11/24/2013

Żyj zgodnie z Samym Sobą

Każdy ma swój indywidualny zegar biologiczny. Steruje on naszym rytmem dobowym, rządzi naszym samopoczuciem i urodą. Wyznacza czas naszej pracy, wypoczynku i snu. 
Nasze ciało lubi stabilność i im mniej zaburzamy swój rytm okołodobowy tym czujemy się bardziej zdrowi i odporni na choroby.

http://celfit.manifo.com/jak-zyc-zgodnie-z-rytmem-zegara-biologicznego
6:00-10:00 w tych godzinach nasz organizm jest gotowy do pobudki,

10:00-12:00 to najlepsza pora do pracy: jesteśmy wtedy najbardziej wydajni umysłowo, kreatywni, spostrzegawczy,

12:00-14:00 organizm lekko zwalnia, w wielu kulturach te godziny są przeznaczone na drzemkę,

14:00-18:00 kondycja ruchowa w najlepszej formie, szybki czas reakcji, to zdecydowanie najlepsza pora na trening

18:00-22:00 organizm powoli zaczyna przygotowywać się do snu, o tej porze najlepiej jeść posiłki lekkostrawne, iż wydzielanie insuliny oraz efektywność trawienia białek spada,

22:00-2:00 to najlepsza pora na sen, po 22:00 zwalnia się praca jelit, spostrzegawczość, czujność i koordynacja ruchowa jest na najniższym poziomie,

2:00-6:00 faza snu: o 2:00 doświadczamy najgłębszego snu, o 4:00 nasz metabolizm jest na najniższym poziomie, jak również mamy najniższą temperaturę ciała.

 ...
Wszystkie źródła, z których czerpałam informację są do tego zgodne, jednakże mamy różne pory wstawania, jak i snu, ludzie dzielą się na dwa typy: skowronki i sowy. Dla jednych 5:00 to idealna pora na pobudkę, dla innych 11:00. Często praca zmusza nas do przestawienia swojego rytmu dobowego: śpimy w ciągu dnia, pracujemy w nocy.
Wszystko zależy od nas, bo każdy z nas jest indywidualistą, jednakże im bardziej nasz rytm dnia będzie podporządkowany wyżej opisanemu zegarowi biologicznemu, tym będziemy się lepiej czuli, będziemy bardziej odporni na choroby i na dłużej zachowamy młody wygląd.

...
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która pochodzi z Tajlandii i pomimo, że ma 43 lata, wygląda na maximum 30 lat. Zapytałam ją o sekret swojego młodego wyglądu i otrzymałam dużo cennych wskazówek i rad:

ŻYJ ZGODNIE Z ZEGAREM BIOLOGICZNYM
(idź spać miedzy 22:00-00:00)

JEDZ ZDROWO I PROSTO
(dużo ryb i warzyw)

UNIKAJ CZERWONEGO MIĘSA

PIJ DUŻO WODY

SŁUCHAJ SWOJEGO CIAŁA
(nagradzaj siebie i rozpieszczaj zdrowo)

ĆWICZ

Czyż nie pisałam o tym we wcześniejszych postach? ;-)





Żyj zgodnie z Samym Sobą!

128 comments:

  1. Ja mam pytanie nie na temat. Wzięłam udział w wyzwaniu "Ściana płaczu", ale nie daję rady robić tego ćwiczenia dłużej niż 2 minuty i 20 s. Jeżeli ćwiczę to codziennie (ale właśnie tak po te dwie minuty) to mogę liczyć na efekty?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Efekty zależą od wielu czynników i tego jaki efekt chcesz uzyskać- na pewno wzmocnią Ci się nogi i będzie wyczuwalny mięsień. Ćwiczenie to nie spala tłuszczu na udach, natomiast czyni nasze nogi silniejsze, a ta umiejętność może się przydać w wielu nieoczekiwanych sytuacjach, np. w toalecie publicznej ;P

      Delete
    2. no właśnie z jednej strony chcę mieć chudsze uda, ale z drugiej chcę, by były bardziej zbite, bo na dzień dzisiejszy są sflaczałe;/

      Delete
    3. na spalanie tłuszczu potrzebny jest ruch,np. bieganie- skakanka --> http://fitness-all-day.blogspot.co.uk/2013/11/jak-spalic-tuszcz.html
      aby były bardziej zbite,np. przysiady, wykroki, zakroki, ściana płaczu
      Nie martw się moje też był sflaczałe :P już prawie nie są- także jest nadzieja :D

      Delete
    4. Więc i dla mnie jest nadzieja:D
      A jazdą na łyżwach coś zdziałam?

      Delete
    5. Ależ oczywiście- łyżwy są jak rolki- działają cuda :D

      Delete
    6. Liczę na efekty w takim razie. łyżwy to coś co bardzo lubię, a że teraz sięę sezon rozpoczyna to będzie okazja pojeździć:)

      Delete
    7. Rozbawiła mnie ta toaleta publiczna, ale fakt! to ćwiczenie jest na to idealne ! :)

      Delete
  2. ja jestem wydajna fizycznie w godzinach 18-20 i tak trzymam się treningów.

    ketellbelsik tak ładnie działa na Ciebie? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj działa działa :-) ćwiczenia z nim zmieniają zwykły trening w trening na trochę wyższym poziomie :-) mam dużo nowych ćwiczeń z nim, kupiłaś już?

      Delete
    2. niestety muszę poczekać na przypływ gotówki który powinien być do 15 grudnia. Myślę,że sprawię sobie taki prezent pod choinkę...zawiążę sobie na niego piękną dużą czerwoną kokardę i jebnę fotkę na bloga :D

      Delete
    3. no mam nadzieje :)
      już sobie upatrzyłam. zastanawiałam się między tym co Ty masz a od nich: http://centrumkb.kravmaga.webd.pl/?page_id=14 i zdecydowałam się na ten drugi, może bardziej przekonują mnie te certyfikaty o których piszą (nie wiem czy prawda czy nie, czy to chińczyk czy jakiś koreańczyk,) ale dobra manipulacja marketingowa to podstawa :)

      Delete
    4. o wow :) takie czarne- fajne są. Ja też mam z certyfikatem Matta Roberthsa :D a i tak wszystko jest chińskie...takie życie.

      Delete
    5. no własnie ten mój rzekomo nie jest chiński tylko w Danii produkowany, i też troszkę tym się sugerowałam,że pracują na nim jednak ludzie którzy zawodowo trenują z ketlami.Nie wiem jeszcze co wybiorę, czy wygra jednak mój "dusi grosz" czy zaszaleje :P

      Delete
    6. szalej, życie jest tylko jedno!!

      Delete
    7. a pewnie :) a co się będę....w sumie ciężko zapracowałam na to :)

      Delete
    8. tylko sobie nóg nie poobijajcie :P

      Delete
    9. Nie udawajcie,że was tu nie ma, potrzebuję rady co ćwiczyć na brzuch, robić a6w czy nie? Jillian? wszystkiego próbowałam i nic. Help me:)

      Delete
    10. Już Ci pisałam co sądzę na ten temat. Daje świetne efekty, ale trzeba uważać na kręgosłup i wzmacniać ćwiczeniami mięśnie przykręgosłupowe. A Callanetics nie pomogł?

      Delete
    11. Pomógł trochę,ale szybko się nudzę,potrzebuję nowych wyzwań, czegoś co sprawi mi ból!!! Ból potęguje rozkosz,nie wiedziałaś?:P

      Delete
    12. ja uważam,że a6w dobre ale jak się nie ma zwał tłuszczu

      Delete
    13. a jak się ma nieduże zwały to też dobre?

      Delete
    14. nie wiem wydaje mi sie,że oprocz oczywiśćie wzmocnienia mięśni to niewiele to da,aczkolwiek moge się mylić, robiłam a6w tylko jak mialam sporo większy brzuch, efekty? pod tym brzuchem czuć było,że jakieś mięśnie się wzmocniły ale wypchało mnie do przodu.
      Ab ripper z p90x bardziej mi się podoba jak monotonny a6w

      Delete
    15. a oprócz podobania się,efekty były? skąd to wziąć?chomik?

      Delete
    16. O tak, zdecydowanie P90X jest lepsze- przy A6W jak nie uśniesz to będą efekty- ale bardzo to monotonne.
      http://www.youtube.com/watch?v=l4yDf7CeZdw

      Delete
    17. wydaje się nudne i monotonne, nie kręci mnie.

      Delete
  3. co to za szpan brzuchem co?? ;)
    do tych wskazówek dorzuciłabym minimum 6 godzin snu - zarywanie nocek jest fatalne w skutkach dla naszego organizmu

    ReplyDelete
    Replies
    1. o tak! sen jest bardzo ważny!!
      szpan na brzuch? że niby ja? ;P

      Delete
    2. Lullaby- nie wiedziałaś,że Agnes jest chwalipiętą? Jeszcze chwila i zacznie przeżywać jak mrówka okres,że jest niższa niż myślała :P

      Apropo, Agnes zaloguj się na run_log, bo my z lullaby tam rządzimy i jesteśmy biegowymi psiapsiółami,jak ja i Ty na endomondo,pora skupić się w jednym miejscu,chcesz rządzić światem z nami,czy nie?:P

      Delete
    3. a pewnie, że będę przeżywać- kurczenie się to mało ciekawe doświadczenia ;P
      Przemyślę to ;P iż teraz jestem Królową Maszyn!!

      Delete
    4. a w domu już nie ćwiczysz? tylko maszyny?

      Delete
    5. ćwiczę w domu, ale potrzebuję odskoczni :-) a że jest zimno to wybór padł na siłownię .

      Delete
  4. Ciekawy post :)
    Piękny brzuszek <3

    ReplyDelete
  5. I po co ją o to pytałaś? Ty sama wyglądasz jak nastolatka! :)
    Ja jestem zdecydowanie sową - wstaję o 11, idę spać o 2, śniadanie jem 11-12... Ale obserwuję swój organizm i wiem, kiedy najlepiej mi się trenuje, kiedy powinnam coś zjeść, kiedy iść spać itd. A wystarczą zarwane 2-3 dni i już choruję, bo siada odporność.
    Co do rozpieszczania - coś czuję, że jeszcze tego pożałuję, ale nie potrafię żyć bez owoców 3-4 razy dziennie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. kto pyta nie błądzi:D
      ja jestem jakimś innym ptakiem :D bo nie lubię spać długo, i nie lubię wstawać wcześnie. Też bez owoców żyć nie potrafię i co w tym złego? ;)

      Delete
    2. To nie słyszałaś, że ich nie wolno jeść, bo to dużo kalorii i cukier? ;)
      Ja muszę spać minimum 8h, górnego limitu nie mam :D

      Delete
    3. No słyszałam właśnie :| eh... no comment...

      Delete
  6. Ja dopiero jem obiad! Mój zegar się chyba nigdy nie ustawi :P Piękny brzuch :))

    ReplyDelete
  7. Pozwoliłam sobie ściągnąć te "zegary" na komórkę żeby czesto do nich zaglądać:) mam nadzieje że nie będziesz mieć nic przeciwko;)
    Twój brzuszek jest cudowny<3

    ReplyDelete
  8. Świetny post, ponieważ nie wybiła jeszcze 18, idę ćwiczyć ;)
    Brzuch masz śliczny, właśnie taki chciałabym mieć <3

    ReplyDelete
  9. Kolejna posiadaczka cudownej figury (dziś już zachwycałam się Niebieskoszarą:D).

    A ten wpis to chyba gdzieś na ścianie trzeba wywiesić:D

    p.s. i kto tu mówi o nastolatce? Już Ci pisałam coś na ten temat:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiesz, pytałam się jej bo może ma jakieś tajne mikstury na młodość, ale jest to prostsze niż się wydaje :-)

      Delete
    2. Moja kolezanka z pracy, filipinka powiedziala ze klucz do swietnej cery, to krem z filtrem przeciw slonecznym, kazdego dnia kilkakrotnie nakladany. Ma lat 40 a 30 bym jej nie dala tAka swietna ma cere!

      Delete
    3. Hm.. ciekawe, może cos w tym jest :-)

      Delete
  10. Agata mam nadzieję, ze będziesz umiała mi pomóc. Widziałam niedawno post gdzie pokazywałaśs woje nogi z marca i z teraz. Wielkie łał! Mój problem z udami jest taki, że po schudnięciu zrobiły się strasznie sflaczałe, rozbite, jak siedzę to tu z boku gdzie kończą się uda a zaczyna tyłek robi się taka nieestetyczna zbitka tłuszczu. Co robić? Jakie ćwiczenia mam wykonywać na ujędrnienie, a zarazem lekkie wysmuklenie ud?

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale, że Agata pokazywała czy ja? :D znam jedną Agatę i polecam jej bloga --> http://fitness-all-day.blogspot.co.uk/
      co do ćwiczeń nóg- to mam na tym punkcie hopla...także całe moje zmagania na blogu, a co za tym idzie większość postów jest poświęcona ćwiczeniom na uda i pośladki-

      http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/06/nogi-baletnicy.html

      przysiady, ściana płaczu, skakanka, bieganie, wykroki, zakroki....wszystko jest na blogu

      http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/09/mobilizacja-sumiennosc-asertywnosc.html

      http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/08/subtelna-aktywnosc.html

      http://fasterbetternicer.blogspot.co.uk/2013/08/fat-burning-with-agnes.html

      Delete
    2. O święty Macieju! Przepraszam, imiona mi się pomyliły :pp
      Za ćwiczenia pięknie dziękuję, Agnes :DD

      Delete
    3. Agata bardzo ładne imię :-) także nic nie szkodzi :P

      Delete
  11. Można wiedzieć co ćwiczysz na brzuszek? :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. bieg, skakanka, plank, kiedyś cały A6W- co dało świetne efekty, i masa drobnych ćwiczeń które przy okazji pozytywnie wypływają na wygląd brzucha...a co najważniejsze zdrowe odżywianie i całkowita eliminacja słodyczy ;>

      Delete
  12. Świetny wpis! Na pewno skorzystam ze wskazówek ;) Poza tym... świetnie wyglądasz - gratuluję!

    beslimproject.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. A to ciekawe. Podobno sniadanie musi być zjedzone do 2 godzin po przebudzeniu,a jeśli wstaje się późno,to można odpuścić drugie śniadanie-tak mnie nauczył dietetyk. Poza tym ja muszę wypić kawę rozpuszczalną z mlekiem przed snem,inaczej nie zasnę, i co ty na to?

    Poza tym,niekiedy idę spać nawet o 1 czy 2 w nocy, i nie wyobrażam sobie jeść kolacji o 23, przecież organizm chyba już śpi,prawda?

    Wszystko się zgadza,ale jesteśmy nieco różni i nie mozna sie sztywno trzymac schematów,tak jak piszesz.

    Wow, brzuch masz coraz lepszy,szacun ziomie :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo ten zegar biologiczny dotyczy ludzi Brydzia ;P kawa rozpuszczalna z mlekiem? ale zbożowa? z mlekiem migdałowym? ;P
      Tak na poważnie to każdy z nas jest inny i każdy jak czyta dany artykuł czy posta to powinien to podzielić i dopasować pod siebie.

      Delete
    2. zwykła rozpuszczalna i zwykłe mleko,jestem człowiekiem,a nie małpą,wbrew pozorom :P

      wiesz co mi się stało? od jakiegoś czasu nie mogę jeść surowych warzyw,bo mnie brzuch boli, a bardzo lubiłam sałatki.

      ładnie piszesz o jedzeniu, i ja to kupuję :)

      Delete
    3. Wolałabym nie spać niż pić zwykłą rozpuszczalną kawę z mlekiem...i że Ty po czymś takim potrafisz spokojnie spać...eh... :>
      hm...dziwne z tymi warzywami- a jak jesz te sałatki- z dresingiem? suche? z oliwa z oliwek? Nie wyobrażam sobie życia bez sałatek!

      Delete
    4. próbowałam jeść z oliwą, z dresingiem,na końcu nawet suche, ale nie mogę,tak mnie po nich brzuch boli,a wcześniej tego nie było. Uwielbiałam sałatki. Może to minie,może. Za to pokochałam kaszę jaglaną :)

      Uwielbiam rozpuszczalną z mlekiem,co Ci się nie podoba? :P

      Delete
    5. Kawa rozpuszczalna nie ma nic wspólnego z kawą- no może 20% kawy w kawie...reszta to chemia,np sztuczne barwniki, emulgatory, stabilizatory, zagęszczacze, aromaty, a nawet utwardzone oleje roślinne...jak pić kawę to z ekspresu...kupić ekspres za 100zł, do tego świeżo zmieloną kawę z Tchibo i wiedzieć co się pije, oczywiście wychodzi drożej- ale mniej a lepiej, niż dużo a byle jak.
      Może kawa orkiszowa by Cię zainteresowała?

      Delete
    6. Potrafisz zabić każdą przyjemność :P

      W sumie sprawdzę skład, o tym nie pomyślałam,że to taki badziew.

      Delete
    7. Ja jej nie produkuję :P to nie ja zabijam- to oni :>

      Delete
    8. wszystko co lubię mi obrzydziłaś,ale kawy nie oddam,po moim trupie,jasne ?;P

      ale poważnie to nigdy nie pomyślałam,by sprawdzić skład kawy,nawet jeśli to taki badziew-to trudno,chyba nie umrę,co?

      Delete
    9. to ja nadaję sens Twojemu życiu ;P rozumiesz?
      nie umrzesz, pewnie, że nie !

      Delete
  14. raz na 2-3 tygodnie zdarza mi się iść spać przed 24.. chciałabym, ale jestem zdecydowanie nocnym markiem, mimo to nie śpię długo - moja godzina wstawania to 8.30-9.00 : )

    co jest złego w czerwonym mięsie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ile ludzi tyle teorii- ile naukowców tyle badań..ale jedne z nich mówią:
      Naukowcy wiedzą już, dlaczego czerwone mięso zwiększa ryzyko chorób serca. Bakterie żyjące w przewodzie pokarmowym przekształcają występującą w mięsie L-karnitynę w N-tlenek trimetyloaminy (TMAO), który sprzyja miażdżycy tętnic. Co więcej, dieta bogata w czerwone mięso zmienia florę bakteryjną w jelitach - informuje "Nature Medicine".

      Mnie to mięso nie smakuje, od kiedy je wyeliminowałam czuję się, ogólnie pisząc, lepiej.

      Delete
    2. ciekawe, zainteresuję się w takim razie tym trochę ; ) mimo wszystko lubię czasem zjeść takie mięso, a zwłaszcza do spagetti ; )

      Delete
    3. Wiesz. .. Wszystko z umiarem :) do spaghetti dodaje mielone z indyka. Pycha.

      Delete
  15. Hej Aguś! Ładnie to napisałaś, ale trudniej jest mi się zastosować do tych zamienników. Idzie mi coraz lepiej ale czasem nie potrafię. Na Twoją stronkę wchodzę prawie codziennie hehe. Bardzo mnie motywujesz do działania i zdrowego odżywiania. Jeszcze nie zdążyłam przeczytać nowej notki, ale zaraz to zrobię. Dziękuję Ci za Twój blog i za dobre rady- Pozdrawiam też Agnes hehe

    ReplyDelete
    Replies
    1. czytanie takich ciepłych słów uskrzydla- to ja dziękuję, że mnie odwiedzasz :-)

      Delete
  16. Masz świetną figurę :) Gratuluję :)

    ReplyDelete
  17. świetny post dużo przydatnych informacji

    ReplyDelete
  18. widać,że nalerzyśz do osób, które pracują mało bądż wcale w dzisiejszych czasach, gdy trzeba mieć za co utrzymać rodzinę, taki tryb dnia na nic się nie zdaje

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ona nic nie robi,tylko leży i pachnie,nie to co my, Ty i ja. Przybij piątkę :P

      Delete
    2. Brydzia przecież Ty całymi dniami siedzisz w domu lub stoisz na wadze :> więc nie przybijaj piątek z ciężko pracującym Anonimem ;-)
      Drogi Anonymousie : nie mam 15 lat i nie jestem nastolatką mieszkającą u rodziców- mam swoje obowiązki i nie muszę wcale o nich pisać.

      "Często praca zmusza nas do przestawienia swojego rytmu dobowego: śpimy w ciągu dnia, pracujemy w nocy.
      Wszystko zależy od nas, bo każdy z nas jest indywidualistą"

      Delete
    3. Wychowuję dziecko,a to ciężka praca, harówa 24 h na dobę: P. I jeszcze dbam o męża,dom, biegam, ćwiczę, cały czas w trybie stand- by :) brigitta

      Delete
    4. Pewnie, że dbanie o dom i dziecko to ogromnie ciężka praca- dbać o męża nie musisz bo duży chłopak z niego- da sobie radę sam, a ćwiczysz i biegasz z wyboru ;P
      No i należeć przez "Ż" !

      Delete
    5. jakie należeć? nie kumam :P

      Delete
    6. naleŻeć- to do anonima ;-)

      Delete
    7. będziesz się czepiać jednego słowa,daj spokój :P

      Liczy się przesłanie,a nie mały błąd :)

      Delete
    8. mały błąd a wszystko zniszczył- nawet przesłanie nie zauważyłam >:-]

      Delete
    9. ja i anonim wciąż czekamy na jasną i przejrzystą odpowiedź! co robisz w życiu, czy pracujesz i kiedy pokażesz nowy kolor włosów :P

      Delete
    10. no zapewne anonim śledzi jak szalony naszą rozmowę i jego jedynym sensem życia jest poznanie 7 faktów o mnie ;-) jak chcesz to wiedzieć pisz na priv- znasz maila

      Delete
    11. zdziwiłabyś się i w ogóle nie znasz mentalności anonimów,którzy śledzą reakcję na swoje komentarze bardzo dokładnie. Tak mi się zdaje,bo skąd mogę wiedzieć?:P

      Anonimie odezwij się,nie jesteś sam ze swoimi pytaniami,razem zawalczymy o prawdę !!!!

      my wszyscy chcemy wiedzieć,dawaj fotę włosów,chyba,że je poprzypalałaś. chcesz o tym porozmawiać?jeśli nie,to cierp w milczeniu morderco przyjemności :P

      Delete
    12. oj Brydzia :D już Ci to pisałam jesteś Dzika Dzicz!! i koniec tematu! ;]

      Delete
    13. Brydzia czemu piszesz anonimy?:P

      Delete
    14. raczej Ty je piszesz, niby Cię nie ma, a tylko czekasz, by komuś dokuczyć,już wiem,od kogo się nauczyłaś tego brzydkiego zwyczaju :P

      Delete
    15. Przecież wy najlepsze psiapsióły byłyście, paleo-pareo. co z nią teraz jest?

      Delete
    16. a skąd ja mam wiedzieć,zniknęła z czasoprzestrzeni :P

      Delete
    17. zresztą, kogo to obchodzi. show must go on :P

      Delete
  19. to raczej ogólnikowe informacje, który każdy powinien dostosować do siebie, wstając o 5 nie wyobrażam sobie czekania do 8 ze śniadaniem:)
    ale sam post bardzo ciekawy, nie wiedziałam,że o 19 jest najwyższa temperatura, stawiałabym bardziej na południe :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja jestem zdecydowanie skowronkiem, poszukałam sobie trochę info o tym, ten podział bardzo fajny:)

      Delete
    2. ja dopasować się nie potrafię ani do skowronka ani do sowy :) nie lubię spać długo i nie lubię wstawać wcześnie :-)

      Delete
    3. czyli wszystko w granicach normy:) to nawet dobrze:)

      Delete
  20. Hej!
    Świetnie wyglądasz, gratuluję.
    Dobry blog :)
    Pozdrawaim!

    ReplyDelete
  21. Czasami lubię mieć w ustach jakieś świństwa :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak sobie pomyślałam właśnie- że tylko Ty mogłaś to napisać ;-) i wierzę Ci- np. kawę rozpuszczalną :P poważnie nie lubisz prawdziwej kawy?

      Delete
    2. Jeśli prawdziwą kawę to jedynie gotowaną według przepisu kuchni 5 przemian,inaczej nie da rady. Ewentualnie z ekspresu,ale takiego nie mam w domu.

      Lubię rozpuszczalną i inne świństwa:P

      Delete
    3. Naprawdę wiedziałaś,że to ja ?:P

      Delete
    4. No ale nie kawę z fusami...fuuuuj....tosz tego świństwa nie da się pić...ale z ekspresu...z ubitym mlekiem....mniam!!
      Serio! Czułam to w kościach, aż mnie zaczęły boleć ;>

      Delete
    5. ma się ten niepowtarzalny styl i urok,niektórzy mogą jedynie pomarzyć :P

      Delete
    6. zauważyłaś,że prawdziwą popularność zyskałaŚ wtedy,kiedy zaczęłam Cię czytać ja i komentować? liczba komentarzy nie kłamie :P

      NIE MA ZA CO :)

      Delete
    7. a rozpuszczalna maxwell house jest 100 % naturalna, gdyby ktoś pytał:)

      Delete
    8. 50% komentarzy w tym poście jest od Ciebie :-) także trzeba Cie jakoś nagrodzić :P muszę nad tym pomyśleć :-)

      Delete
    9. To prawda:) Od kiedy się pojawiłam od razu statystyki skoczyły,taki już mój urok :P

      Lubię diamenty....

      Delete
    10. I to nie jest szpagat, przykro mi :)

      Delete
  22. świetnie wyglądasz :) widzę tutaj kupę dobrego żarełka <3

    ReplyDelete
  23. widzę, że moje godziny posiłków wpasowuję się idealnie ;) bardzo ciekawa sprawa z tym naszym zegarem biologicznym, masz piękny brzuch! :)

    ReplyDelete
  24. Pisałam to już wcześniej ale napiszę raz jeszcze!! Jesteś megaa!! Dzięki tobie wierze że wszystko można osiągnąc:) mam problem po treningach nie czuję zakwasów tylko przemęczenie mięsni, jestem na drugi dzień senna i obolała!! Masz jakiś sposób na to bo to sprawia że odechciewa mi się ćwiczyć tak jak bym była chora i nie miała siły:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może brak siły leży w niedoborze jakiś makro i mikro składników- same ćwiczenia nie wywołują takiego stanu, no chyba, że po bardzo intensywnym treningu...ale nie tak jak Ty to opisujesz.
      Przyczyn może być bardzo dużo- a ja niestety nie pomogę w diagnozie :(

      Delete
  25. Tak się zastanawiam co sądzisz o diecie Paleo? :)
    Dla mnie to już trochę wymyślanie, ale wiele osób chwali.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak każda dieta ma swoje plusy i minusy. Najlepsza jest dieta- zdrowe i rozsądne odżywianie. Wiem, że łatwiej jest ściągnąć z internetu gotową dietę niż samemu myśleć co jest zdrowe a co nie- jednakże czy na jakiejkolwiek diecie chce zostać na całe życie?
      Dla mnie dieta paleo ma więcej minusów iż trzeba odrzucić wiele produktów, które jem.

      Delete
    2. Mam podobne zdanie. Wiem, że nie raz skuszę się na coś mniej zdrowego (idą święta :D), a dieta Paleo wyklucza większość spożywanych normalnie produktów.
      Ostatnio czytałam też o diecie bezglutenowej, ale przeglądając przepisy stwierdziłam, że to nie na moją kieszeń. Może od czasu do czasu wykorzystam jakiś przepis, ale na co dzień to za dużo.

      Delete
  26. jak zawsze świetny post i jaki przydatny ;)

    ReplyDelete
  27. dopiero trafiłam na twojego bloga i strasznie się cieszę, bo wszystko, o czym czytam, pokrywa się z moimi poglądami na zdrowie, odżywianie i sport, zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś w tym poście i zaraz czytam dalej :)

    ReplyDelete
  28. bardzo mi się ten post podoba, zdarza mi się z Tobą nie zgadzać, ale dziś pozwoliłam sobie nawet zapiać tę grafikę z zegarem! dziękuję!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ginger Kochana, proszę bardzo. A co do zgadzania się- to jest to raczej oczywiste ;-) nie jestem ekspertem i będę to powtarzała. Jestem kobietą, która postanowiła zmienić swoje życie- i opisuje to na blogu. Moje rady są oparte dla "badaniach" tylko ja jednej osobie- na mnie :-) A każdy z nas jest przecież inny!

      Delete
    2. Prawidłowa odpowiedź :P

      Własnie za to Cię szanuję i cenię, w odróżnieniu od tych,które chcą być guru,ekspertem i bogiem fiut życia w jednym .Chcieć to nie zawsze móc, niestety.

      Delete
    3. @Agnes, yup, prawda i za to, że masz jaja (nie tylko jajniki) Cię szanuję.
      a kobieta z własną opinią i jeszcze umiejąca jej obronić, rzeczowo i bez histerii, to rzadkość, w naszym pokoleniu też, niestety.

      Dobrego wieczoru!

      Delete

Dodaj do obserwowanych