięte mięśnie "pomagają" w osiągnięciu lepszych rezultatów oraz zmniejszają ryzyko kontuzji.

Rozciąganie:

zwiększa zakres ruchu

obniża stres

poprawia krążenie krwi

poprawia elastyczność

Uwaga! To nie jest jeszcze pełny szpagat, brakuje kilku centymetrów, jestem blisko...coraz bliżej, jeszcze tylko kilka miesięcy i dojdę do celu  ;-)

Niedawno przeczytałam, o tym, że bieganie da się opisać w dwóch słowach:
"biegać- odpoczywać"
Dotyczy to nie tylko biegania, ale i treningów. Także należy trenować z głową i słuchać swojego ciała.

40 comments:

  1. święte słowa!! zgadzam się w 100% :)

    ReplyDelete
  2. widzę, że też nieźle rozciągnięta jesteś
    moja ukochana działka z treningu ;)

    ReplyDelete
  3. Agnes jestes niesamowita! Tak strasznie podoba mi sie Twoje podejscie do zycia. :-) jestes dla mnie wzorem postepowania i niezwykla inspiracja. Ja tez chce sie ciagle zmieniac na lepsze i nigdy nie poddawac, tak jak Ty. Dzieki,ze jestes i piszesz tu. To daje sile !:-)

    ReplyDelete
  4. Dla mnie aktywność to wypoczynek, a zwłaszcza bieganie i rozciąganie ; ) Ale wiem, że organizm potrzebuje i zupełnie wolnych dni ;)

    Już tak blisko szpagatu! Wow.. naprawdę to osiągniesz :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, jestem bliżej niż dalej i teraz nie ma odwrotu :-) trzeba osiągnąć cel.

      Delete
  5. Świetnie, że napisałaś też o tym! Ćwiczyć, ale nie zamęczyć się fizycznie i psychicznie to postawa :)

    ReplyDelete
  6. Nie wiedziałam, że aktywny wypoczynek jest lepszy dla naszego ciała niż wylegiwanie sie na kanapie :-) chociaż lubię leżeć na kanapie to dorzuce spacery.
    Pozdrawiam
    Kasia

    ReplyDelete
  7. Ciekawy post, powodzenia ze szpagatem, już niewiele brakuje:)

    ReplyDelete
  8. Bardzo często zapominamy, że godzina ćwiczeń to nie jest jeszcze aktywny tryb życia. Aktywność pojawia się wtedy kiedy w ramach odpoczynku wybieramy się np. na spacer. Świetny post.

    ReplyDelete
  9. Masz rację,jak zwykle Twoje podejście mnie inspiruje.

    No i szagatos już widzę prawie że prawie,bliziutko jesteś,a znając Ciebie już niedługo go zrobisz w każdej pozycji:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
  10. Ja mam problem z odpoczywaniem. jak nie ćwiczę dwa dni z rzędu to wpadam w przerażenie, że wszystko pójdzie w diabły.... wiem, że to bzdura ale jakoś nie umiem tego wytłumaczyć mojemu mózgowi. Ale jak przeczytałam twój post to pomyślałam, że może lekarstwem na moją przypadłość jest basen. Bo niby trening a jednak relaks ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najważniejsze by ta aktywność była totalnym relaksem i zabawą :-) aby nie przerodziła się w trening, bo nie o to chodzi :-) Ostatnio wybieram pilates, spacery i rozciąganie, ale zapewne dorzucę wrotki w spokojnym tempie :-)

      Delete
  11. Do szpagatu już tak niewiele ci brakuje! Zgadzam się z Tobą co do dni związanych z regeneracją.

    ReplyDelete
  12. Agnes, czy chodzisz jeszcze na siłownię? Jeśli tak to mogę spytać jaki trening tam wykonujesz, jak często chodzisz? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na siłownię chodzę raz w tygodniu i wykonuję przeróżne kombinację ćwiczeń z obciążeniem, a potem mam zajęcia pilates.
      Tutaj jest opis ćwiczeń--> http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2014/01/fitness-plan.html
      Oczywiście można je wykonać w domu, ale mam ketla 8kg który jest już za lekki.

      Delete
    2. A wtedy w domu co oprócz biegania robisz? :)

      wybacz, że tak zawracam Ci pupkę, ale masz taką ładną, że sama się prosisz :D

      Delete
    3. Ostatnio dużo ćwiczę górną partię ciała: plecy ramiona, klatka piersiowa i brzuch- dorzucam do tego same pośladki (ćwiczenia w pozycji leżącej by jak najmniej obciążać nogi) . Przeznaczam sporo czasu na aktywną regenerację :) czyli spaceruję i się rozciągam.

      Możesz zawracać ile chcesz - po to piszę tego bloga.

      Delete
    4. Pytam, bo ostatnio zapisałam się na siłownię i nie do końca mam pomysł co robić. Lubiłam ćwiczyć w domu, ale brak miejsca zmusił mnie do wykupienia karnetu (małe mieszkanie i jeszcze pokój z siostrą, musiałam wywalać rodziców z ich własnego pokoju albo siostrę do kuchni ;D). Na razie testuje zajęcia fitness, ale po roku ćwiczeń w domu są dla mnie za lekkie...

      Delete
    5. Dziwne, że na Twojej siłowni nie ma przynajmniej jednej lekcji z instruktorem, który dobiera pod Ciebie trening i pokazuje jak wykonać ćwiczenia prawidłowo...W UK to norma, pierwsze zajęcia to wstęp: waga, pomiary ciała, pomiary ciśnienia, wywiad i testy wytrzymałościowe na bieżni aby sprawdzić Twoja kondycję, następnie dobór ćwiczeń i pokazanie techniki.
      Nie dziwię się, że jesteś zagubiona...a nie możesz pójść do kogoś i powiedzieć, że chciałabyś aby pokazał Ci np. trening na daną partię ciała wraz z techniką? Zapewne są tam jacyś instruktorzy? :-)

      Delete
    6. Ojej! Jestem zaskoczona. U mnie na siłowni nic takiego nie ma. Po prostu wchodzisz i "rób co chcesz". Widziałam, że kręcą się panowie z napisem "TRENER" na koszulce. Spróbuję podejść do któregoś z nich i podpytać o trening. A Ty już ćwiczysz sama czy nadal z trenerem? Sama kombinujesz z układaniem treningu?

      Delete
  13. Ładne te Twoje zdjęcia, muszę bardziej przyłożyć się do rozciągania, bo mam wrażenie że za mało się przykładam. Taki post mi to jeszcze bardziej uświadamia.

    ReplyDelete
  14. No piękny ten Twój prawie-szpagat. Za kilka dni pewnie już go zrobisz :) Ja nie mam się czym pochwalić. Są takie dni, że czuję, że to już lada moment, ale o wiele więcej jest takich, w których okazuje się, że nawet nie lata, a wieki świetlne dzielą mnie od celu. Jestę drewnę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. szkoda, że to ciągle "prawie szpagat"...ja też niestety do elastycznych nie należę- ale będę i Ty też :) nie ma co się poddawać!

      Delete
    2. Jak się sprężysz to faktycznie za kilka dni uda Ci się zrobić cały szpagat :) Ja trzymam w kciuki i czekam na fotorelacje :)

      Delete
    3. A tak w ogóle to czemu zaczynasz od najcięższego szpagatu? Spróbuj się rozciągnąć do szpagatu A albo B, a potem próbuj tzw "sznurek" :)

      Delete
    4. Nie zawsze moje ciało chce ze mną współpracować jeśli chodzi o rozciąganie: 3 miesiące temu za bardzo się rozciągnęłam i musiałam około miesiąca dać sobie spokój- dlatego mój progres jest tak wolny, ale to opiszę w poście o "mojej historii szpagatu " ;-)
      Dlaczego od najtrudniejszego? A dlaczego nie? ;p

      Delete
  15. Też bym chciała umieć zrobić szpagat o.O nawet pół :)

    ReplyDelete
  16. Chyba nie umiem wypoczywać aktywnie, jak już mam coś zrobić to tak żeby pot lał się strumieniami ;)
    ja i moje przykurcze jesteśmy pod wrażeniem Twojego rozciągnięcia!!

    ReplyDelete
  17. aktywna regeneracja to najlepsza regeneracja :D ja lubię wtedy poćwiczyć jogę :) niesamowicie relaksuje i wycisza :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. pilates też fajny :) po zajęciach jestem bardzo zrelaksowana :-)

      Delete
  18. Ale jesteś rozciągnięta!
    Jaką rozgrzewkę robisz, jak chcesz się tylko porozciągać?:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozgrzewka to: pajacyki, wysoko kolana, wymachy nóg do przody i tył, oraz na boki, kręcenie biodrami, podskoki, czasem skipy dodaje.

      Delete
  19. Uwielbiam się rozciągać w wolne dni! Czekam na szpagat! Świetnie Ci idzie!

    ReplyDelete
  20. zobaczyłam Cię w tym szpagacie i pomyślałam : Łooooo jezuuuu ;-) dzielna dziewczyna ;-)

    ReplyDelete
  21. Regeneracja to podstawa w życiu każdego sportowca i osoby aktywnej fizycznie - myślę, że każdy z nas podpisze się pod tym stwierdzeniem. Ja od siebie dodam jeszcze, że w regeneracji mięśni niemałą rolę może odegrać karnozyna. Mam wrażenie, że niewiele się o tym mówi, a warto o tym wiedzieć. Dla osób, które nie wiedzą krótko powiem, że karnozyna jest substancją wspomagającą regenerację mięśni. Reguluje ona uwalnianie wapnia w komórkach mięśniowych - dzięki temu pracują one harmonijnie. Ponadto karnozyna pochłania kwas mlekowy, który tworzy się w mięśniach po intensywnym wysiłku oraz chroni nasze komórki mięśni przed wolnymi rodnikami. To tylko jedno z wielu dobroczynnych zastosowań karnozyny w naszym organizmie. Polecam zainteresowanym lekturę odsyłając tutaj, a powiem tylko, że karnozyna to idealne rozwiązanie też dla osób, które nie jedzą mięsa i osób, które zmagają się z trudnymi ranami (także odleżynowymi!) - tych zastosowań jest więcej... Polecam uwadze wszystkim! Warto mieć świadomość takich rzeczy :) Pozdrawiam.

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych