4/09/2014

Błonnik w warzywach i owocach


Owoce i warzywa maja ogromny wpływ na zdrowie naszego organizmu i pomijając fakt, że są pryskane i nie możemy od tego uciec, to są źródłem błonnika, witamin i składników mineralnych.
 Zawierają, np. witaminę C, witaminy z grupy B, beta-karoten, jak również potas, magnez, wapń. 

Zaleca się spożywanie 5 posiłków dziennie zawierających warzywa i owoce, ponieważ:
✔  pozytywnie wpływają na stan naszej skóry,
✔  mają działanie przeciwnowotworowe,
✔  obniżają ciśnienie krwi,
✔  zwiększają odporność immunologiczną,
✔  działanie przeciwbakteryjne,
✔  obniżają poziom złego cholesterolu,
✔  przyspieszają perystaltykę jelit,
✔  pomagają w usuwaniu toksyn
i wiele innych.
1.kasza kuskus z bananem, jabłkiem i truskawkami, 2. sałatka z pomidorami, ogórkiem i papryką,
3. Dorsz w płatkach owsianych smażony na oleju kokosowym z ziemniaczkami z koperkiem i masłem oraz duża porcja sałaty, 4. Duszone warzywa na patelni.
 Skupmy się na  BŁONNIKU, który jest dość często reklamowanym produktem przez firmy farmaceutyczne. Nie trzeba kupować błonnika w aptece- wystarczy kupić owoce i warzywa.

Błonnik jest włóknem pokarmowym, to substancja roślinna, która nie ulega trawieniu. Mamy dwa rodzaje błonnika: rozpuszczalny i nierozpuszczalny.

Gdzie go można znaleźć?
W warzywach, np. fasola, groch, soczewica, soja, brokuł, marchew, karczoch, brukselka, kalarepa, słodkie ziemniaki, cebula.
W owocach, np. porzeczki czarne, maliny, avocado, czarne jagody, agrest, kiwi, jabłko, poziomki.

Dla kogo błonnik?
✔  dla osób "wiecznie głodnych"
✔  dla osób z zaparciami
✔  dla osób z zaburzoną florą bakteryjną jelita grubego,
✔  dla osób z wysokim cholesterolem

Dodatkowo błonnik:
✔  sprzyja wytwarzaniu witaminy B2,
✔  zmniejsza wchłanianie szkodliwych substancji,
✔  reguluje wchłanianie cukrów i tłuszczów,
 ✔  sprzyja ochudzaniu.

Umiar?
Tak jest ze wszystkim, dlatego umiar w spożywaniu błonnika też jest wskazany. Szczególnie przy "zespole jelita nadwrażliwego", gdzie zaleca się zwiększoną lub zmniejszoną ilość błonnika, w zależności postaci "choroby".

!!Przy spożywaniu błonnika trzeba również wypijać odpowiednio dużą ilość wody, bez tego błonnik staje się bezużyteczny.

...
Duża ilość warzyw i owoców w diecie, a co za tym idzie odpowiednia ilość błonnika, przyczynia sie do prawidłowej wagi i lepszego samopoczucia. Dlatego, szczególnie w sezonie, zachęcam was do dodawania warzyw i owoców do każdego posiłku. Nie tylko figura zyska zdrowszy wygląd, ale zaserwujemy naszemu organizmowi dawkę witamin.

57 comments:

  1. Staram się jeść pięć porcji owoców i warzyw, ale szczerze mówiąc różnie z tym bywa...

    ReplyDelete
  2. I to jest najlepsze lekarstwo,a nie syf z apteki.

    Uwielbiam warzywa i owoce,a wiedząc że niebawem będę miała już ''własne'' z działki cieszę się jak dziecko:D

    Co za kociak z Ciebie na tym zdjęciu:D Podoba mi się bardzo i wiesz co? Nie młodniej już:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zazdroszczę i to baaardzo- też bym chciała własne warzywa i owoce :-) ale zadowalam się tym co jest- no trudno :-) Ostatnio wysłałam Ci tego linka o koncernach farmaceutycznych- więc wiesz...

      Delete
    2. Wysłać Ci trochę ?:D

      I właśnie do tego też się odniosłam,żadne leki nie są tak skuteczne jak natura:)

      Delete
    3. O! To jest dobra myśl :P tak z 10kg :D

      Delete
    4. Ha,się robi:) Tylko muszę coś ''wstrzyknąć'' w nie żeby doszły świeże:D

      Delete
    5. ee.. to bez sensu :-) takich to ja mam pełno tutaj :-)

      Delete
    6. No nie,bo te byłyby jednak z polskiego ogródka:D

      Delete
  3. Jem mnóstwo warzyw i owoców, w każdym posiłku i nigdy nie suplementowałam błonnika. Bez sensu!!!

    www.eatsmart4ever.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Oj zdecydowanie coś dla mnie, bo jestem wiecznie głodna i mam problemy z pójsciem do taolety :) W sumie rzeczy które wymieniłaś najbardziej lubię słodkie ziemniaki i marchewkę, reszta mi średnio podchodzi :P

    ReplyDelete
  5. Warzywa to podstawa! Szukajmy błonnika właśnie w nich, po co faszerować się tym aptecznym :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przy okazji mamy 2 w 1 =zdrowe posiłki :-)

      Delete
  6. no niestety błonnik nie zawsze pomaga nawet tym z problemami z jelitami, jestem tego przykładem, wręcz nasila objawy ;/ do błonnika muszę z umiarem podchodzić.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie tak- niektórzy przy zespole jelita drażliwego mają obniżane spożycie błonnika w diecie- to zależy indywidualnie od organizmu.

      Delete
  7. Jem dużo owoców i warzyw, na szczęście nie trzeba mnie do tego namawiać:) Suplementy nie są konieczne, zwłaszcza z błonnikiem, jeśli już co łykam to spirulinę, chlorellę, albo trawę pszeniczną.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hm.. ciekawe, muszę poczytać o trawie pszenicznej, bo pierwszy raz słyszę.

      Delete
  8. Strączkowe to kopalnia błonnika. Ale tak naprawę, końską dawkę błonnika znajdziemy w otrębach :D I już nie trzeba żadnych preparatów! :) <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Otręby to błonnik nie rozpuszczalny w wodzie dlatego jest zbędny. Więcej można poczytać o tym na sfd w dziale lejdis

      Delete
  9. Bez warzywek i owoców nie mogłabym żyć :). Ale, tak jak piszesz, trzeba przyjmować dużo więcej płynów przy diecie bogatej w błonnik - ja właśnie ostatnio zorientowałam się, że to nie nabiał źle wpływa na moje samopoczucie, ale zbyt mała ilość płynów (a piłam naprawdę dużo). Teraz piję jeszcze więcej wody, herbat itp. i jest ok :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też to niestety zauważyłam i odstawiłam nabiał jakiś czas temu- a że bardzo go lubię to czasem, sporadycznie sobie na niego pozwalam. Ale owoce i warzywa to cud natury i zjadam ich ogromne ilości codziennie :-)

      Delete
    2. Mi wyszło w badaniach na tolerancje pokarmową żeby delikatnie ograniczyć nabiał. Ale jak ja tak lubię serki wiejskie i twarogi?:D

      Delete
    3. Setterka najlepiej ustalić sobie granice, czyli ile mogę zjeść by czuć się dobrze. "Co za dużo to nie zdrowo" się chyba tego dotyczy? :>

      Delete
    4. Dokładnie. Chociaż nawet przy ilości 500g nabiału dziennie nie odczuwałam dolegliwości ze strony układu trawiennego,jak i ostatnio po ograniczeniu,więc nadal nie znalazłam winowajcy tego co mi nie służy:D

      Delete
  10. staram się jeść kilka porcji warzyw ale nie zawsze mi to wychodzi... nie mogę się juz doczekać świeżych i pachnących truskawek :)

    ReplyDelete
  11. To bardzo ważne, co napisałaś, nie ma sensu suplementować błonnika! Jedząc taki błonnik sam w sobie czy otręby, które są jedynie odpadem, nie wnosimy do organizmu niczego dobrego, natomiast zjadając pełne ziarno i warzywa dostarczamy sobie od razu wszystkiego. Taki produkt 2 w 1 :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza się! świetnie napisane !
      Przecież lepiej jest zjeść wartościowy posiłek, a pieniądze które się wydawało na suplementy przeznaczyć na ciuszki i kosmetyki ;-)

      Delete
    2. Hehehe, znalazłaś argument, który trafi do każdej kobiety :D

      Delete
    3. :D ten argument trafia rowniez do mnie i stosuje go od pewnego czasu :P

      Delete
  12. ZAWSZE zdjecia na na Twoim blogu sa nieprzyzwoicie smakowite!

    blog z inspiracjami modowymi, gotowymi zestawami(ostatnio minimalistyczne, dla wielbicielek boho) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi, przepisami(np pasta z makrela i awokado) : http://patosichaos.wordpress.com/

    ReplyDelete
  13. U mnie z owocami ok, z warzywami już gorzej. Jakoś rzadko mam na nie ochotę. Zresztą niedługo będą na działce więc trzeba będzie je zjeść :D aby się nie zmarnowały.

    ReplyDelete
  14. Odkąd zaczęłam zwracać uwagę na to co jem, a na talerzu obiadowym zawsze połowa to warzywa moje kłopoty z pójściem do toalety się skończyły :) Jedzmy błonnik tylko w naturalnej postaci, bo te wszystkie kupne, to nie tędy droga. Pijmy dużo wody, bo inaczej skutek jest wręcz odwrotny i będą zaparcia. I znowu zgadzam się z Agnes :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W ogóle to po co wydawać pieniądze na kupowanie w aptece skoro można pójść do jarzyniaka- i efekt jeszcze lepszy :-)

      Delete
    2. Nie tylko błonnik na jelita,ale na skórę,narządy,włosy itd. działają jak antidotum,więc najlepsze zamiast leków warzywa bez recepty:)

      Delete
  15. Niestety niektórym nie przemówi się do rozsądku i apteka będzie dla nich zawsze po drodze niż sklep spożywczy. Nadal głosuję za edukacją społeczeństwa, bo nawet lekarze pompują ludziom do głów takie bzdury, że szkoda gadać.

    ReplyDelete
  16. Mniam to jedzonko i Ty też mniam :-)
    Ja sałato-maniak, więc mnie namawiać nie trzeba :-)
    Ta sałata z pomidorem, papryką jest ze świeżym ogórkiem? Wiesz, że ponoć nie łączy się pomidora z ogórkiem. Ogórek zawiera bowiem enzym askorbinowy, który niszczy witaminę C, zawartą w pomidorach. Chociaż z drugiej strony czasem można sobie taki duet zaserwować, tym bardziej, że jest pyszny :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie :D z kiszonym, malo go bylo i nie widac na zdjeciu :P czasem lacze pomidor ze swiezym ogorkiem, ale sporadycznie -wlasnie wiem, ze to polaczenie nie za bardzo ;)

      Delete
  17. Dużo osób nieświadomych tego, gdzie znajduje się błonnik i ile tak naprawdę go zjadają dokupują otręby i inne cuda nie zdając sobie sprawy z tego, że za dużo błonnika może zaskodzić i doprowadzić do efektu, którego nie zapewne nie chcieli. Owoce uwielbiam od zawsze, z warzywami bywało gorzej, ale teraz nie wyobrażam sobie dań bez warzyw.

    ReplyDelete
  18. zgadzam się, po co kupować jakąś chemię w aptece, nie wiemy co to w ogóle zawiera :D no i po co truć się jakimikolwiek tabletkami, skoro błonnika jest pełno w warzywach i owocach :D dzień bez warzyw i owoców dniem straconym ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak!! Dzień bez owoców i warzyw to dzień stracony!! POPIERAM :-)

      Delete
  19. Ja za to bardzo lubię kupować zdrowy błonnik, jest dla mnie idealny do owsianki, nie potrafię go wyeliminować ;c

    ReplyDelete
  20. Ostatnio byłam strasznie głodna. Przyszłam do domu i pierwsze, na co miałam ochotę był pomidor! Umyłam i zjadłam jak jabłko - niebo w gębie. Zważywszy na to, że można już dostać polskie dobre pomidorki to mniam! :D

    ReplyDelete
  21. Świetny post, bardzo przydatny :)

    ReplyDelete
  22. Agnes muszę Ci powiedzieć, że to właśnie Ty zainspirowałaś mnie do zdrowego trybu życia, który prowadzę od połowy stycznia!!! Dziękuję Ci bardzo, teraz nie wyobrażam sobie mojego życia bez sportu. Ćwiczę 5 razy w tyg, ale jedno co mnie martwi to to, że strasznie rozrosły mi się łydki!! Są jak napompowane :( A ja takiego efektu jednak nie chcę. Co mogę zrobić.. ?
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    PS: Na tych ostatnich dwóch zdjęciach wyszłaś przepięknie i tak radośnie!! Jak 18-latka :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Problem ze zbyt umięśnionymi łydkami ma wiele kobiet, znam tylko jeden sposób by temu zapobiec i jest to rozciąganie, które daje efekty dopiero po jakimś czasie. Przeznacz dodatkowo kilka minut na ćwiczenia rozciągające łydki,np. Rozciąganie pleców i ścięgien podkolanowych, Rozciąganie wyprostowanej nogi, pozycja wojownika z Jogi lub pozycja psa. Świetne ćwiczenia, które powinny pomóc.
      :D

      Delete
  23. Twoj blog lubie najbardziej. Pod wplywem innych blogow zaczelam kombinowac z jedzieniem, najpierw Paleo, Vegan, Raw...itd... i zle na tym wyszlam.... chudlam, grublam, ataki obzarstwa, depresja, tragedia jedynm slowem.....a wczesniej normalnie sie odzywialam, zdrowo ,nie jadlam slodyczy, normlana dieta taka jak twoja, cwiczylam , bylam w formie... teraz wracam do swoich dawnych nawykow i jest dobrze, dzieki za info i inspiracje....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo życie jest proste :-) stosując sie do tej zasady to i dieta jest prosta i ćwiczenia oraz każdy problem ma proste rozwiązanie.

      Delete
  24. Wszystkiego co nam trzeba możemy dostarczyć sobie z jedzeniem, grunt żeby dobrze wybierać składniki, które potem lądują na naszym talerzu :)
    I tak gwoli ścisłości - nie błonnik a włóknik pokarmowy ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza się :-) przy odpowiednim doborze składników do naszych potraw możemy ograniczyć suplementacje do minimum. Ludzie mówią, że zdrowie jedzenie jest drogie, ale na suplementy i lekarstwa wydają krocie- i dość często skuszeni odpowiednią reklamą kupują coś co nie jest im potrzebne.

      Delete
  25. Jak zwykle kusisz zdjęciami pysznych posiłków ;) Muszę chyba trochę zwiększyć ilość spożywanego błonnika, bo ostatnio coś mój organizm się buntuje i nie do końca wiem dlaczego.. Ale wreszcie dojdę co się dzieje ;)

    PS. Pięknie Ci w tym różowym topie! :)

    ReplyDelete
  26. dla wiecznie głodnych dlatego staram sie nosic marchewke ze soba ;-)

    ReplyDelete
  27. Tyle mnie tu nie było, wchodzę a Ty Agnes dalej idealna ! Cały czas jesteś niedoścignionym wzorem :) SUPER !

    Zapraszam na http://temida-trenuje.blogspot.com/ , emiguję z mojego bloga i prowadzę bloga z przyjaciółką, staramy się przejść metamorfozę i każde wsparcie jest dla nas ważne :)

    ReplyDelete
  28. Muszę jeść więcej warzyw! Strasznie opornie to u mnie idzie.

    ReplyDelete
  29. Za mała ilość wody przy dużej ilości błonnika w diecie to nawet niezdrowe - zostają takie "trociny" w żołądku.

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych