12/30/2014

Nie musisz jeść mniej!

Nie musisz jeść mniej, wystarczy, że będziesz jeść zdrowo.
Tym zdanie mogłabym już zakończyć cały post, bo nie trzeba do tego nic więcej dodawać. Tylko, że każdy przez słowo "zdrowo" rozumie coś innego. To normalne, bo mamy inne myślenie, jesteśmy inaczej nastawieni na pewne sprawy dzięki przeszłości i otoczeniu, które nas ukształtowało.

Jeśli twoim postanowieniem noworocznym jest "chcę schudnąć" to wcale nie musisz stosować żadnych diet, a tym bardziej wyrzekać się wszystkiego.
Jeśli za każdym razem wybierasz losowo dietę, a podczas jej stosowania czujesz się nieszczęśliwa, głodna i patrzysz na to co jedzą inni czując złość- to bycie szczupłą, zdrową, fit zawsze kojarzyć ci się będzie z męczarnią. Nigdy nie osiągniesz szczupłej sylwetki, dopóki nie zmienisz nastawienia.

Dieta to nie jest chwilowa zmiana nawyków żywieniowych po to by schudnąć, dieta jest stylem życia.
Jeśli wybierasz chwilowe zmiany, to gwarantuje tobie chwilowe efekty. Natomiast jeśli chcesz cieszyć się jedzeniem i zgrabną sylwetką to mam dla ciebie kilka zasad, które stosuję.

#1
Jedz owoce i warzywa!
Do każdego posiłki dodaj owoce lub warzywa. Jeśli robisz owsiankę lub kaszę kuskus na śniadanie nie oszczędzaj na owocach. Do drugiego śniadania, obiadu, kolacji zawsze dodaj tyle warzyw ile się da.
Jak czytam na różnych portalach, że nie warto jeść warzyw bo już nie mają takiej wartości jak kiedyś lub "nie jedz owoców, bo mają cukier" to co innego mamy jeść? Nie mogę czytać takich rzeczy i zwykle wyłączam stronę, nigdy do niej nie powracając.

#2
Unikaj cukru!
W marcu będzie dwa lata bez cukru, bez cukrowych słodyczy, unikanie "ukrytych cukrów" w majonezie, ketchupie, musztardzie, chlebie, przyprawach i wielu innych rzeczach, które nawet nie podejrzewamy że mają go mieć.
Jest to przykre, ale cukier to biznes. Koncerny doskonale wiedzą, że jest to substancja, która uzależnia.
Sama przechodziłam przez pierwszy miesiąc bez cukru i wiem co w nim czułam. Wtedy zdałam sobie sprawę jaką kontrolę miał nade mną.
Spożywamy ogromne ilości cukru rocznie, bo aż 55kg, a jak wiadomo to nie są witaminki. Samo wyeliminowanie słodyczy nie oznacza, że pozbywasz się go z diety.
Eliminacja cukru niesie ze sobą wiele korzyści. Jak przebrniesz przez etap "detoksykacji" czyli uwolnienia się od chęci przyjmowania cukru to może spotkać cię miła niespodzianka.
Nagły wzrost energii, dobre samopoczucie, "jasny" umysł, lepsza koncentracja, ładniejszy stan cery, zmniejszenie się cellulitu, zdrowe paznokcie i włosy (ale to też zawdzięczać można punktowi 1).

#3
Zacznij używać przypraw.
Moja propozycja, idź do sklepu i kup tyle przypraw na ile cię stać i wybierz te, których nigdy wcześniej nie próbowałaś. Następnie odstaw maggie, ogranicz sól i zacznij eksperymentować.
Przyprawy to dar natury, który wpływa korzystnie nie tylko na nasz wygląd ale na nasze zdrowie, samopoczucie, a co najważniejsze są idealne dla osób odchudzających się, pobudzają metabolizm.
organiczne ciasto fasolowe
#4
Stawiaj na naturę.
Wybieraj produkty naturalne. Chcesz pizze? Zrób ją sama- zobacz z czego się składa, jak można ją udoskonalić i baw się gotowaniem.
Chcesz zjeść ciasto- upiecz je sama i postaw na wysokiej jakości składniki oraz zamienniki.
Zdrowe jedzenie to przede wszystkim eksplozja smaków i aromatów pozyskiwana z jak najmniej przetworzonych składników.
Zdrowe jedzenie to coś więcej niż monotonna dieta narzucona przez kogoś, lub wymyślona przez dietetyka.
Zdrowe jedzenie nie jest wyrzeczeniem się tego co się lubi. Wyrzeczeniem jest pozbycie się zdrowej diety z naszej codzienności.

Przed pewnymi rzeczami nie jesteśmy w stanie się uchronić (np. nie wiemy czym karmiono mięso, które zjadamy), ale my same możemy decydować o tym aby nasze produkty to nie było byle co, wrzucane do naszych ust w między czasie.
Jak siebie kochasz i traktujesz z szacunkiem to nie rób z siebie śmietnika.

#5 
Zawsze jedź śniadanie.
Jak słyszę, że ktoś nie je śniadania z wyboru, albo że mu się nie chce to zastanawiam się jak ta osoba funkcjonuje. Moja koleżanka z pracy jest od rana ospała, zmęczona i nie ma energii- oczywiście nie je śniadania.
Jeśli chcesz zawojować świat i zmieniać swoje życia na lepsze to śniadanie jest doskonałym początkiem dnia. Zdrowe, pełnowartościowe śniadanie da ci "kopa" energii na cały dzień, poprawi koncentrację i polepszy nastrój. 
Polecam wam ciepłe śniadanie na słodko z dużą ilością przypraw, np. kasza kuskus z imbirem, cynamonem, goździkami, z bananem, winogronami, avocado, jabłkiem i 2 kostkami gorzkiej czekolady słodzonej ksylitolem.
Świetny artykuł Trenera personalnego, Albert Kośmider przedstawił to w idealny sposób- wart przeczytania: 
Dlaczego śniadanie jest tak istotnym posiłkiem podczas odchudzania?

#6
Jedz 4-5 posiłków dziennie.
Małe porcje i często. Zapewne nie jedna z was powie "to nie dla mnie", "nie mam czasu"
 i sto innych wymówek. Jeśli twierdzisz, że dasz radę to masz rację, a jeśli twierdzisz że nie dasz rady to też masz rację. Proste! Wszystko co postanowisz takie będzie.
Dlaczego aż 4-5 posiłków? Aby nie być głodnym, aby nie rozpychać żołądka, aby czuć się lekko i aby jedzenie dostarczało energię, a nie ją zabierało na trawienie ciężkostrawnych produktów.
Posiłek ma cię nasycić, nie ma przypominać porcji dla słonia.

#7
Uważaj na to co pijesz.
Najgorsze ze wszystkiego co można się napić to smakowa woda, ludziom się wydaje że robią coś dobrego dla swojego organizmu. Chodzą z butelkami smakowej wody i mówią "jestem fit, piję wodę",  a jakby się wysilili i przeczytali  skład to by zrozumieli, że daleko im do bycia fit.
Przynajmniej jak pijesz colę to wiesz, że to nic nie warte puste kalorie robiące spustoszenie w twoim organizmie. Wiesz o tym, prawda?
Warto pamiętać, że wszystko co wrzucasz do swojego środka zostaje tam.
Kolejnym cudownym napojem jest "sok 100% z kartoniku". Skład cudowny: 100% soku z koncentratu. Czyżby? Wyciśnij sobie sok z owoców i nalej do słoiczka- zobacz jak wygląda po godzinie, jak po jednym dniu i ile jest w stanie przetrwać bez lodówki.
Uwierz! Nie wygląda to tak samo, nie smakuje tak samo i nie jest tym czym powinno być.

...
Może zanudzam, może nie podoba ci się że piszę o tym, że możesz mieć wpływ na swoje życie i zdrowie.
Sami decydujemy o wszystkim, więc nie zamykaj się w szablonach i zacznij żyć.

43 comments:

  1. Nie wiem jak mogłam kiedyś myśleć, że żeby schudnąć, trzeba się głodzić.. Gdzie ja miałam głowę?! Teraz wiem, że wystarczy zdrowo się odżywiać, a zdrowo znaczy smacznie :) Nie wyobrażam sobie teraz wrócić do "zwykłego" jedzenia, bo mi ono najzwyczajniej w świecie już nie smakuje. W święta brakowało mi moich fit zamienników. O ile podczas jakiegoś cheata sięgnę po coś słodkiego z cukrem, to np. do czegoś smażonego czy bo ja wiem jakiegoś hamburgera absolutnie nie. Choć do słodyczy praktycznie mnie nie ciągnie. Nie czuję takiej potrzeby. Gdybym teraz miała wrócić do tego "zwykłego" jedzenia, moje kubki smakowe by mnie zamordowały :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. :D dzień po świętach- od razu pobiegłam po dużą ilość zielska i zrobiłam sobie porządną bombę witaminową na obiad :-) więc nie jesteś sama!

      Delete
    2. U mnie dokładnie to samo, zwyczajny brak ochoty na nie moje jedzenie. Przed świętami miałam ochotę na smakołyki świąteczne, ale w drugi dzień całkowicie mi przeszło... nasyciłam się samym spróbowaniem, wystarczyło! Kiedyś musiałam się zmuszać i silić, by się powstrzymać, dziś nie ma problemu, kwestia przyzwyczajenia:). Podobnie jest z jedzeniem na co dzień, jak już się przyzwyczaimy, to nie chce się wracać do tradycyjnego, nie do końca zdrowego jedzenia. Pozdrawiam!!

      Delete
    3. Popieram was dziewczyny, u mnie święta nie polegały na liczeniu kalorii, nie stosowałam jakiś dziwnych świątecznych fit trików, nie zrobiłam dietetycznego barszczu ani tabaty między posiłkami, jadłam to na co miałam ochotę bez wrzeszczenia na siebie. I co świat się nie zawalił już po światach wróciłam do warzywek i żyje a na dodatek mam się wyśmienicie:)

      Delete
    4. Mnie już drażni jedzenie czekolady itd. od kilku dni. Wystarczyły 3 dni bez owsianki na śniadanie i moje jelita mówią "stop!" - dosłownie, bo trudno się doprosić o współpracę :/

      Delete
  2. świetny post! bardzo motywujący. Najbardziej przeraża mnie cukier i to jak uzależnia. Na co dzień jeszcze niestety nie wyeliminowałam cukru (z dziwnych produktów, w których się znajduje), lecz nie jadam słodyczy na ogół - a przynajmniej nie jadłam do Świąt... po ciastach i kawałkach czekolad, którym niestety się nie oparłam, teraz walczę z wewnętrzną potrzebą zjedzenia czegoś zawierającego cukier. Jak jeszcze w sklepie potrafię się oprzeć pokusie kupienia "czegoś słodkiego", tak w domu, mieszkając z innymi członkami rodziny, którzy swą dietą się nie przejmują i kupują czekolady, drożdżówki, robią ciasta, niestety wciąż i wciąż zdarza mi się po coś niezdrowego sięgnąć. Wierzę jednak, że w końcu wrócę na właściwe tory. Tak jak piszesz: kwestia samozaparcia :)

    ReplyDelete
  3. Niestety do tej pory wiele osób myśli, że chwile pomęczy się z dietą a potem będą piękni i szczupli -.-' chociaż już kilka osób udało mi się przekonać, że zdrowe jedzenie może być pyszne :D a redukcja wcale nie oznacza bycia głodnym :D

    ReplyDelete
  4. Super post! Nie wyobrażam sobie wyjścia rano z domu bez konkretnego śniadania!

    ReplyDelete
  5. Każdy z nas prowadzi jakąś dietę, ale zdecydowanie nie warto pakować się w pseudodiety odchudzające :) Dobre rady dla początkujących a pewnie nowy rok przyniesie dla wielu osób kolejny bum na odchudzanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nowy bum na odchudzanie i sporo nowych badań przeprowadzonych przez naukowców, które się zmienią za rok ;-)
      Warto słuchać siebie i swojego ciała.

      Delete
  6. Kochana na Ciebie zawsze można liczyć:) motywujesz bardzo!

    ReplyDelete
  7. Nie no jasne, że nie warto się głodzić i męczyć, skoro po prostu można się cieszyć z życia, jedząc zdrowo. Nawet z naukowego punktu widzenia to drugie wydaje się logiczniejsze :D

    ReplyDelete
  8. Życzę wiary w sercu,
    wytrwałości w dążeniu do
    celu, samych słonecznych dni,
    przyjaciół wielu i spełnienia
    najskrytszych marzeń.
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :* Dużo szczęścia i zdrowia w Nowym Roku :-)

      Delete
  9. Z tym śniadaniem to tak nie do końca. Są badania, o których pisałam na swoim blogu, które odradzą jedzenie śniadania. Ja osobiście albo nie jem go w ogóle, albo jem tylko tłuszcze i białko i chudnę. Hasło "śniadanie jedz, jak król, a kolację jak żebrak to mit". Ja jem wieczorem najwięcej, bo wieczorem trenuję. I nie czuję się ospała, zmęczona itd. Więcej jem, gdy rano jem węglowodany... Naprawdę już nie mogę czytać o tej konieczności jedzenia śniadań. Nie u wszystkich się to sprawdza. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zauważ że bloga piszę o sobie i swoich sposobach a nie o wszystkich, więc nie musi się to sprawdzać u każdego- co jest oczywiste, prawda? ;-)
      A te badania to Ty sama przeprowadziłaś? Daj linka do tego posta, chcę poczytać. Może dowiem się czegoś mądrego!

      Delete
    2. Zgadzam sie z Joasia! Sa badania, ktore przeprowadzaja madrzy ludzie, wiesz, tacy, ktorzy chca poznac prawde, a nie Ci, ktorzy Ida z pradem, ze sniadanie nie jest najwazniejszym posilkiem dnia, moze wrecz spowalniac metabolizm.

      Delete
    3. "Zawsze jedz śniadania"... to moim zdaniem nakaz a nie, "u mnie jedzenie slodkiego sniadania sprawdza sie".
      Czy Ty jakims guru chcesz zostac czy po prostu po E.Ch powtarzasz wyzsane z placa bzdury ?

      Delete
    4. Wystarczy wejsc na bloga Asi i przeczytac najnowszy artykul, a tam sa podane linki do odpowiednich badan :).

      Delete
    5. Agnes pisze, że to są jej sposoby a wy piszecie jakby kazała wam..jeju opanujcie się ;-)

      Delete
  10. Naprawdę nie mogę już czytać wszędzie tego, że należy jeść śniadania, bo to najważniejszy posiłek dnia. Badania dowodzą, o czym pisałam na swoim blogu, że posiłek bogaty w węglowodany z samego rana, to zły wybór. Ja nie jem w ogóle śniadania, albo jem tylko tłuszcze i białko. I chudnę. Nie czuję się zmęczona itd. Najwięcej jem wieczorem po treningu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Brawo! Widac, ze korzystasz z rozumu i jestes "open minded" (masz otwarty umysl). Nie idziesz z pradem. Od ilu lat wnawia sie nam, ze sniadania nalezy jesc? Co najmniej od tylu, od ilu wmawia sue nam, ze dieta niskokaloryczna i niskotluszczowa jest zdrowa. Czy nie? Pozdrawiam x.

      Delete
    2. 😊😊😊brawo!

      Delete
  11. Kazdy jest inny: nie wszystkim sniadanie rano lub piec posilkow dziennie wplynie na lepsze samoppczucie lub wage ciala. Moim zdaniem nalezy sluchac wlasnego ciala. Ja sniadanie z reguly jem bardzo pozno, w zasadzie czesto jest to juz pora lunchu. Nie jestem otyla, energie mam na caly dzien, nie rzucam sie na jedzenie. A kasze kuskus, zwlaszcza "na slodko" odradzam wszystkim. Pszenica w polaczeniu z cukrami, chocby i naturalnymi, to droga do cukrzycy! Tak wiem, masz dwadziescia kilka lat, nic teraz nie odczuwasz i myslisz, ze Twoja "dieta" jest najlepsza, ale zauwaz, ze z reguly na choroby cywilizacyjne zapadaja osoby po 40, 50 roku zycia. Wiekszosc z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ich slodkie, zbozowe sniadania nie sa tak naprawde zdrowe.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się- trzeba słuchać własnego ciała i to właśnie robię. To miłe że myślisz, że mam dwudziestkę na karku :D To dla mnie komplement :** Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.

      Delete
    2. Nie mysle, ze masz dwudziestke na karku. Napisalam: dwadziescia kilka! To moze oznaczac 28 na przyklad. Sama kiedys pisalas, ze masz (mialas wtedy), 26? Pomyslalam, ze wygladasz na starsza.

      Delete
    3. Anonimie nigdy takich rzeczy nie pisałam. Pozdrawiam

      Delete
  12. Sama prawda!
    Kochana, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :) Realizacji celów, spełnienia marzeń i przede wszystkim duuuuużo zdrowia :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tobie również tego co najlepsze w Nowym Roku :**

      Delete
  13. Super post :) każdy kto chciałby coś zmienić w swoim sposobie odżywiania powinien się zastosować do tych punktów :) niby niewiele a zmiany i korzyści jakie może to przynieść są ogromne :) przy okazji wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję- Tobie również wszystkiego co najlepsze :*
      Te punkty zmieniły moje życie i odmieniły moje zdrowie, oczywiście jest tego więcej ale to wprowadziłam początkowo i wiem, że działa na mnie. Każdy z nas jest inny, więc trzeba to odnieść do siebie.

      Delete
  14. Mam wrażenie, że po raz kolejny czytam u Ciebie podobnego posta. Piszesz wartościowe rzeczy, ale nic nowego nie wnosisz, tylko maglujesz ciągle te same tematy. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  15. Aguś Wszystkiego dobrego w nowym roku!! :*:*
    Jem mnóstwo warzyw i owoców, też uprawiam dużo aktywności fizycznej, więc nie narzekam. Choć czasem zdrowie szwankuje, co już nie jest moją winą, tylko przepukliny. Muszę zawsze uważać ile jem i co jem, ale na ogół jest ok. Taka prawda, że gdybym nie ćwiczyła to ciągle to jelito by mi wystawało.
    Zgadzam się z Tobą, że lepiej jeść częściej posiłki a nie pakować jednorazowo wszystko do "wora" ;p

    ReplyDelete
  16. Masz w pełni rację! Zgadzam się z każdym punktem :-) Istnieje wiele zaburzeń odżywiania- poprzez bulimię, kompulsywne objadanie się do głodzenia się i anoreksji... Jest to przykre bo jak opisujesz- aby cieszyć się zdrowym i szczupłym ciałem można jeść normalne ilości pysznego jedzenia! Trzeba jednak robić to świadomie. Oby więcej takich osób jak Ty- inspirujesz, motywujesz i edukujesz! Dzięki za wpis, pozdrawiam!

    ReplyDelete
  17. W pełni się zgadzam i stosuję powyższe zasady - efekty są świetnie, nie tylko redukcja kilogramów, ale lepsze samopoczucie, długie i mocne paznokcie, lepsze włosy... ;-)

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych!
    www.kararinaa.pl

    ReplyDelete
  18. Punkt 7 jest bardzo zabawny :) Lubię rozmawiać z ludźmi który piją np. na siłowni smakową wodę i wmawiają sobie i mnie przy okazji, że to jest zwykła woda z sokiem owocowym i dlatego ma taki fajny smak. Po wspólnym przeczytaniu składu najlepsze jest ich zdziwienie kiedy uświadamiają sobie w jakim błędzie byli :)

    ReplyDelete
  19. Mądrze napisałaś i pisz kochana częściej i przypominaj o dobrym odżywianiu.Pozdrawiam

    ReplyDelete
  20. Zgadzam się z Tobą śniadanie to podstawa ,trąbią o tym dietetycy a jak ktoś nie chce jeść lub nie musi to jego sprawa.

    ReplyDelete
  21. Myślę, że to nie prawda, że będziemy chudnąć jedząc ile się da, byle zdrowo. Jeśli mamy dodatni bilans kaloryczny to niemożliwym jest aby się schudło to chyba logiczne...

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Nie musisz jeść mniej"- tak się rozpoczyna post, a nie " jedź ile się da"...dwa zdania, a taka różnica...

      Delete
  22. Jadłam kiedyś babeczki fasolowe i były pyszne :)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych