1/08/2014

Placek z dodatkami wg Agnes

Lubię łączyć nowe składniki i eksperymentować w kuchni. Ostatnio jak piekłam placuszki na patelni z przepisu Moni naszedł mnie pewien pomysł.

Placuszki - skład:
1 szklanka mąki żytniej/ orkiszowej/ wg uznania
pół łyżeczki soli
woda
dodatki, które można dodać:
siemię lniane
inulina 
płatki owsiane

Mieszamy suche składniki i dolewamy wodę- ugniatamy ciasto.
Dzielimy na 4 części. 
Następnie wałkujemy ciasto na około 2mm.
Smażymy na rozgrzanej patelni: można smażyć z tłuszczem lub bez. 
Natomiast ja wybrałam olej kokosowy.
Placek gotowy!
Można go jeść jako dodatek do sałatki lub włożyć do niego coś co się lubi.

Wybrałam:
#1 ketchup własnej roboty

#2
pieczarki usmażone z czerwoną cebulą solą i pieprzem oraz ser
Placek składamy na pół i podsmażamy na patelni 1-2min. 
Niebo w ustach!! Zjadłam dwa placki i gdybym potrafiła, zjadłabym ich znacznie więcej :-)
Można placek zabrać ze sobą do pracy, zjeść na śniadanie/ obiad/ kolację lub podać jako przekąska dla gości.

 Całość zajęła mi 15-20 minut.
Organizacja pracy:
1. ugnieść ciasto (odłożyć w ciepłe miejsce)
2. pokroić pieczarki i cebulę- wrzucić do garnka i przykryć ( niech się duszą 5 minut)
3. rozwałkować ciasto
4. odkryć pokrywkę aby woda z pieczarek odparowała
5. smażyć placuszki
6. włożyć dodatki do środka
Szybko i smacznie ;-)

73 comments:

  1. jestem ciekawa jak na mące razowej chlebowej wyjdą...
    co to jest inulina?

    przypomniałaś mi jak robiłam placki z tuńczyka bez mąki. niebo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakąkolwiek dasz mąkę powinny wyjść smaczne :-) Inulina to--> http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/07/inulina-na-zdrowie.html

      Podziel się przepisem na placki z tuńczyka :-) brzmi dziwnie, ale chciałabym spróbować.

      Delete
    2. http://tygryskowym-okiem.blogspot.com/2013/03/nalesnikowe-kanapki-z-tunczyka.html
      łap.
      naprawdę rewelka

      Delete
    3. Dzięki- wygląda pysznie i zapewne jak najdzie mnie wena- to spróbuję zrobić :-)

      Delete
  2. Wygląda i musi smakować pysznie! Spróbuję, spróbuję bez wahania.

    ReplyDelete
  3. hmm... no jestem głodna i wchodzę do Ciebie a tu taki genialny przepis :D ide jeść :D

    ReplyDelete
  4. Świetny przepis. Mi trochę przypomina Calzone czy jakkolwiek się to pisze:)

    Uwielbiam Twoje wymysły kuchenne:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a wiesz...może i trochę podobne- ale calzone mi się kojarzy z pierogiem :P chociaż wnętrze ma prawie takie samo. Jest bardzo dobre i warto wypróbować- szczególnie w te dni jak się ma ochotę zgrzeszyć dietetycznie :-) taka alternatywa dla fastfoodów.

      Delete
  5. Uwielbiam takie przepisy. W ogóle lubię nowości. Jutro wypróbuje! :)

    ReplyDelete
  6. o rany, jaka głodna jestem ! ja robię czasami coś podobnego, ale z mąki gryczanej i z kurczakiem

    ReplyDelete
    Replies
    1. świetny pomysł :-) ja dziś miałam wizję z warzywami z patelni i jajkiem- albo jadłam tez z pomidorami i sałatą- też smaczne :-)

      Delete
  7. Super wygląda, smacznie i zdrowo. Kurczę, że ja nie jestem kuchmistrzem to normalnie żałuję. Dobrze, że kurczaka potrafię zrobić na zdrowo chociaż. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. i co najważniejsze wszystko robisz sama- więc masz świadomość tego co jesz :-)

      Delete
  8. Jutro będzie z tego obiad. :-) Myślisz, że z mąki gryczanej wyjdą? Akurat odłożyłam trochę piersi z kurczaka, dorzucę ser feta albo mozarellę, sałatkę, pomidora i będzie git. :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że wyjdą, ale mi smaka zrobiłaś na Twoją wersję :-)

      Delete
    2. Zmieszałam gryczaną z pszenną pełnoziarnistą po połowie i... trochę za długo trzymałam na patelni, bo dwa zrobiły się kruche. :-) Zrobiłam z nich "pizzę" - wrzuciłam wszystko do środka i zapakowałam do mikrofalówki, trochę zmiękły przez parujące dodatki. ;-)

      Delete
    3. Dziś też je piekłam znowu i specjalnie spiekłam je mocniej, pokroiłam w trójkąty i jadłam z sosem pomidorowym z chilli:-) świetny sposób na nachosy z salsą :P

      Delete
  9. narobiłaś mi ochoty ;) wyglądają smakowicie i zrobię takie ;)


    Zapraszam do mnie ;*
    www.diamond-life-healthly.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. pychaa : ) ile wychodzi takich placków z twoich proporcji ? Pozdrawiam :***

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z jednej szklanki mąki 4 placki :-) Pozdrawiam również!

      Delete
  11. Wyglądają przepysznie, dodaje do przepisów do wypróbowania.

    ReplyDelete
  12. a właśnie miałam szukać jakiegoś fajnego placka :D czytasz mi w myślach ;) wygląda przepysznie! muszę koniecznie wypróbować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wygląda i smakuje pysznie :-) Gorąco Polecam!

      Delete
  13. Genialny pomysł ;) chyba wiem co zrobię jutro na obiad.

    ReplyDelete
  14. Dzięki za odwiedziny na moim blogu - fajnie, że dodajesz przepisy bo u mnie zawsze największy problem sprawia zdrowe jedzenie. Nie mam pomysłu aby było zdrowo i jeszcze do tego smacznie. Co do jedzenia po godzinie 18 to może mit może nie ale ja dość wcześnie kładę się spać zazwyczaj z tego względu takie postanowienie :)

    Mam problem z jedzeniem bo nie mam nawyku wstawania rano i jedzenia śniadania pracuję od 9 do 17 w pracy czasami jest czas aby coś zjeść, czasami nie ma go w cale obiad zazwyczaj koło 18 i wiecie porcja jak dla klaczy w ciąży. To jest najgorsze muszę przede wszystkim zmienić trym żywienia z tym mi najciężej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to rozumiem- każdy ma inny system dnia- ja się kładę pomiędzy 00:00 a 1:00 także lekki ostatni posiłek zjadam o 21.
      Śniadanie jest bardzo ważne- bez tego ani rusz, zobaczysz że jak się przełamiesz i zaczniesz zjadać codziennie rano coś pożywnego i smacznego to jak w jakiś dniu nie zjesz to będzie się czuła w ciagu dnia gorzej. Bez śniadanie nasz organizm nie ma zasobów energii potrzebnych do pracy. Gdy rano zabraknie śniadania zmuszamy nasz organizm do pracy ponad siły. Skutkiem tego jest spadek glukozy we krwi, objawiający się zmęczeniem, sennością, problemami z koncentracją.

      jak jesz śniadanie dzień jest zupełnie inny- lepszy niż gdy go nie zjesz :P ale zapewne o tym wiesz...

      Delete
  15. Muszę zrobić, świetny pomysł meega!! Bardzo smakowicie to wygląda:) uwielbiam Twój blog:))

    ReplyDelete
  16. no to mi narobiłaś ochoty! muszę sobie ustanowić zakaz zaglądania na Twojego bloga tuż przed snem, bo za każdym razem będę usypiać mając przed oczami Twoje smakołyki :D

    ReplyDelete
  17. no nie teraz to zgłodniałam!! ;-)

    ReplyDelete
  18. po połączeniu naszych przepisów wyszło coś extra :P

    ReplyDelete
  19. o rany, ale lubię przepisy u Ciebie! :] do wypróbowania czym prędzej :D

    ReplyDelete
  20. a jak robisz swój ketchup?

    ReplyDelete
    Replies
    1. 6 pomidorów obieram ze skórki i wrzucam do blendera wraz z czosnkiem, bazylią, solą i pieprzem- tak długo blenduje aż powstanie jednolita masa- przelewam do garnuszka i tak długo gotuję na małym ogniu aż odparuje cała woda i powstanie gęsty sos- przekładam do słoiczków - gotowe :-)

      Delete
    2. świetnie, dziękuję bardzo :) od jakiegoś czasu podglądam twojego bloga, znajduję tu mnóstwo cennych informacji. I sporo wprowadzam w życie bo też zaczęłam walkę o zdrowe i piekne ciało :) a masz może sprawdzone ćwiczenia na mięśnie brzucha? bo z tym jedynie borykam się po ciąży...

      Delete
    3. Na wiosnę zaczęłam A6W- jest to dość trudny, pracochłonny, wymagający silnej woli i dość kontrowersyjny program- składający się z 6 ćwiczeń- trwa ponad 40 dni i to spowodowało że mam taki brzuch jak teraz. Zapewne bieganie i skakanka pomagają utrzymać efekt, czasem dorzucę do treningu ćwiczenia w postaci klasycznych brzuszków lub ostatnio polubiłam russian twist, który można wykonać z obciążeniem (w postaci wody mineralnej) lub bez. Dodam, że nie byłam w ciąży i z problemem mam najmniej problemów.

      Delete
    4. Powaznie? W 40 dni wypracowlas sobie taki brzuszek ? Musze o tym pomyslec...
      A przepis wypobuje jutro :)

      Delete
    5. to jest AŻ 40 dni :P zobacz: http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/05/a6w-dzien-ostatni-oraz-3-popularne-mity.html

      Delete
    6. ps: zrobilam placek, bez nadzienia, jako dodatek do salaty mâche, smaczne :) Wlasciwie to troche ciasto pierogowe, tylko ze z maki razowej, bardzo dobry pomysl :)

      Delete
    7. ja swoje dzisiaj mocniej spiekłam i wyszły bardzo chrupiące- przekroiłam w trójkąty i jadłam z sosem z pomidorów, czosnku i chilli - jako przekąska sprawdziło się idealnie- jak chipsy - pyyycha

      Delete
    8. Ps: bylam dzis w japonskiej restauracji, patrze na desery... a tam czekoladowe ciasto z czerwonej fasoli ;)

      Delete
    9. no widzisz :-) oni wiedzą co zdrowe!

      Delete
    10. Wygląda bardzo apetycznie, a zaciekawił mnie ten ketchup własnej roboty i chyba tez taki zrobię.

      Delete
  21. Jak zwykle wygląda smacznie i apetycznie

    ReplyDelete
  22. a ile dodajemy wody? ciepła czy np. mineralna?

    ReplyDelete
    Replies
    1. woda ciepła- teraz nie pamiętam ile dodałam wody, chyba około 1/3 szklanki, chodzi o to by powstało elastyczne ciasto, by się nie kleiło do rąk- jak na zdjęciu nr2

      Delete
  23. Pyszne inspiracje. Bardzo ciekawy blog. Będę regularnie tu zaglądać. Dodaję go również do listy swoich ulubionych na: http://interesujace-blogi-o-zdrowiu.blogspot.com/.

    ReplyDelete
  24. Twoje dodatki są super!! Taka wytrawna opcja- zawsze dobra :) Chociaż na słodko też bardzo chętnie bym je jadła :))

    ReplyDelete
  25. Oj, wygladaja przepysznie!

    http://klaudiakulakowska.blogspot.ie/

    ReplyDelete
  26. Do pieczarek dodałam pokrojone drobno pomidory suszone....przepyszne ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. świetny pomysł :D dziś robię znowu- to też dodam :-)

      Delete
  27. Przepraszam, że tak z innej beczki, ale mam do Ciebie pytanka. Widziałam na kilku blogach Twoje komentarze, wydaje mi się, że dość dobrze znasz się na ćwiczeniach. Od kilku dni robię przysiady z 8 kg kettllem. Chciałabym wiedzieć jeśli to możliwe ile proponowałabyś ich robić z takim obciążeniem? W praktyce wykonuję 50 dziennie, dzielę sobie je na kilka serii. Zależy mi na ujędrnieniu, uniesieniu i umięśnieniu pupy (także pozbyć się cellulitu) i nóg. Nie mam w domu fachowego sprzętu. Dysponuję tylko 8 kg kettllem, 2*2 kg obciążnikami na rzepy i hantlami 2*3 kg. Chciałabym też umięśnić, ujędrnić całe ciało, ale nie chcę robić typowej masówki. Jakie ćwiczenia mogłabyś zaproponować? Będę wdzięczna za pomoc :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Proponuję 30 powtórzeń squats- podzielone na 3 serie- czyli 10 przysiadów i przy 10 zatrzymać się na 10 sekund, 5 sekund przerwy i kolejna seria. Do tego sumo squats x 30; Curtsy Squat x 30; Goblet squats x 30; ósemka x 1 minuta, dorzuć coś na brzuch i ramiona: Russian twist x 1 minuta i plank 1 minuta. Całość to 1 seria- jeśli dasz radę powtórz to 2-3 razy :-) Pamiętaj nie jestem trenerem personalnym- to jest mój obecny zestaw na nogi i pośladki- zwróć uwagę na technikę: kolana nie wychodzą po za linie stóp, pamiętaj o odpowiedniej postawie i kręgosłupie. Zanim wykonasz ćwiczenie z obciążeniem zrób kilka bez przed lustrem lub nagraj filmik jak ćwiczysz- obserwuj swoje ciało w trakcie treningu i koryguj. Technika jest najwazniejsza! :-) Mam nadzieję, że jakoś pomogłam.

      Delete
    2. Wielkie dzięki za porady, od dzisiaj zaczynam :D Mam nadzieję, że jakoś se poradzę :) Ile razy w tygodniu należałoby wykonywać te ćwiczonka?

      Delete
    3. Jestem po ćwiczeniach, zrobiłam wszystko według Twoich zaleceń :) Padam na twarz :D Ćwiczenia dały mi nieźle popalić ;) Napisz mi proszę jeszcze ile razy w tygodniu mogę w ten sposób ćwiczyć? Dzięki! :)

      Delete
    4. A coś jeszcze ćwiczysz? Biegasz? Skaczesz na skakance? Masz jakieś treningi?
      Zrobiłaś rozciąganie po? :-)
      Jeśli nic nie ćwiczysz innego to polecam 3dni treningu-1 przerwy. W trzech dniach treningu osobiście robię tak: 1 dzień ćwiczenia, które Ci poleciłam; 2 dzień skakanie (bez skakanki) 30 minut/lub bieganie 5-8km; 3 dzień ćwiczenia z dnia 1; 4 dzień: odpoczynek.
      Ważne by przed każdym treningiem się rozgrzać: pomachać ramionami, zatoczyć koła biodrami, poskakać troszkę, zrobić skrętoskłony- czyli przygotowanie ciała do większego wysiłku, aby zapobiec kontuzjom.
      Po treningu tak samo ważne jak rozgrzewka jest rozciąganie. Poświęć przynajmniej 5 minut na to- tak by rozluźnić mięśnie, co zmniejszy odczucie "zakwasów".
      Może to już wiesz, ale wolałam napisać.
      Po posiłku zjedz coś iż podczas pocenia się, ciało traci wiele składników mineralnych takich jak sód, który przyspiesza wchłanianie wody oraz wapń i magnez - wpływających pozytywnie na regenerację mięśni i przyspieszających proces odnowy biologicznej.
      Polecam: banan z naturalnym jogurtem i dodatkami: jak miód, orzechy, rodzynki lub ryż brązowy z piersią z kurczaka i fasolką szparagową.
      Do 2 godzin przed treningiem staraj się nic nie jeść.

      Delete
    5. Ćwiczę też od kilku dni codziennie to: (wyzwanie) https://www.youtube.com/watch?v=r_J8btnIEKQ
      Zrobiłam kilkunastą minutową rozgrzewkę przed treningiem jak i rozciąganie po treningu :)
      Po treningu dostarczam białko w postaci twarogu lub odżywki białkowej + banan itp.
      Ogólnie poza Twoim treningiem i tym powyżej nic innego nie ćwiczę, ale z tym skakaniem mnie zainteresowałaś :) A o co chodzi z nim? Skaczesz w miejscu przez 30 minut, czy jak? :) Dziękuję za rady :)

      P.S Obecnie wszystko mnie boli więc wiem, że ćwiczenia wykonałam porządnie :D

      Delete
  28. świetny pomysł na obaid w domu, jeśli mamy właśnie ochotę na jakąś niezdrową tortille. cudowna alternatywa!

    ReplyDelete
  29. Jejku aż ślinka pociekła, alternatywa dla tuczących i nadmuchanych pizzerek "zza rogu". Muszę wypróbować koniecznie! :)

    ReplyDelete
  30. Wygląda to przepysznie😊 dziekuje kochana za pokrzepiajacy komentarz:-*

    ReplyDelete
  31. Agnes, jak to było z tym Twom rzucaniem słodyczy? Po prostu powiedziałaś sobie, że już więej nie zjesz i basta? Nie ciągnęło Cię nigdy, nie miałaś chwil słabości?
    Proszę o odpowiedź :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak sobie powiedziałam :-) i najtrudniejszy był pierwszy tydzień, potem II tydzień...a następne już coraz mniej. Po miesiącu wiedziałam, że tak jest dla mnie najlepiej: cellulit mniej widoczny, lepsze samopoczucie, ładniejsza cera. I niedawno minęło 10 miesięcy. Oczywiście mam czasem ochotę na coś słodkiego: ale to słowo nabrało teraz innego znaczenia..bo coś słodkiego to słodki owoc, suszony owoc, czekolada ze stewią (bardzo sporadycznie) oraz ciasta fasolowe i marchewkowe- piekę również ciasteczka owsiane- wszystko jest bez cukru!
      Miałam chwilę słabości po 6 miesiącach bez słodyczy- jak to mój narzeczony zamówił sobie ciasto czekoladowe w kawiarni...skosztowałam i ku mojemu zdziwieniu odrzuciło mnie...poczułam "przecukrzenie"...a to był tylko jeden kęs i to jeszcze bardzo mały...to mnie tylko uświadomiło, że detoks cukrowy zakończyłam powodzeniem :P

      Delete
    2. A więc da się- dzięki za wyzerpującą odpowiedź! :)

      Delete
  32. Agnes, dzieki za ten przepis :-) Wczorajszy hit u mnie w domu, zagosci na dluzej ;-)

    ReplyDelete
  33. Agnes dzieki za ten przepis :-) Wczorajszy hit w moim domu, zagosci na dluzej :-)

    ReplyDelete
  34. Jak to pysznie wygląda!

    Ja nie potrafię jeść wolno, ani nie pić w trakcie :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tego się trzeba nauczyć, to nie takie proste :-)

      Delete

Dodaj do obserwowanych