2/21/2015

Kilka spraw: film, KONKURS, jedzenie.

Ostatnio naczytałam się o dietach redukcyjnych na portalach i na blogach. Kilka blogerek się redukuje, więc zainteresował mnie ten temat. Obliczyłam swoje zapotrzebowanie kaloryczne, pomnożyłam przez liczbę określającą moją aktywność i wyszło mi około 1800kcal. Od tego mam odjąć 200-400kcal i tadam- wiadomo ile kalorii mam zjeść by się zredukować. Jednak tu zaczynają się schody, bo trzeba obliczyć swoje zapotrzebowanie na białko, węglowodany i tłuszcze oraz stosować się do pewnych zasad w komponowaniu posiłków. Znudzona tematem porzuciłam ten zamysł. Jak będę się chciała zredukować, tak by nie spalać  mięśni, a tłuszcz napiszę do Alberta i on mi ułoży dietę. Póki co traktuję jedzenie nie tylko jako przyjemność ale jako "lekarstwo" na całe zło tego świata :-)
Nie chodzi tutaj o objadanie się i leczenie depresji jedzeniem, ale o komponowanie pełnowartościowych posiłków (które oczywiście mnie wydają się wartościowe), bawienie się smakiem, eksperymenty i dzielenie się tym co przygotowałam z innymi. Z tym dzieleniem się jest różnie, bo w z dala od rodziny to wiadomo jak jest. Dlatego chcę się podzielić z wami tym co jem, co robię, czym się zajmuję.

Wyżej zdjęcie mojego Instagrama, jeśli chcesz wskakuj- tam się dzieje najwięcej.
Niedawno zdałam sobie sprawę, że AgnesBlog już ma prawie 2 lata, pierwszy wpis powstał 25/02/2013.
Jestem taka szczęśliwa, że jestem tu gdzie jestem i mogę rozwijać z Wami swoje pasje, dzielić się z Wami wszystkimi przemyśleniami, tematami- to dla mnie bardzo ważne być tutaj.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, za to że wchodzicie na AgnesBlog i jesteście tutaj. Doceniam to i dlatego pomimo bardzo małej ilości czasu zawsze coś napiszę. Piszecie do mnie maila i zawsze staram się na wszystkie odpisać, więc jeśli z jakiegoś powodu na któryś nie odpisałam to najmocniej przepraszam.

Agnes przechodzi małe zmiany- będę pojawiała się regularnie na You Tube. Tak jest szybciej dla mnie, wy możecie mnie poznać bardziej. Póki co kręcę testy produktów, które są dostępne na BeYummy
Jest już dostępny kolejny filmik, do którego Was zapraszam.

W filmie wspominam o Konkursie z okazji Dnia Kobiet na FB
Można wygrać roślinną odżywkę białkową Hemp Protein, o której już pisałam kilka razy na blogu, o wartości 45zł. Konkurs trwa od 18.02 do 01.03.2015, wyniki zostaną ogłoszone 02.03.2015.
Jedynie co trzeba zrobić to polubić BeYummy na FB oraz wysłać w prywatnej wiadomości na FB zdjęcie, do której możesz dorzucić odżywkę białkową.




Nic prostszego, więc zapraszam do Konkursu! 

...
Temat jedzenia:
Dziś rano wydawało mi się, że mam pustą lodówkę. Po chwili zastanowienia wygrzebałam kilka składników i powstały nawet całkiem smaczne potrawy.
Śniadanie to biały ryż z cynamonem, jabłkiem, suszonymi owocami, prażonymi migdałami i płatkami z kokosa.

A na lunch: pomidorowa- odnalezione puszki z pomidorami i kilka jarzyn stworzyło pyszną zupkę.

Fajnie jest rozwinąć swoją "kreatywność kulinarną" i wyczarować coś z niczego.
Za niedługo zostanie mi dostarczone jedzenie, więc moja lodówki znowu będzie pełna. Od kilku miesięcy robię zakupy on-line na produkty spożywcze z Morrisona i jestem mile zaskoczona. Tylko raz nie dostałam jednego produktu, a dokładnie piersi z kurczaka. Ale zadzwoniłam do obsługi klienta i zwrócili mi pieniążki oraz dali bon rabatowy na kolejne zakupy. Dostałam przeprosiny w każdy możliwy sposób. Wrażenie ciągle pozytywne, koszt dostawy bardzo niski, no i przynoszą mi reklamówki z jedzeniem prosto do kuchni. Mogliby jeszcze coś ugotować ;-)


Przy okazji jedzenia, w poniedziałek robię sobie jeden dzień z owocami i warzywami. Będzie dużo soków świeżo wyciśniętych, musów warzywnych, warzyw na parze itp. Dlaczego same owoce i warzywa? Aby się oczyścić. Czytam o takim oczyszczaniu już od miesiąca, kilka osób z mojego otoczenia tak się oczyszcza nawet przez tydzień, więc ja spróbuję w poniedziałek przez jeden dzień. Wraz z Martą z bloga "Ogród Różności" podjęłyśmy się tego wyzwania.
Trzymajcie za mnie kciuki. Na pewno napiszę moje odczucia i wszystko na ten temat we wtorek.

28 comments:

  1. Takie oczyszczanie najlepiej robić w dniu wolnym od pracy,to taka moja rada

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto również być pewnym w 100% pochodzenia warzyw i owoców takie oczyszczanie ma sens,teraz nie ma sezonu marchwi itp więc to nie jest również okres na oczyszczanie.

      Delete
    2. hm....a owoce i warzywa organiczne?

      Delete
  2. Niefajnie jest jedzenie z kalkulatorem w ręku :-/ Ja zawsze staram sie robić to na logikę. Mięso wcześniej jadłam codziennie, a nie wiem, czy to konieczne, dlatego 3 dni w tygodniu mięsa i słodyczy nie jem wcale. Pierwotnie jeden z tych dni miał być dniem owocowo-warzywnym, ale ciągle odwlekam rozpoczęcie tego przedsięwzięcia, bo pamietam ostatni raz - bardzo źle się czułam, bardzo bolałą głowa. Po tym nawet zbadałąm sobie cukier, ale okazało się, że jest OK.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też nie lubię liczyć, może kiedyś spróbuję się zredukować z ciekawości, aby zobaczyć efekty jakie to może przynieść mnie samej. Teraz chce się spróbować się oczyścić. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

      Delete
  3. A ja właśnie na marzec planuję redukcję z kalkulatorem w ręce ;)
    Nagrałam film jak otwieram yummy box! :) myślę, że w tym tygodniu go dodam wreszcie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeju, dla mnie to takie zagmatwane. Spróbuję uwidocznić mięśnie innym sposobem. Mam pewien plan, zobaczymy czy wypali ;-)
      YummyBox :D ale się cieszę, już nie mogę się doczekać! :)

      Delete
    2. Agnes nie bądź taka tajemnicza i zdradź ten plan:D

      BTW dobry pomysł z YT. Ja nagrałam kilka filmików bo też dla mnie to lepsze rozwiązanie i chyba jestem lepszym mówcą niż pisarzem,lecz filmiki nadal w kolejce do opublikowanie:D

      Delete
    3. "redukcja" wg Agnes? :D To mój plan, ale taki inny- odstawiłam pewne rzeczy, zastąpiłam je innymi i widze już malusie efekty. Może za niedługo zobaczę większe :P Nie mogę tak od razu zdradzić wszystkiego- tajemniczość jest wskazana :P
      Dawaj filmiki :D nie wstydź się ;-)

      Delete
  4. nie moge doczekać się więcej takich filmików:)

    ReplyDelete
  5. Moze damy rade dluzej niz jeden dzien:-) nie moge sie doczekac, co i jak wyjdzie w "praniu"

    ReplyDelete
    Replies
    1. A idziesz do pracy w poniedziałek? :D Bo ja tak- aaaaa :D ktoś wyżej napisał, że lepiej się oczyszczać w dniu wolnym ale w dniu wolnym mam więcej czasu na myślenie o jedzeniu, a w pracy muszą mi przypominać o lunchu- tyle obowiązków, więc łatwiej będzie wytrwać :D

      Delete
    2. Ja jestem ciagle w pracy:-) mama na pelen etat:-) 24/7 :-D

      Delete
  6. Ja nie na temat, ale mam pytanie odnośnie włosów:sama sobie robisz i jaki kolor? :)

    Poza tym znów wkraczam na drogę zdrowego odżywiania, niekoniecznie chcę, ale czuję,że muszę, bo 5 kg wciąż nade mną wisi :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sama robię mam sprawdzone farby z Loreala Excellence kolor 9.1, początkowo wychodzi trochę za szary, ale po tygodniu jest wręcz idealny i utrzymuje się dość długo. Na filmiku akurat jestem półtora miesiąca po ostatniej koloryzacji, dziś rano farbowałam ;-)
      Znów wkraczasz i dlatego jesteś tu ze mną :D może te 5kg jest Ci przeznaczone? :P

      Delete
    2. Znów wkraczam ze starymi problemami odnośnie wszystkiego i chyba myślę o Callan :P

      Tylko teraz mam nowy problem: jak schudnąć 5 kg dalej żłopiąc litrami wino. Obawiam się, ze tego nie da się obejść :P

      Jak przebiegnę ten półmaraton to biorę się za siebie na poważnie, w końcu wiosna już prawie jest.

      Delete
    3. Ha :D callanetics? :D A wiesz, że dalej sobie to puszczam, kojarzysz mi się w tymi ćwiczeniami :D dlatego, że dzięki Tobie do nich wróciłam po latach.
      Z winem to faktycznie jest problem, bo kaloryczne - nie da się nim najeść. Może jakimś kompotem go będziesz rozcieńczać? ;-)
      Wiele osób mówi: ciało na lato robi się w zimie :P a nie wiosną.

      Delete
    4. jakby wszyscy skakali z mostu też byś skoczyła? no właśnie :P

      kompotem?kompotem?wino rozcieńczać kompotem? to po co go pić?!?!? :P

      Delete
    5. A po co wszyscy mieliby skakać z mostu? ;-P

      Delete
  7. Redukcja wcale nie taka skomplikowana jak się wydaje :) Ja od kwietnia zeszłego roku jem "z kalkulatorem w ręce", najdłuższa przerwa bez liczenia to 5 dni i już się przyzwyczaiłam, waga spada tak jak chcę więc motywacja jest ogromna, polecam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla osoby, która już wie o co chodzi zapewne nie jest skomplikowane :-) ale dla mnie totalnie "zielonej"- tak :-) Mnie zalezy by odkryć mięśnie, które mam- aby zmniejszyć poziom tkanki tłuszczowej w organizmie.

      Delete
  8. Ojj nie wiem czy potrafiłabym żyź jeden dzień na samych soczkach, jednakże Tobie życzę powodzenia :D

    P.S świetne zdjęcia i posiłki :)

    ReplyDelete
  9. Jak się chce, to nawet z niczego można wyczarować pyszne danie!

    ReplyDelete
  10. A jak tam ta książka o candida? Ciekawa i pomocna? :)

    ReplyDelete
  11. ależ się Ciebie przyjemnie słucha i ogląda :) ja tam nie potrafię liczyć i kontrolować zjadanych kalorii i BTW, to męczące i jeszcze wpadłabym w jakąś obsesję liczenia tego wszystkiego ;)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych