6/21/2013

Szczupłą być według Agnes

Moja wakacje rozpoczną się za około dwa tygodnie i już odliczam dni:-) 
Od marca 2013 roku rozpoczęłam przygotowania swojego ciała do bikini wraz z porzuceniem słodyczy Wtedy myślałam, że to chwilowe dla sprawdzenia siebie, teraz wiem, że to jedna z najlepszych decyzji jaką podjęłam. Za 10 dni będzie 4 miesiące bez słodyczy- aż sama nie wierze!!
Właśnie ta decyzja i pisanie bloga sprawiły, że chciałam wam coś pokazać...że bycie szczupłym i zdrowym to coś więcej niż dieta i ćwiczenia, ale zmiana całego dotychczasowego życia.

Być szczupłą wg Agnes to:
♡ jeść to co się lubi w wersji zdrowej
♡ nigdy nie głodować
♡ zrezygnować ze słodyczy i napoi gazowanych
♡ ćwiczyć dla przyjemności
♡ wyznaczać sobie wyzwania i cele
♡ być świadomym tego co się je
♡ nie ulegać chwilowym pokusom, po których się ma wyrzuty sumienia
♡ kochać i akceptować siebie bez względu na wszystko!!
♡ szanować swoje ciało!!
 
Jadłospis Agnes:
Śniadanie 9:00
 Średniej wielkości zapiekanka z pieczarkami, serem, cebulą czerwoną i pomidorkami na cieście z mąki pełnoziarnistej, do tego kawa z mleczkiem bez cukru- ok. 600kcal.
 
Drugie śniadanie 12:00-13:00
Zdrowa Szarlotka z Cynamonem, z jogurtem naturalnym (średnia blacha tego ciasta ma podobno 600kcal dziele je na 8 kawałków- także kawałek ze zdjęcia ma 75kcal :D mało, prawda?)
Banan 180kcal
Duże Jabłko 90kcal
Zielona herbata
 
Obiad 16:00
Młode ziemniaczki bez tłuszczu z koperkiem to około 70kcal
Pierś z kurczaka smażona na kokosowym oleju w panierce z sezamu to około 200kcal
Mieszanka sałat z pomidorkami koktajlowymi i ogórkiem zielonym w oleju słonecznikowym tłoczonym na zimno to około 200kcal samego zdrowia:-)
 Do picia WODA!!

Podwieczorek 19:00
Arbuz :D mmmm- uwielbiam!!
Zjadam około 700gr  arbuza (to co widać na zdjęciu) czyli 250kcal
Wiele osób się zastanawiam czy arbuzy są zdrowe? TAK SĄ ZDROWE i nie rezygnujcie z nich szczególnie w upały, gdzie 92% to woda, która nawadnia nasz organizm i działa moczopędnie usuwając toksyny z organizmu. Zawiera w sobie wit A, kwas foliowy, wit C, wapń, magnez, fosfor i wiele innych.
 
Sumując:
 około 1700kcal w ciągu dnia. 
Po intensywnym treningu dodatkowo banan i jabłko, co dodaje jeszcze 300kcal, tak więc zjadam średnio od 1700-2000 kcal dziennie. Czuje się niesamowicie lekko- moje jedzenie składa się z dużej ilości owoców i warzyw oraz białka- pozwalam sobie również na odrobinę szaleństwa- jak bardzo smaczna zapiekanka na śniadanie- jadam różnorodnie i staram się modyfikować swoje posiłki aby zapewnić mojemu organizmowi wszystkiego co potrzebuje.
 
Jadając często i zdrowo podkręcasz swój metabolizm, głodówki i ograniczanie spożywanych posiłków w niczym nie pomogą, może i w pierwszych dniach zauważysz spadek wagi, dlatego, że twój organizm na początku będzie spalał glukozę i białko mięśni. Następnie w procesie obrony przed głodówką spowolni proces przemiany materii, ponieważ organizm przystosowuje się do głodu i zaczyna oszczędzać zapasy.
Gdy po kilku dniach głodówki wracamy do starych nawyków, również waga ciała wraca do poziomu sprzed kuracji odchudzającej. Organizm po prostu odbudowuje zapasy.
 
...
 
Kapelusz, okulary, wysokie filtry, klapki i bikini- woda, piasek i słońce :D 

Moje ciało jest przygotowane na przyjście wakacji, a twoje?

 Agnes

40 comments:

  1. pyszne jedzonko, szok że jest dietetyczne i lekkie, zapiekanka wygląda super

    ReplyDelete
  2. Mojemu wiele brakuje, ale jak będziesz mnie tak dalej motywować to chyba i moje będzie ;).

    Świetna notatka, piękne zdjęcia!

    ReplyDelete
  3. moje ciało się jeszcze szykuje:)
    ale teraz mam pomysł, że może na wakacjach popracuję nad nim :)

    ReplyDelete
  4. Zapraszam na mojego bloga http://zakreconazwariowanalakieromaniaczka.blogspot.com/ dopiero zaczynam ; )

    ReplyDelete
  5. O jaka zadowolona na ostatniej fotce. Ja wciąż walczę z moim nieogarnięciem i brakiem czasu na regularne posiłki - to, że nie potrafię sobie zorganizowac czasu to mój największy problem:(
    Piękne te sandałki *.*

    ReplyDelete
    Replies
    1. dlatego warto czasem zrobić sobie "listę dnia", godziny i czas realizacji danego zadania...nie stosuje tego codziennie, ale wtedy jak stawiam sobie dużo wyzwań... to działa, przeważnie realizuję 80-100% z całości...ważne by pod koniec dnia nie powiedzieć "ale ten dzień szybko minął- a ja nic nie zrobiłam:/"

      Delete
  6. W zupełności całkowicie masz rację :)

    Z przyjemnością czytam każdy Twój post ,które są niesamowitą inspiracją:)

    Cieszę się że odkryłam Twój blog:)

    ReplyDelete
  7. Ja również jestem na diecie ale dopiero od poniedziałki choć muszę się pochwalić, że już 3,5kg zleciało <3 Jestem właśnie za zdrowym jedzeniem, unikaniem słodyczy, mącznych ciężkich rzeczy a w połączeniu z ćwiczeniami efekt jest murowany :)


    Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie :) Do wygrania naszyjnik :)

    Buziaki, Dakota

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cudownie to czytać- zdrowa, mądra dieta i dodatkowo ruch to najlepsza recepta na sukces!! Gratuluje!!

      Delete
  8. mmmm arbuzy ! :*
    zapraszam do mnie
    fashionable-sophie.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Idealny przepis na sukces :D

    ReplyDelete
  10. tak! moje ciało też jest gotowe na wakacje :>

    PS. Świetnie sobie radzisz ze słodyczami, ja nad tym bede pracować w wakacje, a zwłaszcza nad chwilowymi pokusami ; )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Słodycze to już nie problem:-) w ogóle mnie nie interesują, co mnie dziwi:O
      To jest nas dwie:D z gotowymi ciałami :D

      Delete
  11. staram się jeść całkiem podobnie, tylko ja za późno odkryłam że dbanie o zdrowie nie oznacza miliona wyrzeczeń i moje ciało gotowe niestety jeszcze nie jest :) Ale zupełnie inaczej poukładało mi się w głowie i pierwszy raz "dieta" stała się dla ciekawą i smaczną przygodą... odkrywam zdrowe smaki oraz to że jednak to chyba sie lubię ruszać i że sprawia mi to frajdę jak mało co :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najważniejsze mieć tego świadomość i życie staje się takie proste, otwiera się nasz umysł, zaczynamy myśleć racjonalnie i zastanawiamy się, czemu wtedy to było takie trudne?
      Jem to co lubię, odpuszczam sobie niezdrowe jedzenie i słodycze, nie chodzę głodna a szczęśliwa i uśmiechnięta, a jak patrzę w lustro jestem zadowolona i dumna:-) kiedyś tak nie było...

      Delete
  12. Zdrowe i pyszne a figura super,pozdrawiam

    ReplyDelete
  13. no takie sniadanko to bym zjadla ja.

    ReplyDelete
  14. Fajnie się czyta takie posty, że jednak są jeszcze tacy świadomi, tego co jedzą ludzie. Gratuluję tej determinacji i systematyczności w regularnym jedzeniu, bo u mnie to niestety czasami jest problem... Fajny pomysł z tym zapisywaniem, może wypróbuję;)

    Taka uśmiechnięta i dumna! Tak trzymaj!

    ReplyDelete
  15. Wszystko wygląda pysznie, nie tylko śniadanko :) i faktycznie jestes zdecydowanie przygotowana na sezon bikini :) przede mną jeszcze troszkę pracy :) ale masz rację powinnam zmienić nieco swoje myślenie i bardziej zaakceptować swoje ciało.

    ReplyDelete
  16. głodna jestem przez ciebie ! ;D Słuchaj mam prośbę, bardzo podoba mi się to jak przedstawiasz ćwiczenia :) W związku z tym chciałabym ciebie po prosić o przestawienie tych tutaj opisanych http://polki.pl/fitness_plaskibrzuch_artykul,10020345.html nie za bardzo mogę sobie wyobrazić jak one wyglądają. Z góry dziękuje kochana.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z tych ćwiczeń wykonuję dwa: superbrzuszki i unoszenie bioder. Superbrzuszki to zwykłe ćwiczenie na mięśnie brzucha, ale nie dajesz rąk za głowę, a kładziesz na klatce piersiowej skrzyżowane, nogi ugięte uniesione w powietrzu. A co do unoszenia bioder to jest to pozycja plank bokiem, ale nie wytrzymujesz w pozycji kilka sekund tylko unosisz biodra na chwilę i kładziesz na podłodze. Plank pozycje opisałam już w innym poście, więc to jest troszkę "zmodyfikowana" wersja. Kołyska zapewne jest prosta, ale jest tak opisana, że sama nie wiem o co w niej chodzi:P ten co opisywał te ćwiczenia ma dar niezrozumienia przez otoczenie.
      Brzuszki odwrócone może się pojawią gdzieś w zestawie ćwiczeń, bo przetestowałam je teraz i nawet są ciekawe :-)

      Delete
    2. dzięki od razu jaśniej to wyjaśniłaś :) wielkie dzięki.

      Delete
  17. czyli wychodzi na to,że głodówka i odmawianie sobie czegokolwiek w wersji zdrowej do niczego dobrego nie prowadzi ?:) lubię Twoją świadomość!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dokładnie- nie prowadzi do niczego dobrego:-) ja tez lubię taką świadomość- żyje się z nią lekko i przyjemnie:*

      Delete
  18. Masz bardzo zdorwe podejście do do diet i zmiany stylu życia, co przyniosło oczekiwane wyniki. Gratulije przede wszystki tych miesięcu bez słodyczy! Podziwiam, bo ja niestety coraz częściej się łamię:-(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie słodycze to nie problem:-) bez nich jest trochę inaczej, dziwnie- o dziwo LEPIEJ! :P

      Delete
  19. Ale pyszności a na dodatek wszystko zdrowe,oby tak dalej

    ReplyDelete
  20. PRzecież tutaj mnie ma prawie białka, owoce to nie jest posiłek. Bez białka i tłuszczu same owoce powodują wyrzuty insuliny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Biało jest. Spójrz uważniej na zdjęcia, a o tym ze owoce nie mają Biała pisałam wcześniej.....

      Delete
  21. Szkoda, że ja nie mam takiej motywacji... Zawsze zaczynam dietę i po dwóch dniach się poddaję. Słaby charakter posiadam niestety.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tylko, że ja nie stosuje diety- nie można zmienić swoich przyzwyczajeń żywieniowych od tak, bo się wróci do nich prędzej czy później. Ważne, by zostać przy tym co się lubi, ale uświadomić sobie co jest w twoim odżywianiu złe a co jest dobre- po kolei, małymi kroczkami eliminować produkty niezdrowe! Zapisz sobie co lubisz niezdrowego: np. lody, czipsy, czekoladę, batoniki- i wyeliminuj dwa z nich- zostaw sobie lody i czekoladę- odrzuć pozostałe, małymi kroczkami da się osiągnąć wszystko. Duże kroki nas przerażają i dlatego są niepowodzenia.

      Delete
  22. W sumie zawsze miałam świadomość tego co jem, ale ostatnio zaczęłam zwracać na to jeszcze wiecej uwagi, dlatego że postanowiłam zrzucic kilka kilogramow. Tydzień temu zaczełam "dietę życia" i mam nadzieję, że będę wytrwała ;) pozdrawiam szczęściarę!

    ReplyDelete
  23. Kochana dobry kierunek obrałaś,jestem z tobą

    ReplyDelete
  24. Jakie pyszne to ciacho! I ta zapiekanka! I ten arbuz! Boże wszystko takie apetyczne i jakie zdrowe! Jutro zapraszam Cię do mnie na ciasteczka owsiane, które też powinny Ci się spodobać :>

    ReplyDelete
  25. ja bym nie wytrzymała tygodnia

    ReplyDelete
  26. Kurcze, wyjątkowo smacznie wyglądają te Twoje posiłki :) Ale 600kcal na śniadanie to dla mnie za dużo... mam tak debilny tok myślenia że to się w głowie nie mieści. Wolę zjadać przez 3 dni śniadania o wartości max 200kcal tylko po to, żeby czwartego dnia wsunąć 2 tłiste tosty, batona i ciasto, zjadając tym samym koło 800kcal na samo śniadanie :/

    ReplyDelete
  27. Zastanawiam się kiedy ja będę mogła prezentować ciało w takiej kondycji. Sylwetka świetna :)
    Jakie treningi wykonujesz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. biegam, skacze na skakance i mój trening----> http://mokah-blog.blogspot.co.uk/2013/06/trening-agnes.html

      Delete

Dodaj do obserwowanych