11/27/2014

Dlaczego to takie trudne?

 Bo gdyby to było proste, to każdy by to osiągnął!
Szczęście.
Radość.
Akceptacja siebie.
Zdrowie.
Satysfakcja ze swojego życia.
Osiąganie celów.
Szczupłe, zdrowe ciało.
Wolność finansowa.
Zadowolenia z pracy.
Własny biznes.
Spełnianie marzeń.

Wszystko to wymaga wysiłku! Nic nie dzieje się samo, nic do ciebie nie przyjdzie jeśli ty sam nic nie zrobisz w tym  kierunku. Czasem wystarczy jeden krok by pojawiły się zmiany w twoim życiu. Jeśli tego nie wykonasz, będziesz stać w miejscu.
Kilka miesięcy temu przeczytałam:
Bardzo prawdziwe i daje do myślenia, bo sama złapałam się na tym, że oczekuję zmian, robiąc ciągle to samo.
Jest jedna rada na to, znajdź swój cel/ wartość w życiu i podążaj za nią!

Co zrobić, aby wiedzieć co robić?
Spotykam się czasem ze słowami "nie wiem co chce robić w życiu".
Przez bardzo długi okres czasu sama powtarzałam to sobie prawie codziennie. Obok tych słów często padały też inne:
"Kim chcę być? Czym się chcę zajmować? Jaki jest sens życia?".
Najlepszym sposobem na to jest zapisanie na kartce co mi sprawia radość, czym chciałabyś się zajmować na co dzień gdybyś nie musiała się martwić o pieniądze.
Najlepiej zrobić to bez zastanowienia, napisać to co ci pierwsze wpadnie do głowy, bez analizowania i logiki. Przeczytaj to i zapisz jakie kroki musiałabyś podjąć aby to osiągnąć. Następnie rozbij "kroki" na mniejsze cele, a te mniejsze cele na jeszcze mniejsze cele.
Małe cele łatwo jest realizować, niż jeden duży wymagający czasu. Nasz mózg będzie dostawał informacje, że to co robimy ma sens, bo udaje się nam osiągać to co założyliśmy.

Dlaczego nie osiągnęłam celu?
Nie lubimy porażek,
nie lubimy trudności,
boimy się zmian,
a nasz mózg mówi nam co złego może się wydarzyć jeśli zrobisz coś innego niż zwykle.
To jest główny powód- my sami poddajemy się zanim cokolwiek zacznie się zmieniać.
Poddajemy się na samym początku, w obawie przed porażką.
To nic innego jak "naturalny mechanizm naszego mózgu" i tutaj mogę przytoczyć stare jak świat zdanie:
"IDŹ ZA GŁOSEM SERCA".
Czy słyszałaś to już kiedyś?
"Głos serca" to nic innego jak nasze marzenia, pragnienia, spełnienie i życie takie jakiego pragniemy.

Mark Twain powiedział bardzo mądre słowa, które zmieniły mój sposób myślenia całkowicie:

"Miałem tysiące problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła"

Zamartwianie się, wymyślanie dziwnych scenariuszy, oraz negatywne przesłanie do samych siebie:
"Nie uda się", "Nie dam rady", itp. Właśnie to nas pcha do życia, w jakim czujemy się niespełnieni.


Co muszę zrobić by czuć się szczęśliwa?
DZIAŁAĆ!
Cokolwiek to dla ciebie oznacza, zacznij działać. Jakiekolwiek masz marzenia, czy są duże czy małe, zacznij coś robić w tym kierunku. Nawet jak inni mówią, że to bez sensu- nie słuchaj ich- RÓB SWOJE!
Nawet jak natrafisz na przeszkodę- idź dalej. Jeśli nie jesteś w stanie iść- idź na czworaka. Jeśli nawet na to nie masz już sił- czołgaj się, ale nie rób jednego: nie stój w miejscu.

Życzę dużo wytrwałość w realizowaniu marzeń :-)

32 comments:

  1. Mocno trzymam za Ciebie kciuki :)

    Od kiedy nie stoję w miejscu, ale we własnym tempie idę do przodu czuję się fantastycznie! I nie słucham tych, którzy mi mówią, że powinnam się zdecydować co w końcu chcę robić - projektować wnętrza, koszulki, blogować, być trenerem, czy realizować inne swoje pomysły - a właśnie, że nie muszę się decydować, jak przyjdzie mi ochota to z czegoś zrezygnuję, a póki co w każdej z tych sfer idę pomału do przodu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Również trzymam kciuki za Twoje cele i marzenia :-)
      Robić to co się chce robić, bez względu na to co mówią inni. Przecież to nasze życie- nikt za nas go nie przeżyje.

      Delete
  2. Wspaniale dodajacy wiatru w żagle post. Taki pozytywny! :) Choć po tytule sądziłam, że będzie co innego,a tu proszę miła niespodzianka! ;) Sama zainspirowałam się teraz do ulepszenia swojego blogowego życia i dążenia do marzeń

    ReplyDelete
  3. Trzeba znaleźć to co się lubi robić, a potem to robić, motywacja potrzebna do rozpoczęcia poszukiwań ;)

    ReplyDelete
  4. Rewelacyjny tekst! Ślę dalej w świat! Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  5. dostanie się na medycynę było dla mnie olbrzymim krokiem, ale pamiętam swoje przerażenie, na myśl, że zostaję sama, w obcym mieście. Teraz mogę powiedzieć jedno - było warto. Ciężko, ale warto.
    Każdy taki krok milowy w życiu to może być zapowiedź pokonania kolejnego, większego strachu :)

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Prawda. Prawda, prawda, prawda. Sama bardzo długo nie wiedziałam co chcę robić w życiu. Były chwile, że dochodziłam do wniosku, że to wszystko co robiłam do tej pory nie miało sensu, aż wreszcie poświęciłam wieczór, noc i.. wymyśliłam. Zdecydowałam, wybrałam i się sprawdziło. I co? Wystarczył mały, malutki pierwszy krok.. mimo, że najtrudniejszy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, to jest bardzo trudne- zrobić coś pomimo strachu i tysiąca negatywnych scenariuszy jaki podpowiada nam głowa. Działać pomimo strachu- tylko to nam przyniesie sukces.

      Delete
  7. Wartości, cel, motywacja, determinacja, optymizm, radość życia!
    !!!
    :-):-):-)
    Pamiętajmy o nich;-)

    ReplyDelete
  8. Cieszę się, że ten temat coraz częściej jest poruszany przez coraz większą liczbę osób.
    Wszyscy często czujemy ten niedosyt połączony z pewnym lekkim lękiem.Z drugiej strony przerażająco działa na nas przesyt wszelkich treści i informacji dostępnych dookoła, zwłaszcza w różnorodnych mediach.
    Dzięki globalizacji sporo innowacji i pomysłów dokonywanych jest na naszych oczach w niemalże tym samym czasie. Wpadamy na coś w tu okazuje się, że ktoś już nas ubiegł. Boimy się, że nie warto w życiu ryzykować i , że nigdy nie uda nam się stworzyć czegoś wyjątkowego. Czując stagnację w tym co robimy, uciekamy we frustrację, Życie jest jedno o trzeba działać! Nie bać się, że wszystko w co inwestujemy nasz czas i talent, jest do kitu.
    Głowy do góry!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dużo prawdy w tym co piszesz. Sama myślałam, że skoro wszystko już wymyślone to mnie pozostało tylko czekać na cud. Ale...nastąpił przełom i idę, biegnę, czołgam się i nie spocznę póki nie osiągnę tego co zaplanowałam.
      Co najśmieszniejsze myślałam, że to co wymyśliłam nikt jeszcze nie wymyślił, ale okazało się że ktoś mnie wyprzedził. Ale przecież można się rozpędzić i dogonić tego kogoś ;)

      Delete
  9. moim zdaniem to wcale nie jest trudne. tzn. nie zrozumcie mnie źle. nie mówię, że łatwe. wymaga wysiłku, poświęceń, czasu. czasami boli. ale to nie jest jakoś bardzo trudne. to jest normalne. na tym życie polega, że pracujemy, walczymy, męczymy się. im szybciej człowiek to zaakceptuje tym lepiej. najgorzej jest, jeżeli każdy wysiłek i przeszkodę postrzega się jako coś negatywnego i mega trudnego, zamiast jako normalny element życia.

    ReplyDelete
  10. Święte słowa! Dodałabym tylko jedno: nie odkładajmy niczego NA JUTRO. Bo jak to się mówi - rzecz odłożona raz, odkłada się cały czas:)

    ReplyDelete
  11. Iść za głosem serca... pozwolić sobie podążyć za intuicją... Zrobić ten pierwszy milowy krok i realizować swoje marzenia
    tu i teraz :)

    Motywujący,optymistyczny wpis :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  12. Moim zdaniem wszystko zaczyna się w głowie. Trzeba dorosnąć do tego żeby podjąć próbę np odchudzania i wytrzymać w swoim postanowieniu. Jeśli mamy określony cel łatwiej i zdecydowanie przyjemniej jest zmieniać swój styl życia

    ReplyDelete
  13. Aga, bardzo fajny post.
    Dziekuje Ci za niego.

    ReplyDelete
  14. a jest to trudne, jest :) od jakiegoś czasu doskonale wiem, co chcę robić w życiu, ale ciągle coś modyfikuję, dodaję i wiem, że będę to robić nadal, bo chcę coraz bardziej podnosić sobie poprzeczkę, iść do przodu :) chcę też w życiu robić wiele rzeczy, rozwijać się w różnych kierunkach, mimo że niektórzy uważają, że jak się chce wszystko to nic nie da się zrobić dobrze, ja mam zupełnie inne zdanie, jeżeli się chce, to się da być dobrym w wielu dziedzinach ;)

    ReplyDelete
  15. Ojj tak, jest tutaj się z czym liczyć. Ja teraz osobiście stoję nad przepaścią. W tym momencie muszę kształtować swoją osobowość i zdecydować co chce w życiu robić, jakie studia wybrać. Chcę w przyszłości spełniać się w tym co robię, a nie marnować czas na zbędne rzeczy. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam!!!

    ReplyDelete
  16. Trafiłaś z tym wpisem idealnie - w momencie, gdy ja zupełnie nie wiem, co chcę w życiu robić. Skończyłam fajne studia, ale okazało się, że w praca w zawodzie nie do końca mnie satysfakcjonuje. Więc mam teraz taką pracę typu "zapchaj dziura"... I utknęłam. Mam mnóstwo pomysłów na siebie, tylko jak na razie nie starczyło mi zapału na ich realizowanie. Może to głupie, ale czasami, czuję się "staro"... i wydaje mi się, że nie ma czasu się za coś zabierać od nowa, że te lata spędzone na studiach były zmarnowane.... A najgorsze w tym wszystkim jest to, że mam wspaniałego Męża, który mnie wspiera i mówi, że mogę wszystko... A jak i tak stoję w miejscu... Chociaż nie, od jakiegoś czasu czuję, że powoli zaczynam się ruszać...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba najlepsze w tym wszystkim, ze masz takiego męża :-)
      Nie ma co się zastanawiać nad przeszłością, czy zmarnowałaś czas czy też nie- jej nie zmienisz- spójrz lepiej na teraźniejszość i zobacz jak dalej ją marnujesz. A teraźniejszość jest TU i TERAZ i to Ty ją kreujesz. Stoisz w miejscu bo tego chcesz, gdybyś chciała zmian tak bardzo jak chcesz oddychać, wtedy byś zaczęła coś robić w życiu.
      Najważniejsze jest ostatnie zdanie- czujesz, że zaczynasz się powoli ruszać. Powodzenia.

      Delete
  17. oo tak czasem jest taka pustka w głowie że nie wiadomo jaką drogę wybrać i stoi się w miejscu!

    ReplyDelete
  18. Najgorszy moment, kiedy trzeba się ruszyć. Jak juz da się krok w przód to powolutku wszystko idzie do przodu. :)

    ReplyDelete
  19. Zgadzam się w całej rozciągłości...

    ReplyDelete
  20. Bardzo fajny wpis.Ostatnio miałam podobne przemyślenia, że jeżeli chce się coś osiągnąć, być zadowolonym z życia, to trzeba włożyć w to trochę wysiłku. Cytat: "Miałem tysiące problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła" - jak bardzo prawdziwy, ile razy przejmujemy się rzeczami 'na zapas', a później okazuje się, że w ogóle nie było to potrzebne, 'rzecz; się nie zdarzyła, a my zmarnowaliśmy cas, siłę, humor na przejmowanie się i zamartwianie. Ostatnio postanowiłam, że nawet jeżeli rano obudzę się z gorszym humorem, robię wszystko, żeby go zwalczyć już w zarodku, włączam ulubioną muzykę i uśmiecham się do siebie w lustrze nawet jeżeli nie mam na to ochoty i uwierzcie, kiedy widzę uśmiech na swojej twarzy od razu poprawia mi się humor ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasami trudno się na to zdobyć...

      Delete
  21. dziekuje za ten wpis
    ja tak naprawdę sama nie wiem w czym jestem dobra
    serio
    czujęże wszystko robię po ...;)
    że na niczym się tak do końca nie skupiam
    że ogarnęła mnie taka wielka pustka , nic nie daje ostatnio radości bo siebie nie lubię przez to wszystko
    zastanowiłam się nad tym co napisałaś
    pierwsze co przyszło mi do głowy...gotowanie
    jedzenie daje tyle radości innym ludziom

    ReplyDelete
  22. Agnes, pisz częściej :)

    ReplyDelete
  23. Bardzo motywujący jest Twój wpis. Muszę przyznać, że przez ostatni rok stałam w miejscu, albo można nawet powiedzieć, że się cofałam. Nie miałam siły nawet się czołgać. Staram z siebie jakoś wykrzesać chęć do działania, ale trudno jest tego dokonać, gdyż co chwila natrafiam na jakieś przeszkody, ktoś mi rzuca kłody pod nogi. Ale nie będę się poddawać!

    ReplyDelete
  24. Dokładnie tak jak napisałaś. Trzeba cały czas dążyć do celu!

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych