2/26/2015

Pokoloruj się- pomadka DIY.


Za oknem dziś szaro i deszczowo dlatego postanowiłam pokolorować swój dzień. 
Podzielę się z wami pewną metodą na stworzenie własnej pomadki. Sama na nią wpadłam kilka dni temu i tak mnie zachwyciła, że postanowiłam spróbować.
Do wykonania pomadki będzie Ci potrzebny:
mały słoiczek,
olej kokosowy
kredki Crayon 
Ja kupiłam nietoksyczny wosk za kilka funtów. Można zakupić również ekologiczne lub z soi, ale są 4 razy droższe.

Dlaczego stworzyłam swoją pomadkę?
W sklepach przecież uginają się półki od pomadek, błyszczyków, kolorów tysiące, wybór nieograniczony, ale skład woła o pomstę do nieba. Nie jestem eko-maniaczką kosmetyków, ale miałam ochotę się pobawić i spróbować użyć swojej kreatywności do stworzenia z kredek- mojej własnej pomadki o kolorze jaki tylko zapragnę. Przy okazji na  tym skorzystam, bo olej kokosowy ma niesamowite właściwości nawilżające.

Krok 1 
to wybór kolorów, postawiłam na czerwień w dwóch odcieniach i odrobinę beżu.

Krok 2 
obranie kredek z papieru, przygotowanie gorącej wody, w której rozpuściłam kredki. Możesz wykorzystać patelnię lub garnuszek.

Krok 3
Umieszczamy słoiczek na środku patelni/ garnuszka i wrzucamy do niego kredki. Wykorzystałam z każdego koloru 1/3 kredki.

Krok 4
dorzucamy łyżeczkę oleju kokosowego i delikatnie mieszamy. Czekamy aż się rozpuści i połączy z rozpuszczonymi kredkami.

Trzeba poczekać około 30minut, aż olej zmieni swoją konsystencję na stałą i można zacząć się malować. Przez to, że dałam więcej oleju kokosowego niż kredki wyszedł mi bardzo naturalny efekt, bardziej jak błyszczyk.

Zależało mi bardziej na kremowej konsystencji więc dorzuciłam jeszcze 2 kredki w kolorze maliny oraz wiśni. Uzyskałam zupełnie inny efekt niż wyżej, który też mi się podoba. Jest bardziej naturalny, pudrowy i wygląda jakby usta były naturalnie malinowe (przynajmniej ja tak to widzę).


Co jest fajnego w tworzeniu własnej pomadki-błyszczyka?
Wymyślasz swój kolor, którego nikt nie ma- mój ma nazwę 001 beYummy
Tworzysz idealną konsystencję jakiej potrzebujesz.
Możesz dodać olejek zapachowy i uzyskasz swój ulubiony zapach.
Świetnie się przy tym bawisz.
Jest szybki w wykonaniu.

Polecam!
 

27 comments:

  1. Fajne to trzeba spróbować.

    ReplyDelete
  2. Nie jestem pewna czy chciałabym zjadać ze swoich ust kredkę ;) Pomysł fajny choć nie wydaje mi się to zdrowe ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A czy wiesz co zjadasz ze swoich ust nakładając pomadkę lub błyszczyk? ;-)

      Delete
    2. Też się nad tym zastanawiałam co napisała Aleksandra. Z porównaniem do pomadek i błyszczyków się nie zgodzę, bo te produkty zanim trafią do sklepów pod tym kątem są akurat przebadane...

      Delete
    3. Ty teraz tak na poważnie? A kredki dla dzieci nie są przebadane?
      Wiele pomadek zawiera w składzie oprócz przebadanych olejów i wosków, ołów (czyli toksyczny dla naszego organizmu metal ciężki). Oczywiście nie każda pomadka to zło, jest wiele na rynku pomadek, czy błyszczyków z bardzo fajnym składem.
      Nie musisz się ze mną zgadzać, nawet do tego nie namawiam, ale tworzenie własnych kosmetyków daje wiele zabawy ;)

      Delete
    4. Zgadzam się z Agnes, niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak wiele chemii jest w kosmetykach, bo przecież mają atest, są badane itp. Ja sobie niedawno uświadomiłam ile chemii wklepywałam w skórę, włosy i na szczęście zmieniłam swoją kosmetykę na naturalną:)
      Świetny przepis:*

      Delete
    5. Moni mam w planach tworzenie balsamu do ust, już zamówiłam masło kakaowe, masło migdałowe i pojemniczki- nawet wiem jak pozyskać naturalny czerwony kolor- mam plan :D będzie zabawa!!

      Delete
  3. fajne :-) ale chyba nie chciałoby mi się robic :D

    ReplyDelete
  4. Ha - fajny pomysł! A do tego przyjemne z pożytecznym :-).

    ReplyDelete
  5. Ja bardzo lubię wykonywać balsamy do ust z wazeliny, miodu, czekolady :) super sprawa :D

    ReplyDelete
  6. fajny pomysł. a kredki nie są jakoś wysuszające dla delikatnej skóry ust?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Będę testować, póki co olej kokosowy intensywnie nawilża więc nie odczuwam nic negatywnego. Dziś jeszcze dodałam masło shea i olejek waniliowy do pomadki i jest jeszcze lepsza :)

      Delete
  7. ciekawa instrukcja, muszę spróbować

    http://iamemilias.tumblr.com/post/112209191044/szukam-roznych-sposobow-na-szybki-porost-wlosow

    ReplyDelete
  8. w życiu nie przyszłoby mi to do głowy:) ale pomysł ciekawy, chyba podkradnę dzisiaj mojej córce kredki:)

    ReplyDelete
  9. ale fajny pomysł :D choć ja nie lubię nic kolorowego na usta :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ile zabawy :D odkryłam swoją kreatywność na nowo ;)

      Delete
  10. kiedyś się bawiłam i tworzyłam pomadki z kredy kolorowej itp :D spróbuję tego sposobu, bo uwielbiam kolorowe usta!

    ReplyDelete
  11. Witaj!
    piszę do Ciebie, ponieważ od marca 2015 roku startuję z projektem swan, czyli grupową walką o zdrowie, piękną sylwetkę, poprawę wizerunku. Chciałam Cię zaprosić do projektu - możesz mnie szukać na facebooku - Swan Łabędzica lub na blogu projekt-swan.blog.pl
    do zobaczenia!:)
    -Kasia (Swan)

    ReplyDelete
  12. Kiedyś widziałam na tvn style ten sposób, który jest bardzo ciekawy :) super, że wypróbowałaś ten sposób tworzenia pomadek. Niezłą miałaś zabawę przy okazji ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie widziałam kilka dni temu jak jedna dziewczyna to robiła i musiałam spróbować. Nie wiem gdzie to widziałam, nawet w historii nie potrafię znaleźć :/ ale ta dziewczyna stworzyła różne kolory i wyszły super :)

      Delete
  13. Ale miałaś pomysł! Efekt zachwycający zarówno jako błyszczyk jak i pomadka

    ReplyDelete
  14. rewelacjaaaaaaaa! :D
    porywam pomysł :)

    jedno pytanko, czy to kredki świecowe (tak wnioskuje po zdjęciu) czy pastelowe?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz...dobre pytanie :) nie wiem, chyba swiecowe. ;)

      Delete
  15. A Czy można zrezygnować z oleju kokosowego i wazeliny?
    ~Mrs.Kitty

    ReplyDelete
  16. Bogusia M, tak, te produkty są przebadane, tylko ciekawe kto ustanawia standardy, bo prawie wszystkie produkty są ohydne, wazelinowe, konserwantowe i ci wszyscy producenci wręcz wyciągają ci z kieszeni pieniądze, robiąc takie świństwa, bo twoje usta się od nich uzależniają, tak samo jest przy wazelinie, a potem musisz tylko smarować i smarować, kupować i kupować, naprawdę nie wiem po co płacić za uzależnienie..

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych