8/15/2015

Oczyszczanie umysłu

Usiądź wygodnie, zrelaksuj się, włącz spokojną muzykę, zamknij oczy i oczyść swój umysł. Medytacja, która jest stosowana między innymi w jodze, staje się coraz bardziej popularna. Chodzi w niej szczególnie o to by "zatrzymać aktywność umysłu", aby przestać myśleć o tysiącach spraw, które mamy do załatwienia lub o rzeczach, które nam się przydarzyły.


Jestem osobą początkującą i wystarczyło kilka razy bym poczuła moc płynącą z medytacji. Przy pierwszym razie nie byłam w stanie opanować myśli, jak już myślałam że mój umysł jest wolny od myśli, to zaczynał myśleć. Brzmi dziwacznie, ale nie zdajemy sobie sprawy ile myśli przez nas przepływa, jak ciężko jest je wyłączyć i jaką destrukcje mogą spowodować. Szczególnie negatywne myśli, które ciągle kłębią się w naszej głowie i wpływają na stan naszego zdrowia.
Lekarze i psycholodzy są jednego zdania, że łatwiej jest wyleczyć pacjenta optymistycznie nastawionego, z silną wolą życia, niż pogrążonego w rozpaczy, samotnego i nieszczęśliwego. Po prostu człowiek pozytywny lepiej reaguje na zabiegi i leki, a jego system odpornościowy skuteczniej zwalcza, to co dla organizmu niekorzystne.

Cele medytacji są rozmaite, poprzez poprawę samopoczucia emocjonalnego i fizycznego, aż po oświecenie. Dla mnie jako osoby początkującej najważniejsze jest by kontrolować swoje myśli, naładować się pozytywną energią, zwiększyć swoją kreatywność, a także by wsłuchać się w swoje wewnętrzne "ja".

tabelka ze strony: www.edulider.pl
To naprawdę działa, jakby mi ktoś powiedział kila miesięcy temu, że po medytacji mogę się czuć jakbym potrafiła przenieść góry (dosłownie i w przenośni), to bym raczej nie uwierzyła. Testując ją na sobie okrywam coraz to głębsze jej znaczenie. Póki co jestem w stanie medytować ze słuchawkami na uszach, słuchając relaksacyjnej muzyki.

 Medytacja to coś więcej niż relaks i kontrola swoich myśli, ciężko jest mi opisać jak dobrze się czuje i co czuje w trakcie i zaraz po. W tym świecie za bardzo skupiamy się na zewnętrzności i w sumie nie ma się co dziwić..jak z każdej strony bombardowani jesteśmy ideałami z photoshopa i kobietami, które przeszły operacje plastyczne po to by zbliżyć się do ideału.
Zatraciwszy siebie w tych czasach, coraz więcej kobiet decyduje się na drastyczne cięcie swojego ciała, po to by zaakceptować siebie. Plaga operacji plastycznych i zabiegów poprawiających urodę nic nie wnosi pozytywnego do życia, jest kolejną chorobą XXI wieku, z której trzeba się wyleczyć. Bo jeżeli nie akceptujesz siebie, to czy nowy nos, usta, piersi to zmienią? Chwilowo może tak? Ale czy w 100%?

Jeszcze jednym tematem tych czasów jest bycie negatywnym i uzewnętrznianie tego w internecie. Nazywane jest to "wyrażaniem swojego zdania". Hejt, krytyka i chamstwo to ostatnio bardzo popularny trend internetowy. Jest tylko jeden problem, osoba która hejtuje tak naprawdę działa na szkodę swoją. Przecież to ona sama siedzi w swoim jadzie i żółci, którą wylewa w internecie. Chwilowy jej upust nic nie zmienia, a życie w negatywnych myślach negatywnie wpływa na wszystko...na otoczenie w jakim się przebywa, na zdrowie, na jakość życia.

Nie wiem, czy medytacja mogłaby zmienić świat na lepszy, ale wiem że może zmienić Twój świat na lepszy, na pełen pozytywnych wartości i uśmiechu.

Jeśli medytujecie, to napiszcie wasze sposoby, odczucia i co wam ona daje.

31 comments:

  1. Hej, chcialabym zapytac czy planujesz jakis posto tym jakie sa koszty "bycia fit" w Anglii? Wyjezdzam na stypendium do Anglii juz za miesiąc i po opłatach za mieszkanie itp "na zycie" będę miec okolo 300funtow. Zastanawiam się jak to wygląda- bedac na miejscu bede dodatkowo pomagac przy dziecku mojej kuzynki, no i muszę się uczyc- wiec jakas praca dorywcza niestety nie wchodzi w grę :(
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moge napisac takiego posta, zobacze jak sie wyrobie z czasem :) ale £300 powinno wystarczyc, jedzenie jest najdrozdze w restauracjach (szczegolnie w centrum, okolo £20/os), ale nawet w polskiej restauracji mozna zjesc dwa dania (domowa zupa, ziemniaczki, kotlet i salata) za £7-£10, w zaleznosci w jakiej dzielnicy. Fit jedzenie nie jest drogie, bo zakladam ze chcesz je przygotowac sama, wiec placisz za produkty tylko,np.
      Salata £1 (mnie wystarcza na jeden obiad i lunch), kurczak 4 piersi za £5,99 (zalezy ile jesz), do tego ziemniaczki mlode? £1,25 za1,5kg z koperkiem £0,75.
      Takze warto porozgladac sie po Morrisonie, Tesco- bo to raczej jedne z korzystsniejszych dla naszej kieszeni sklepow.

      Delete
  2. Nigdy nie medytowałam i jakoś mnie nie ciągnie :)

    ReplyDelete
  3. Jeszcze nie medytuję, ale ostatnimi czasy mnóstwo osób mi to poleca i chyba naprawdę zacznę :) Jestem zachęcona, ale czekam z rozpoczęciem tej przygody, aż zacznie się rok akademicki, bo teraz to i tak mam pustą głowę prawie, a wtedy faktycznie będę mogła sprawdzić, jak to działa. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moim zdaniem nie musisz czekac, a "pusta glowa" to dobry poczatek na medytacje ;D

      Delete
  4. Medytacja średnio mnie przyciąga, wolę raczej poruszać się i w ten sposób wyciszyć umysł.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A wiesz, ze podczas biegu tez sie potrafie wyciszyc i zebrac mysli :)

      Delete
    2. To też jest formą medytacji:) Zwana medytacją aktywną:)

      Delete
    3. O tak. Bieganie zdecydowanie wycisza, zwłaszcza w lesie lub gdzieś gdzie jest mało ludzi. Wtedy można zebrać swoje myśli a po bieganiu człowiek jak nowo narodzony.

      Delete
  5. mnie bardziej od medytacji interesuje joga ;)

    ReplyDelete
  6. ja bym chetnie pomedytowala, ale u mnie brak czasu wygrywa z relaksem ehhhh... ale za tydzien udaje sie na wakacje wiec to bedzie dla mnie calkowity odpoczynek ehh :D

    ReplyDelete
  7. Myślałam o tym jakiś czas temu, ale brak czasu ze względu na wiele godzin w pracy niestety wygrał. Czas pomyśleć znowu, bo zdecydowanie potrzebuję jakiegoś wyciszenia ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wystarczy 10-15 minut dziennie. Zobaczysz jak Cie to wciagnie, no chyba ze nie jestes jeszcze na to gotowa.. :)

      Delete
  8. Korzyści płynące z medytacji zachęcają do spróbowania. Kto wie, być może się skuszę? ;)

    ReplyDelete
  9. Medytacja to piękna rzecz... U mnie początki był pełne frustracji że umysł płatał figle,ale w końcu doszłam do etapu gdzie chyba już wychodzi. Ogólnie staram się już nie walczyć z myślami,po prostu siedzę w ciszy i obserwuję pojawiające się myśli.

    Czyli praktykuję coś pomiędzy Vipassana,czasem medytacja aktywna przy codziennych czynnościach , nieraz transcendentalna. Zależy od dnia i nastroju:) słucham wnętrza i to na co akurat ma ochotę:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I to jest wlasnie w tym piekne, ze sluchasz swojego wnetrza, wyciszasz sie, masz pusty umysl lub tak jak napisalas "obserwujesz pojawiajace sie mysli". :) ahh...

      Delete
  10. Nigdy nie próbowałam medytacji, ale po myślę, że po Twoim poście, wreszcie się odważę i spróbuję :)
    Trzeba oczyścić umysł, przed nowym rokiem szkolnym :D
    Mój Blog

    ReplyDelete
  11. Najlepiej praktykuje mi się uważność w biegu i w podróży. Najtrudniejsze jest po prostu siedzenie/leżenie i obserwacja myśli - człowiek od razu daje się wciągnąć w wir przemyśleń ;-)

    ReplyDelete
  12. Hej Agnes! Widzę, że i Ty doświadczasz najważniejszej umiejętności na świecie :) Uważam, że medytacji powinno uczyć się w szkole. Od kilkunastu lat medytuję i sądzę, że bez medytacji w obecnym świecie łatwo sfiksować :) Mam starego bloga o medytacji: silarownowagi.blogspot.com - jest tam wiele odmian, pomysłów. Może będą Ci przydatne. Pozdrawiam :)
    Monika Turemka - Trenerka Personlana, Trenerka Kick-Boxingu, Terapeutka Masażu

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zrozumialam to, jak zaczelam medytowac- czlowiek sie wycisza, zaczyna zagladac w glab siebie, dostrzegac swoja tozsamosc. Dzieki medytacji odkrywam kim jestem i jak wiekszosc rzeczy wokolo nas jest tak malo istotne (jak kompleksy, przejmowanie sie opinia innych i inne). Zrozumialam, ze chce isc wlasna sciezka, a nie sciezka narzucona przez kogos...wczesniej tez to wiedzialam, ale teraz to poczulam.
      Dzieki medytacji odkrywam w sobie poklady pozytywnej energii, sily i buduje zatracona siebie na nowo.
      Woo... jak to brzmi...ale tak wlasnie czuje :) Duzo dobroci na nowo sie we mnie budzi. Wskakuje na Twojego bloga :)

      Delete
  13. Wyciszenie się i medytacja są bardzo ważne. Od 2 miesięcy chodzę na jogę i jestem zachwycona:-)

    ReplyDelete
  14. Polecam poszukać informacji na temat częstotliwości muzyki uspakajającej mentalnie (tzw. solfeggio). Bardzo dobry materiał! :)

    ReplyDelete
  15. Chyba musze spróbować bo ostatnio jestem kłębkiem nerwów :)

    zapraszamy na bloga http://womanorhero.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. Już od jakiegoś czasu zabieram się za wypróbowanie medytacji, ale jakoś nie mogę się zmobilizować
    Malinowe Ciasteczka

    ReplyDelete
  17. Czasem sobie ćwiczę yogę ta muzyczka mi się przyda ;) Samej medytacji nigdy nie próbowałam, ponieważ mój kot bardzo mi pomaga we wszystkim ^^ W każdym razie yoga daje mi spokój i wyciszenie ;)

    ReplyDelete
  18. Kiedyś chodziłem na zazen. Generalnie polecam, ale na pewno nie jest to medytacja dla każdego. Fajne jest połączenie medytacji biernej z aktywną, czyli część sesji się siedzi, część chodzi.

    ReplyDelete
  19. Świetny wpis. Medytować powinien każdy, każdy powinien znaleźć sobie czas dla siebie :)

    ReplyDelete
  20. W tamtym roku próbowałam medytować, z początku to bardzo trudne. Masz rację: człowiek nawet nie wie, ile ma na głowie.
    /meainsolita.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Świetny wpis! Kiedy można się spodziewać kolejnego posta? :) Pozdrawiam :*

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych