1/24/2014

Aktywna Przyjemność

Aktywność fizyczna to coś więcej niż trening, to coś więcej niż pot i ból. Aktywność fizyczna to zadowolenie z samej siebie, realizacja celów, zdrowie oraz dużo radości i przyjemności.
 Każdy kto trenuje w domu, biega, chodzi na siłownię, jeździ na rowerze, łyżwach, rolkach, każdy kto uprawia dyscyplinę sportową, a może tańczy to wie, że aktywność daje możliwości, uczy nas pokory do swojego ciała i sprawia, że stajemy się silniejsi. Nie tylko ciało jest mocniejsze, ale i charakter.

Co mnie wzmacnia?
 Są dwie aktywności, które sprawiają mi radość, a jednocześnie wymagają ode mnie siły.

#1 Bieganie
Bieganie jest dobre na wszystko!
Ten kto biega ten wie, że ten rodzaj aktywności daje niesamowicie dużo pozytywnej energii.  Zastanawiałam się nad fenomenem biegu, czemu ładuje moje akumulatory szczęściem na kilka dni?

☑ Jest dziecinnie proste: wstajesz, zakładasz buty i jesteś gotowa do biegu.

☑ Zwiedzasz: podczas biegu poznajesz swoją okolicę z trochę innej strony, dostrzegasz zachody słońca, nagle zauważasz piękno natury, odkrywasz miejsca, o których nie miałaś pojęcia (a przecież mieszkasz niedaleko).

☑ Układasz sobie wszystko w głowie- resetujesz myśli i wracasz do domu czysta, z nowymi pomysłami.

☑ Wyciszasz się i relaksujesz (pomimo potu i trudu jaki w to wkładasz).

☑ Czujesz satysfakcję z każdego kilometra, zaczynasz wierzyć w siebie i swoje możliwości.

☑ Rodzi się w tobie pasja, zaczynasz interesować się sportowymi ubraniami, ich jakością i każdą wolną chwilę chcesz się temu oddawać i rozmawiać z innym. Czytasz książki i artykuły o bieganiu, myślisz o bieganiu, śnisz o bieganiu- czyli jesteś biegaczką!

Cel na rok 2014:
5K poniżej 20 minut.

   #2 Kettlebell & Me
Trening z kettlebell to bardzo interesująca sprawa. Należy skupiać się na technice, więc zanim wykonam z nim ćwiczenia oglądam filmy na YT i ćwiczę bez niego. Kręcę filmy i siebie oglądam, jak widzę, że idzie mi dobrze to dorzucam kettlebell i zaczynam trening. Oczywiście nagrywam wszystko ponownie i oglądam jeszcze raz - koryguję błędy.
Zajmuje mi to trochę czasu, ale od kiedy skupiam się na jakości widać efekty moich ćwiczeń.

Dlaczego to lubię?

☑ Wzmacniam mięśnie, dzięki czemu mam dużo siły i nie czuję zmęczenia podczas wykonywania codziennych czynności.

☑ Bieganie jest łatwiejsze bo jestem silniejsza.

☑ Uczę się cierpliwości w poznawaniu techniki.

☑ Poznaję nowych ludzi i wymieniam się z nimi spostrzeżeniami na temat treningów.

☑ Rodzi się nowa pasja (już myślę o 12kg)


Trening kettlebell zaraz po bieganiu jest kolejną z moich ulubionych form aktywności, która sprawia mi ogromną przyjemność.

Warto próbować nowych rzeczy i sprawdzać na własnej skórze. Czy rok temu bym pomyślała, że będę biegać i ćwiczyć z kettlebell? Nie! :-) 

71 comments:

  1. Ale ładnie wyszłaś na tym ostatnim zdjęciu! :)
    Dla mnie aktywność fizyczna to przede wszystkim radość, przyjemność, odstresowanie i relaks. Trening jest da mnie zwieńczeniem każdego dnia i nagrodą za dobrze wykonane zadania.
    Moje ulubione aktywności to skakanka i trening z obciążeniem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też bardzo podoba mi się ostatnie zdjęcie - taka szczęśliwa Agnes : )))

      Delete
    2. Szczęśliwa bo to daje szczęście :-)

      Delete
  2. Ja właśnie zaczęłam trening z Ketlem. :) Za bieganie wezmę się na wiosnę.

    ReplyDelete
  3. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym co napisała Maggie: ''Dla mnie aktywność fizyczna to przede wszystkim radość, przyjemność, odstresowanie i relaks. Trening jest da mnie zwieńczeniem każdego dnia i nagrodą za dobrze wykonane zadania.''

    I zgadzam się także z Tobą:)

    Zastanawiam się też jak Ty to robisz że po wejściu na Twojego bloga rodzi się we mnie nowa siła? Serio,dajesz moc!!!:)

    ReplyDelete
  4. podpisuję się pod wszystkim obiema rękami, a zwłaszcza o tym co napisałaś o bieganiu ;D no i Twój cel no no podziwiam! ja bym się chyba nie podjęła :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiesz to też dla mnie odległy cel, na chwilę obecną- sama jestem przerażona...ale jak nie spróbuję to skąd mam wiedzieć czy mi się uda/ czy też nie? Porażka też jest lekcją i uczy nas poznawać siebie :P Także dla mnie ten cel to nie tylko bieg 5km poniżej 20minut, ale sprawdzenie samej siebie!

      Delete
    2. właściwie to masz rację : ) a każda minuta, czy sekunda bliżej 20 minut to już będzie ogromny sukces : )
      ja jednak wolę dłuższe biegi i to szczególnie na nich chcę się skupiać w najbliższym czasie :D

      Delete
    3. Mnie za to biegi dłuższe niż 10km nie interesują :-) może kiedyś zmienię zdanie :-) kobieta zmienną jest :P

      Delete
    4. pewnie, że tak :D najlepsze jest w tym wszystkim to, że każdy w bieganiu może odnaleźć to co najbardziej mu odpowiada : ))

      Delete
    5. I resetuje umysł! Uwielbiam ten stan jak idę biegać z problemem, a wracam z rozwiązaniem :-)

      Delete
  5. Dziekuje:) wlasnie dzis za mna pierwszy dzien biegania:) a taraz czytam cos co mi pomoze utrzymac motywacje, wchodze na bloga I widze ciebie piszaca o bieganiu:))) dzis biegalam z coreczka I mezem:p

    ReplyDelete
  6. Jak zwykle motywujesz:) Brakuje mi już biegania, ale pogoda -14 trochę mnie odpędza:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeju co to za temperatura? :-/ u mnie +6st i bardzo się z niej cieszę.

      Delete
  7. Dziekuje :) dzis pierwszy dzien biegania za mna , wchodze na twoj blog a tu o bieganiu:)) biegalam z coreczka I mezem :p

    ReplyDelete
  8. ja jestem taka styrana po tym tygodniu pracy, że o żadnych ćwiczeniach nie ma mowy ;)

    ReplyDelete
  9. Kochana jesteś chodzącą inspiracją ! Uwielbiam czytać twoje posty, tutaj na blogu znalazłam wczoraj przez przypadek i czytam twoje wpisy pełnym tchem, a najlepsze twoje kulinarne przepisy, a najlepsze to że na rzecz zdrowego trybu życia porzuciłaś sklepowe słodycze żyjąc własnymi wypiekami ciast oczywiście fit i to najbardziej mnie zaskoczyło i podejmuje też wyzwanie zero słodyczy bo po nim wiadomo jakie skutki, mam nadzieje że wytrwam kiedyś podjęłam taką kurację, o dziwo miesiąc ,super się czułam pełna energii ale z utęsknieniem za słodkościami brakowało tego ale dzięki Tobie skorzystam bo czegoś takiego szukałam. Będę bacznie obserwować,zatem życzę wiele sukcesów, spełnienia marzeń. Aż zazdroszczę Londynu, kocham to miasto , lubię wracać często tam :))
    P.S Twoje ciało jest świetne ;)))

    ReplyDelete
  10. Agnes jestes megamotywacja i bije od Ciebie niesamowita sila wewnetrznego spokoju. Podziwiam :)!

    ReplyDelete
  11. Wiesz, co mi sie podoba w Aktywnym Zyciu? Ze te same zasady dzialaja zarowno w sporcie jak i w pracy, w rodzinie, chyba w kazdej dziedzinie zycia. A sport uczy mnie dyscypliny, czyli robienia tego co trzeba zrobic, nawet wowczas, gdy nie mamy na to ochoty, cierpliwosci i pokory. Ladna lekcja zycia.
    I fajny post:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie tak jest. Jak nauczysz się dyscypliny w sporcie to inne aspekty życia zaczynają się układać iż wiesz jak wprowadzić ład i porządek. Dzięki aktywności odczuwasz też spokój- to sprawia, że inaczej pochodzisz do życia.

      Delete
  12. Mnie już tak nosi, żeby pobiegać, a na ulicach śnieg i lód, mróz (-13 stopni C) :(

    ReplyDelete
  13. na zdjęciach widać, że to wszystko sprawia Ci niezmierną radość, i o to właśnie chodzi! masz fajne miejsca do biegania, u mnie takowych zbytnio nie ma, może dlatego nadal się nie przemogłam żeby zacząć biegać, ale chyba czas poszukać jakichś fajnych miejsc ;) no i nie mogę się jakoś tak przemóc zacząć biegać samej, a nikt nie chce robić tego ze mną ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skąd możesz wiedzieć, że nie ma niedaleko Ciebie fajnych miejsc do biegania skoro nie biegasz? :P Czasem idąc na zakupy/do szkoły/pracy człowiek nie zdaje sobie sprawy, że tuż za rogiem kryje się fajne miejsce...tylko biegając dostrzegasz to :P

      Delete
    2. Dokładnie! ile pięknych miejsc odkryłam właśnie dzięki bieganiu o których zuuuupełnie nie miałam pojęcia : )

      Delete
    3. najbliższą okolicę dobrze znam :D ale faktycznie choćby kilka metrów dalej może ukrywać się coś niesamowitego :)

      Delete
  14. Przyznaję, bieganie i keetle to orgazm sam w sobie. Trzymam kciuki i wierze, ze w tym roku 5km przebiegniesz w mniej niz 20 min :) Bede tu zagladac bo fajne posty ;) Polecam swoj blog: http://fitdevangel.blogspot.com/

    ReplyDelete
  15. Widać po Tobie to widać, że daje Ci to energię i szczęście :) Zresztą każdy powinien przekonać się sam :)

    ReplyDelete
  16. Ja również uwielbiam biegać<3 Obecnie biegam 9 km w 30 min.
    Odstresowuje mnie to na maxa, choć gdy jest zimno ćwiczę turbo spalanie Ewki (również pomaga).
    Świetny post!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest możliwe? :P Tzn jest, bo rekordem świata jest 10K w ciągu 26min 17sek, ale że tak szybko biegasz?

      Delete
    2. Powiem szczerze że długo na to pracowałam,
      najpierw biegałam interwałowo teraz mogę biegać długie dystanse szybkim tempem.
      Przepraszam zamiast 9 km powinno być 8!
      I jest to realne ;)
      pozdrawiam

      Delete
    3. To gratuluję wytrwałości i silnej woli :-)

      Delete
  17. a co zrobić, jeśli żadna aktywnośc nie sprawia nam przyjemności?
    Ja przetestowałam już taniec, bieganie, ćwiczenia siłowe, różne treningi z youtuba, ale nie ma czegoś takiego, co by mnie naprawdę cieszyło. Raczej ćwiczenia są dla mnie katuszami:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szukać dalej: rower, wrotki, łyżwy, pływanie, aerobik w wodzie, tenis, yoga, jazda konna, snowboard, jazda na nartach, siatkówka, koszykówka, skakanka i wiele wiele innych.

      Delete
  18. Jeeeej, dziewczyno, Ty nawet nie wiesz, jak mnie ispirujesz :) I myślę, że nie tylko mnie :)
    Kettbels mi się marzą, są na liście moich potrzeb, już od jakiś 2 miesięcy (niestety, utrata pracy krzyżuje mi skutecznie realizację moich planów!!!:)) ale do biegania coś się przełamać akurat nie mogę.
    ja nie znalazłam jeszcze tej najwspanialszej formy aktywności, która da mi pasję. Lubię to, robię to, staram się ćwiczyć systematycznie, ale nie jest to (jeszcze...?) moim konikiem, rzeczą bez której nie mogę żyć. A szkoda.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Monika, weszłam na twojego bloga i piszesz tam bardzo mądre rzeczy. Dzięki Tobie dowiedziałam się o Vega Test :-)

      Delete
  19. Masz świetną figurę, też do takiej dążę. Ale ja robię 1000 lub 2000 skoków na skakance i ćwiczenia typu Mel b, ciągle zastanawiam się czy to co robię jest dobre? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zależy wszystko od tego nad czym chcesz popracować. Sądzę jednak, że każda aktywność, która przynosi zadowolenie - przyniesie też korzyści :-)

      Delete
    2. Najbardziej to chciałabym mieć zgrabne nogi i tyłek, bo z tym mam duuży problem niestety. Z brzucha schodzi mi najszybciej :) Najpierw chciałabym dojść do wagi około 55 kg, a potem zacząć ładnie to rzeźbić :P

      Delete
    3. No to mamy podobne figury, bo nogi i pośladki to najbardziej oporne części ciała: jakby doklejone od kogoś innego ;-) za to brzuch, plecy i ramiona "robią się same". Większość ćwiczeń jakie proponuję jest na uda i pośladki- zobacz Top3 i Fitness Plan- http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2014/01/fitness-plan.html ..moje ćwiczenia opierają się w 80% na treningach na dolną partię ciała- ale co najważniejsze, BIEGANIE- to ogromnie zmienia nogi- na lepsze!! Skakanka też dobra!!

      Delete
    4. Kurcze, właśnie wiem że bieganie najlepsze ale jakoś nigdy nie mogę się zdecydować na regularne bieganie. Ale mam nadzieję, że jak tylko zrobi się cieplej to zacznę i wejdzie mi to w nawyk :) A ile najlepiej czasu biegać ? Pół godziny wystarczy ?
      Ps. ogromne dzięki za link do tych ćwiczeń, na pewno wypróbuję :)

      Delete
    5. Najlepiej zrobić sobie marszo-bieg --> http://jak-biegac.pl/plan-treningowy-dla-poczatkujacych-biegaczy
      Ja osobiście poszłam biegać- bez wiedzy, dobrych butów i przygotowania...nie za mądre posunięcie i myślałam, że muszę przebiec 3-4 km od razu bez zatrzymywania i nie rozumiełam czemu muszę sie zatrzymywać i dlaczego mój organizm nie ma sił...
      Także polecam linkt który podałam bo powoli wprowadza w świat biegania.

      Delete
    6. Dziękuję za wszystkie cenne rady, na pewno jak zacznie się wiosna idę biegać jako dodatek do ćwiczeń i skakania. Może za jakiś czas będę mogła się pochwalić taką piękną figurą jaką masz ty :)

      Delete
  20. A ja nie biegam, a pływam! To właśnie pływanie daje mi tyle sił i radości! <3 :)
    A ostatnie zdjęcie jest cudowne, taka jesteś na nim szczęśliwa. :)

    ReplyDelete
  21. Bardzo fajny cel! :) Chciałabym porządniej wziąć się za bieganie ;] ...póki co pogoda bardzo odstrasza...ale...widzę śmiałków biegających i w taką pogodę- podziwiam! :) Pozdrawiam- Pestka :) (http://sporttopestka.blogspot.com/).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ci śmiałkowie to biegacze :D zapewne sama bym biegała, ale mam ten komfort, że pogodę mam super!!

      Delete
  22. Śliczna figura :) Ja też muszę się wziąć za jakieś ćwiczenia, bo już niedługo wakacje (no może nie tak niedługo). Już się nie mogę doczekać :)

    ReplyDelete
  23. Zastanawiam się skąd w Tobie tyle siły i jeszcze dodatkowo motywujesz innych ;) Powodzenia w realizacji wyznaczonego celu, ale obserwując Twoje zmagania na blogu, stawiam że Ci się uda :)

    ReplyDelete
  24. Zacznę też biegać mam przynajmniej taką nadzieję bo naprawdę lubię to uczucie... Nogi mogą Cie zabrać wszędzie takie poczucie wolności, pokonania niewykonalnego :D

    ReplyDelete
  25. Ile masz wzrostu? Bo na zdjęciu wydajesz się dość wysoka :)

    ReplyDelete
  26. Bieganie, bieganie ponad wszystko! Ostatnio mam doła, jestem przemęczona- po 5 km nie wiem co znaczy słowo dół i zły humor :D Pozdrawiam Aga!

    ReplyDelete
    Replies
    1. I to jest najwspanialsze w bieganiu- reset umysłu!!

      Delete
  27. 5km poniżej 20 minut? Jak to zrobisz koniecznie musisz się podzielić sposobem na sukces :)
    Nie będę pisać co daje bieganie bo kto biega ten wie! U mnie sporo na minusie, ale jest moc - uwielbiam te ośnieżone brody, brwi i wąsy mijanych biegaczy płci męskiej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na chwilę obecną mam plan na osiągnięcie sukcesu: musi się udać...mam 11 miesięcy. Jak tylko przestanie lać deszczem idę robić ćwiczenia do parku. U mnie +9 i ściana deszczu.
      Chciałabym pobiegać raz w śniegu i zobaczyć jak to jest :P

      Delete
  28. widać, że sprawia Ci to dużo radości :) fajnie znaleźć swoją aktywność! moją jest rower i rozciąganie :)

    ReplyDelete
  29. piękna figurka, swietne rady.

    zapraszam na blog na którym pomysły na zimowe stylizacje i inspiracje na zimowe dni: http://patosichaos.wordpress.com/

    ReplyDelete
  30. Ja zaczęłam w tym roku cwiczenia, a na bieganie to poczekam aż będzie cieplej ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  31. świetna figura, czytam Twój blog od dłuższego czasu,ale nigdy nie pisałam. To co robisz jest super, jesteś autentyczna, a przy tym skromna, mimo że masz się czym pochwalić i się chwalisz:) to jest to naturalne i nie narzucające się. A Twoje efekty tym bardizej pokazują, ze droga jaką zmierzasz jest właściwa;) Aby tak dalej!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To świetnie, że w końcu napisałaś :-) bardzo się cieszę, że tacy życzliwi ludzie czytają tego bloga.

      Delete
  32. piękne te ostatnie zdjęcie!. mi by sie przydał ten ciężarek..a bieganie tez mnie troche kusi ,ale aktualnie nie mam możliwości. pozdrawiam

    ReplyDelete
  33. Przecież Ty masz ładne nogi! pupy tylko nie chcesz pokazać ! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pracowałam nad nimi sto lat ;-) jeszcze tyle i będą jak ze snu ;-) pupe pokazywałam na fb i u mokah przy opisie sylwetki.

      Delete
  34. Sylwetki były bardzo dawno temu! :P a na fb musze przyznać, ze nie widziałam kurde !

    ReplyDelete
    Replies
    1. zdjęcie takie z boku, ale kąsek pupy był ;-)

      Delete
  35. pewnie, że są chociaż nie zawsze się udzielają, ale czytają sobie regularnie z boku. Takich ludzi normalnych, otwartych, z optymistycznym podejściem do życia jest więcej, ale zawsze trafią się toksyczne, zawistne jednostki, które ciągną człowieka w dół. Twój styl życia jest mi bliski, sama prawie 2lata jadłam tak jak Ty, teraz zbieram się, by do tego wrócić. Jak raz się w to wdepnie, to już ciężko z tego wyjść;P Nie znam Cię osobiście, jedynie co czytam na blogu i innych blogach, ale wydajesz się szczera i autentyczna i wkładasz dużo serca w to co robisz. Możesz jednak budzić zazdrość w jednostkach zakompleksionych, zazdrosnych i niepewnych siebie, bo i tacy się zdarzają. To co robisz jest fajne, Twój blog jest fajny i to jak go prowadzisz i o czym piszesz to Twoja sprawa, czy poruszasz na nim swoje życie prywatne czy też nie, to też Twoja sprawa, a jak to komuś przeszkadza, niech się ugryzie w ... nos!;);)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A czemu zbierasz się by powrócić do zdrowego jedzenia? Co sprawiło, że zboczyłaś z tej drogi? :-)

      Delete
    2. 2 lata nie jadłam mięsa, zwracałam pilną uwagę na to co jem, ograniczyłam do minimum przetworzoną żywność. Ale kiedy zaszłam w ciążę, powróciłam do mięsa, później urodziłam dziecko, teraz karmię piersią:P Więc mięso jest w mojej diecie. Czesto nie mam czasu, by coś przygotować, jem na szybko tak zwane "normalne" obiadki:P, prócz tego pracuję, a w pracy najłatwiej zjeść... batonika:/ Ale synek ma 16 miesięcy, zaczynam mieć więcej czasu, pora by wrócić do starych nawyków, za którymi nie ukrywam tęsknię. I robić jakieś zdrowe jedzenie do pracy, by zaprzestać chodzenia do automatu z batonami;) Przejrzę Twoj blog jeszcze w poszukiwaniu inspiracji, co takiego można sobie zrobić "na wynos" do pracy. A co Ty zabierasz do pracy do jedzenia?p)
      Megi

      Delete
    3. Zabierałam: mam lunch box (kiedyś pokazywałam), do którego wkładałam ryż z warzywami i kurczakiem w curry, sałatkę z kurczakiem i pomidorami...pudełko ma fajne przegródki i nic się nie miesza- jest nawet mały pojemnik na sos. Ale obecnie szukam pracy i mam nadzieję naszybkie wykorzystanie pudełka ;-) Także życzę Tobie byś wróciła do zdrowych nawyków no i dużo zdrowia dla Ciebie i Twojej rodziny!!

      Delete
  36. Osobiście nie lubie biegać, ale pokochałam ćwiczenia Callanetics :)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych