12/25/2013

Trening całego ciała- łyżwy

Jazda na łyżwach bardzo korzystnie wpływa na naszą figurę, angażuje do pracy wiele grupy mięśni. Dodatkowo relaksuje i daje dużo radości.
znalazłam na: favim.com
Jazda na łyżwach wzmacnia wydolność organizmu i układ krążenia. Po dzisiejszej godzinnej jeździe byłam odrobinę zmęczona i czułam mięśnie nóg, pośladków, a nawet ramion.

Korzyści:

#1 wzmacnia mięśnie nóg, które utrzymują nas na lodzie,

#2 "pracują" również mięśnie brzucha i dolna część pleców, które odpowiadają za pozycję wyprostowaną w czasie jazdy,

#3 ręce oraz obręcz barkowa są "zmuszone" do pracy- pomagają utrzymać równowagę i "kołysają" się w trakcie jazdy :-)

Pracuje całe ciało!!

Dodatkowo:
poznajemy nowych ludzi,
czujemy się szczęśliwsi
i bardziej zrelaksowani :-)

Moje łyżwy mają już kilkanaście lat i uwielbiam je :-) 
POLECAM WSZYSTKIM !!

3lata temu.... :-)

59 comments:

  1. Raz próbowałam pojeździć na rolkach, kość ogonowa i łokcie nie zniosły tego dobrze, zostanę więc na stablinych dwóch nogach :) Poza tym lubię swoje zęby heh.

    Zrobiłam za to skalpel wyzwanie i jutro chcę pobiegać,o ile wiatr trochę się uspokoi,ponieważ dziś mnie prawie przewrócił,taka jestem lekka jak piórko:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ważne, że ćwiczysz i się ruszasz :-)

      Delete
  2. Co jest nie tak z datą wpisu? 12/25?!?!? plissssss :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miesiąc/Dzień także wszystko ok :-)

      Delete
  3. Hehe, z tym, że łyżwy relaksują, to byłabym jednak ostrożna :D O ile wchodzę na lód zrelaksowana, tak z każdym kolejnym upadkiem (a zdarzają mi się często!) pojawia się coraz większy stres, żeby nie upaść kolejny raz na to samo miejsce (czyli na cztery litery) :))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. No widzisz :-) każdy człowiek ma inaczej.

      Delete
    2. Jak się uczyłam to też miałam mały stres, a teraz się dobrze bawię na łyżwach.

      Delete
  4. Och fajowe :) łyżwy są super! upadam zawsze z gracją :)
    Bardzo ładnie sie Paniusia na łyżwach prezentuje btw :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thanks ;-) chciałabym robić piruety, ale to wyższa szkoła jazdy.

      Delete
    2. będą i piruety :) powoli! :) trzymam kciuki!

      Delete
    3. Piruety to wyższa szkoła jazdy ;-)

      Delete
  5. Uwielbiam łyżwy! szkoda, że tak rzadko mogę na nich jeździć :) Na pewno nadrobię jak dzieci będą starsze

    ReplyDelete
  6. Dobrze prezentowalas się 3lata temu:)

    ReplyDelete
  7. lubię jeździć na łyżwach, świetna sprawa :)

    ReplyDelete
  8. Uwielbiam łyżwy! szkoda, że tak rzadko mogę na nich jeździć :) Na pewno nadrobię jak dzieci będą starsze

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z dziećmi to dopiero będzie zabawa :-D

      Delete
  9. Boskie łyżwy. Ja mam takie różowe, rodem z zerówki, tylko kokardek brak w zestawie :D I tak nic nie przebije wypadu do siłowni z kolegami. albo karate na wfie.xD

    ReplyDelete
  10. ja mam zle wspomnienia z lyzew, mam rozmiar buta 36 i czasem ciezko dostac taki numer, a jesli jest musze mocno zaciskac w kostce bo strasznie odstaja, pozniej sznurowki sie rozluzniaja, a ja mam otarcia i blizny po dzis dzien na obu kostkach :/ a jezdzilam tylko przy bandzie :(

    ReplyDelete
  11. Ja chyba jeszcze nie miałam okazji żeby tak prawdziwie spróbować łyżew ,ale myślałam o tym ostatnio i zastanawiam się nad tym:) A Ty tym pomysłem zachęciłaś jeszcze bardziej:D

    Tylko gdzie tu lód znaleźć?:D W tej dziurze to ani lodowiska,ano mrozu żebym sobie zrobiła własne:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie pogoda typowo wiosenna, a miałam nadzieję na śnieg w Polsce :-P

      Delete
  12. Przydałaby mi się taka aktywność. Z bólem jednak stwierdzam, że zapomniałam sztukę jazdy na łyżwach, ostatni raz bowiem miałam okazję pojeździć w 2004 roku:(

    ReplyDelete
  13. Jak już pisałam na fb uwielbiam jeździć na łyżwach :) Niestety choroba mnie dopadła,z czego musiałam zrezygnować ostatnio z łyżew. Mam nadzieję wyskoczyć jeszcze na nie przed nowym rokiem :)

    ReplyDelete
  14. przyznam, że na łyżwach byłam tylko raz w życiu :D jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło, ale skutecznie mnie zachęcasz ;) muszę tylko sprawdzić, czy lodowisko w moim mieście już jest czynne ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziś czuje moje nogi:-) Także łyżwy są skuteczne.

      Delete
  15. Ja tak żałuję, że nie ma u nas mrozu- staw na którym jeździłam na łyżwach nie zamarzł i nie mam gdzie tego robić- niestety do lodowiska za daleko..
    łyżwy na pierwszym zdjęciu- czaderskie!!

    ReplyDelete
  16. Cale dziecinstwo przeszalalam na lyzwach i rolkach, teraz tylko patrze tesknym wzrokiem na jezdzacych, sama nie moge - stawy biodrowe sie buntuja :(

    ReplyDelete
  17. Uwielbiam jeździć na łyżwach. Dzieciątko przyniosło nowe łyżwy, wczoraj 2 godziny zaliczone i było wspaniale :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A gdzie chodzisz na łyżwy? :-) ja wczoraj ponad godzinę szalałam i było super! Robisz piruety? :P

      Delete
    2. Chodzę do katowickiego Spodka. Robię, a właściwie staram się, kiedy nie ma zbyt wielu ludzi. Choć przyznam, że z wiekiem stałam się bardziej strachliwa i obawiam się upadku.

      Delete
    3. I byłaś w I Dniu Świąt? od 15:00-17:00? :D która to TY? :D bo byłam wtedy też na łyżwach:D

      Delete
    4. Ale numer dokładnie byłam od 15 do 17 25.12.2013 :)

      Nie było zbyt wiele osób i ja Ciebie nie wypatrzyłam? Choć teraz siedzę i tak myślę i chyba, gdzieś mi Twoje łyżwy między oczami przelatują. Wybierasz się dziś?

      Delete
    5. Wczoraj wieczorem wróciłam do Londynu, także do Spodka mi za daleko :P z miłą chęcią bym poszła. Czemu nie ma Twojego zdjęcia nigdzie? ;-) chcę wiedzieć która to TY!!

      Delete
    6. No proszę czytam koleżankę i okazuje się, że chodzicie do mojego spodka:) Dajcie znać jakbyście się wybierały bo łyżwy mam, ale chętnych na nie brak:(

      Delete
    7. Jestem w Londynie obecnie, ale się odezwę jak wrócę:-)

      Delete
  18. jestem ciekawa co znalazło się u Ciebie na stole wigilijnym ")

    ReplyDelete
    Replies
    1. Barszcz z uszkami, dorsz panierowany w płatkach owsianych z kapustą i grochem. Sałatka jarzynowa z majonezem własnej roboty. Różnego rodzaju pierogi z ciemnej mąki. Łosoś, karp. Nie wiem czy czegoś nie pominelam? ;-) z ciast fasolowe, marchewkowe i makowki na miodzie. Ogólnie prawie każda z potraw przeszła fit lifting :P jednakże po dwóch kolacjach wigilijnych mój żołądek błagal o litość :-)

      Delete
    2. próbuję sobie to wyobrazić te potrawy o których wspomniałaś

      Delete
  19. Jazda na łyżwach jest świetna. Lubię jeździć zimą na łyżwach, a w cieplejszych porach roku na rolkach. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja lubię wrotki ale to zupełnie coś innego :-) bardziej interesują mnie łyżwy.

      Delete
    2. Wrotki miałam, kiedy byłam dzieckiem. Też mi się fajnie jeździło. ;)

      Delete
  20. Ja uwielbiam jeździć na łyżwach! :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  21. Jeżdżę od 6 roku życia i na zimę czekam głównie ze względu na łyżwy.
    Twoje czarne sztuki są piękne, sama nigdy nie myślałam nad tym kolorem ale widzę, że to był błąd :)

    ReplyDelete
  22. Po Świetach obowiazkowo wybieram sie na lyzwy! ;-))) aż wstyd sie przyznam , ale kupilam sobie nowe (jako motywacja) dwa lata temu i tak leza w pudełku :(((

    ReplyDelete
  23. Niestety rzadko jeżdżę na łyżwach.
    Takie na obcasach to chyba lekka przesada, haha ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapewne nie da się jeździć na takich łyżwach, ale wyglądają bosko :D

      Delete
  24. Kiedy mozna bedzie liczyc na jakies Twoje jadlospisy? Inspirujesz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W przyszłym tygodniu się coś pojawi :-)

      Delete
  25. chciałabym sie nauczyc jazdy na lyzwach :-)

    ReplyDelete
  26. Bardzo lubię jeździć na łyżwach :)

    ReplyDelete
  27. Już pisałam na którymś z blogów, że umiem na rolkach a na łyżwach mi nie idzie :) Ale z chęcią bym się wybrała na lodowisko i podszkoliła :) Czemu taka smutna na zdjęciach? Gdzie uśmiech? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Totalne skupienie :-) A w drugim dniu czułam mięśnie, których nie wykorzystuję do biegu czy do treningów, warto zmieniać aktywność fizyczną.

      Delete
  28. Przekonałaś mnie! :) Idę na łyżwy :)
    Kochana pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Również pozdrawiam :-) Łyżwy początkowo są "komiczne", ale po opanowaniu podstaw dają dużo zabawy :-)

      Delete
  29. Świetny blog! :) Zostaje u Ciebie na dłuzej, ja dopiero zaczynam walkę z moimi kilogramami ale zapraszam serdecznie :)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  30. Miałam podobny pomysł na wczorajsze popołudnie niestety z powodu pogody otwarte lodowisko w moim mieście zostało zamknięte.

    ReplyDelete
  31. Ależ mnie zachęciłaś do łyżw :)
    Przez brak śniegu już totalnie zapomniałam o moich leżących w piwnicy.. Muszę tylko znaleźć jakieś działające lodowisko i lecę, bo też uwielbiam :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych