4/06/2014

Kochaj Siebie

Chińczycy mawiają, że "ten kto kroczy powoli zajdzie daleko" i bardzo dużo w tym prawdy. Wraz z wiosną jest "szał" na to by zadbać o swoje ciało i przygotować je na lato. Szybka dieta, szybki wybór ćwiczeń- najlepiej zjeść mało, a ćwiczyć często i długo.
Niestety nie w tej metodzie tkwi sukces.

"Miarą sukcesu nie jest pozycja, jaką osiągnęło się w życiu, ale przeszkody, które się pokonało na tej drodze." Booker T. Washington.



Czyli nie efekt pięknego ciała jest sukcesem, a wszystkie przeszkody jakim stawiłyśmy czoła, to może być:

*porzucenie sklepowych słodyczy (trzy proste przepisy poniżej), 

przebiegnięcie dystansu 5km bez zatrzymywania się,

wcześniejsze wstawanie by zjeść śniadanie,

wcześniejsze wstawanie by pójść biegać,

 przygotowywanie codziennie zdrowych posiłków do pracy
i wiele, wiele innych.

Wprowadzając dobre zmiany na stałe do naszego życia powodujemy, że zmieniamy siebie na lepsze. Co za tym idzie uczymy się nowych rzeczy, stajemy się lepszymi ludźmi, zaczynamy wierzyć w siebie, zaczynamy siebie akceptować- bo skoro możemy zmienić coś co kiedyś wydawało się nam niemożliwe- to MOŻEMY ZMIENIĆ WSZYSTKO!

Wprowadzaj zmiany powoli i stopniowo. Dieta cud istnieje jeśli zamienisz złe nawyki żywieniowe na dobre i zostaniesz z nimi na całe życie. Niech ćwiczenia staną się przyjemnością- znajdź aktywność, która da ci radość, nie odpalaj pierwszego lepszego treningu z YT.
Wyjdź na zewnątrz, załóż buty sportowe, idź na spacer. Zabierz ze sobą paletki, koc, wodę lub herbatę w termosie i kosz owoców- zrób piknik. Ubierz się w kolorowe rzeczy, uśmiechaj się do siebie, do ludzi i ciesz się życiem! Życie jest proste i tak samo proste jest dążenie do sylwetki marzeń.
Nie mów do siebie: "chcę zrzucić 5kg", "chcę wyglądać jak...", "chcę być kimś innym niż jestem".
Powiedz:
Chcę być zdrowa.
Chcę być sobą.
Kocham Siebie!

...
*Wiem jak trudno porzucić słodycze sklepowe. Przecież sztaby ludzi pracuje nad ich smakiem i odpowiednią oprawą, by właśnie tobie smakowały. Firmy wydają miliony na reklamę, byś to właśnie ty chciał je kupić i zjeść. Nie bądź ofiarą marketingu! Bądź odpowiedzialna za to co jesz.

Kilka słodkości, które możesz sama zrobić w domu i zajmują mniej niż 10 minut:

#1 Jajeczna słodkość
Omlet składa się z:
2 jaj
dużej garści płatków owsianych
*50ml mleka migdałowego
Mleko migdałowe jest tu opcja dodatkową, ponieważ dałam za dużo płatków owsianych

Dodatki wg uznania: żurawina, rodzynki, morele, jagody, borówki, jabłka, cynamon, miód, dżem, powidła, orzechy.

Wszystko razem mieszamy i smażymy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju kokosowego. Omlet ciężko się przekłada i trzeba być bardzo ostrożnym by się nie rozpadł.
Idealny na śniadanie, lunch lub jak najdzie nas ochota na coś słodkiego.

#2 Zawijany banan
 Naleśniki składają się z:
szklanki mąki pełnoziarnistej
1 jajka
oraz mleka migdałowego 
(dolewamy go tyle by powstała konsystencja ciasta naleśnikowego)

Wszystko razem mieszamy i smażymy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju kokosowego.

Jako dodatki proponuję dżem bez cukru i banan. Najlepszy naleśnik na świecie !

#3 Czekoladowa przyjemność
Zainspirowana wpisem fitblogerki postanowiłam spróbować krem czekoladowy.

Użyłam:
1 avocado
1 dojrzały banan
6 kostek gorzkiej czekolady z ksylitolem (bez cukru)
orzechy

Krem czekoladowy jest tak samo łatwy jak smaczny. Avocado i banan rozgniatamy widelcem, w tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i mieszamy wszystko razem. Dorzucamy orzechy i delektujemy się cudownym smakiem.
 

57 comments:

  1. o jaaa jakie pyszności, ja zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie... http://bodybuildingisalifestyle.blogspot.ie/2014/04/uwaga-konkurs-do-zgarniecia-torba-nike.html

    ReplyDelete
  2. I za to Cię uwielbiam! Za takie luźne a zarazem rozsądne podejście do życia. Mam nadzieję że i ja nauczę się postrzegać świat podobnie jak Ty.

    No i jeszcze takie pyszności:) Miałam podobny naleśnik z dżemem i bananem dziś na śniadanko:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nauczysz się tego- to kwestia odpowiedniej literatury oraz psychicznej gotowości na zmiany :P

      Delete
    2. Wiem:) A z taką dawką optymizmu od Ciebie sukces gwarantowany:)

      Delete
    3. Setterka Ty jesteś mądra i rozważna dziewczyna :-) i tak wiele zmieniłaś w sobie i jesteś na świetnej drodze!!

      Delete
    4. Uczę się od najlepszych,ale i na własnych doświadczeniach:)

      Delete
  3. Świetne podejście, no i genialne alternatywy dla słodyczy :)

    ReplyDelete
  4. Ale opcja na banana! Wiesz, że nigdy nie przyszło mi do głowy by go owinąć naleśnikiem? Mmmm.. nowe inspiracje :D

    Pod ćwiczenia/bieganie często podporządkowuję cały swój plan dnia. Często wstaję trochę wcześniej by mieć czas na daną aktywność fizyczną - to dobra opcja :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzisiaj był mój pierwszy raz z "zawijanym bananem"- jakież to dobre :-)
      A wiesz- mam podobnie z treningami i bieganiem- tak więc bardzo dobrze robisz, będziesz zdrowa i silna :D

      Delete
    2. Spróbujcie jeszcze zapiec takiego banana, a zamiast dżemem posmarować go kremem czekoladowym - to jest dopiero pyszne! :)

      Delete
    3. Ja też tak mam :). Nie mówiąc już o spotkaniach towarzyskich. Moi znajomi wiedzą, że w ciągu tygodnia ciężko mnie gdzieś wyciągnąć wieczorem, bo muszę (chcę!) wcześnie rano wstać, żeby poćwiczyć :D. Post świetny - ja już zmieniłam trochę swoje nastawienie i coraz lepiej czuję się ze sobą i to też dzięki Twoim postom :)

      Delete
    4. Pipilotka doskonale Cię rozumiem :-) No, ale my już dokonałyśmy wyboru i wybieramy Zdrowie :-)

      Maggie spróbuję przy najbliższej okazji jak zostanie mi kremu czekoladowego:-)

      Delete
    5. Maggie z tym zapiekanym bananem próbowałam (w mikrofalówce i na patelni :D) ,przyznaje smak pyszny:) a do tego krem czekoladowy z daktyli Twojego przepisu:)

      Delete
    6. Jak jeszcze Ty Setterka piszesz, że jest smaczny zapiekany banan to koniecznie spróbuję :-)

      Delete
    7. Ale kusicie! Kupuję dziś banana i będę kombinować :D

      Delete
    8. A najlepszy to jest grillowany banan :D Rozbieramy, nacinamy, w nacięcia wkładamy kostki czekolady, zawijamy w sreberka i na ruszt - niebo w gębie <3

      Delete
    9. No Maggie Ty to sobie dogadzasz :D ale masz świetne pomysły!! No rewelacja :D

      Delete
  5. Trzeba zacząć od najprostszych zmian, a na pewno się uda :) Twoje przepisy świetnie w tym pomagają!!

    ReplyDelete
  6. Dalej jestem noga w obracaniu omleta ale i tak go lubię :)

    ReplyDelete
  7. Jak zawsze ciekawie:) Omlet na pewno wypróbuję:)

    ReplyDelete
  8. Jak zwykle mądrze i optymistycznie :) Dobrze jest zacząć dzień czytając Ciebie :)

    ReplyDelete
  9. swietne przesłanie:)

    zwlaszcza banan przekonywujacy;)

    blog z inspiracjami modowymi, gotowymi zestawami(ostatnio minimalistyczne, dla wielbicielek boho) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi, przepisami(np pasta z makrela i awokado) : http://patosichaos.wordpress.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie lubię się czepiać, ale na to nie mogę patrzeć - "przekonujący" albo "przekonywający", nigdy "przekonywujący"! Proszę, zapamiętaj to ;)

      Delete
  10. miałas problemy z cellulitem ?jak sobie z nim radzisz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. A kto ich nie ma? :-) Od kiedy wyeliminowałam cukier, zmieniłam sposób odżywiania, biegam i ćwiczę regularnie cellulit zmniejszył się o 80%- a te 20% zostało i przypomina mi, że jestem kobietą ;-)

      Delete
  11. Mądrze gadasz dziewczyno!!! :-) i powiem Ci, że to działa. Odkąd oprócz aktywności fizycznej zaczęłam ćwiczyć ;-) swoją wolę, aby nie pakować w siebie każdego żarcia, które się napatoczy, tylko zamieniać, komponować to... zaczynają być efekty :-) wreszcie!!! Przyznam szczerze, że Twoje wsparcie, słowa, posty bardzo mi w tym pomagają. Baaaaardzo Ci za to dziękuję!

    Przepisy mega pycha :-) a banan w gorącym naleśniku mmmmmm
    Jeśli chodzi o omleta, to ostatnio do mixu płatki+jajo+rodzynki dorzuciłam biały ser - robiłam w formie placuszków a nie omleta, a wyszły przepyszne :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To ja dziękuję Tobie, że czytasz, że komentujesz- to ogromne wyróżnienie dla mnie czytając Twoje słowa! :-)

      Biały ser ? Ciekawa opcja- jadłam go chyba z kilka miesięcy temu, może pół roku? :-) No i forma placków chyba lepsza, bo omlet i jego przewracanie jest dośc skomplikowane :-)

      Delete
  12. uwielbiam twoj blog uwielbiam gooo!!

    ReplyDelete
  13. Zgadzam sie z Toba w 100000 % , bardzo mądry post :)
    Ja sie motywuje jeszcze tym, ze co by kto nie powiedzial i tak jestm dalej od niego, bo ja robie cos dla siebie a on siedzi na kanapie z paka chipsow ;)

    http://live-laught-love00.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. A najważniejsze by robić to dla siebie :-)

      Delete
  14. z przepisu na pewno skorzystam!
    ale rano nikt mnie nie zmusi do wstania wcześniej aby pobiegać :)))) ale bez śniadania staram się nie wychodzić z domu

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam dokładnie to samo. Wolę się wyspać i dopiero potem iść biegać :) ale postawiłem sobie cel by w sobotę obudzić się przed 9 i iść na Parkrun :) za każdym razem jest ciężko ;)

      Delete
  15. Czas chyba odwiedzić Londyn i wpaść do Ciebie na takie zawijańce bananowe :) Setterka jedzie ze mną heheh :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie wyobrażam sobie inaczej :-) żur pod pachę i wpadajcie!! :D

      Delete
    2. O tak:D Z taką ekipą to można podbijać świat!:)

      Delete
    3. Endorfinowy szale Ty również :-D
      To Kiedy?

      Delete
    4. Maggie na Ciebie już czekam od dłuższego czasu :D

      Delete
    5. Maggie jeszcze pytasz?:) Myślałam że to oczywiste dlatego nie napisałam:D Nie wyobrażam sobie że mogło by Cię tam nie być:D

      Delete
  16. Powoli zaczyna się ten okres, kiedy kobiety się budzą i nagle chcą osiągnąć coś nad czym powinny spędzić zdecydowanie więcej czasu. Niektórym osobom nie da się przemówić do rozsądku, ale mam nadzieję, że będzie co raz więcej osób, które chcą zmienić się na całe życie a nie z okazji ślubu, wakacji...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza się to jest długotrwały proces i nie da się zmienić swojego ciała w krótkim okresie czasu- bo chyba że na okres wakacji, a potem powrót do wcześniejszego stanu.

      Delete
  17. Super post, czytałam kilka razy, słodkości wypróbuję na pewno. Od stycznia dużo zmieniłam, kto powiedział że postanowienia noworoczne nie działają ? Odpowiednie podejście takie jak Twoje i jestem jedną z osób, które zmotywowałaś do ćwiczeń - uczę się od Ciebie z każdego posta :)

    ReplyDelete
  18. Baaaardzo dobry post :) taki "z głową", zdroworozsądkowy ;) Świetne jest Twoje podejście. Nic dodać nic ująć :>

    positiveattitudetowards.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. świetny jest twój blog ! Bardzo lubie tutaj zaglądać :)

    ReplyDelete
  20. Uwielbiam omleta z dżemorem! Znalazłam jeszcze innej firmy dżemor bez dodatku cukru, słodkość z samych owoców więc czasem łyżeczką takiej mikstury grzeszę:)

    ReplyDelete
  21. O mniam :D te Twoje naleśniki wyglądają super:) poza tym post bardzo fajny:)

    ReplyDelete
  22. zawijany banan wygląda cudnie! biegnę go chyba zrobić haha :D nauczyłam się wstawać wcześniej, by zjeść śniadanie i po prostu już nie wyobrażam sobie go nie zjeść :D jestem rano głodna i muszę coś zjeść :D

    ReplyDelete
  23. naleśnikowego banana na pewno wypróbuję:) i tą czekoladową rozkosz;))

    ReplyDelete
  24. ooo ja ostatnio miałam zawijanego banana... też lubię tak jeść :D omnonomnom

    ReplyDelete
  25. a mogłabyś może polecić jakiś balsam antycellulitowy? wiem dieta i treningi ale wspomóc się jakoś mozna :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie stosuję balsamów. Mam olej kokosowy i olejek arganowy do natłuszczania skóry. Kiedyś stosowałam GUAM do zabiegów na ciało i dawały rezultaty, więc polecam.

      Delete
  26. muszę popróbować przepisów, wszystko wygląda bardzo smacznie

    ReplyDelete
  27. przepis wygląda ciekawie,. będę musiała wypróbować :) :)
    obserwuję i zapraszam do mnie
    http://xiness.blogspot.com/

    ReplyDelete
  28. dobrze piszesz."Kocham siebie" to wazne slowa. Codziennie powtarzam sobie przed lustrem "kocham siebie, akceptuje siebie i podobam sie sobie" (walka z kompleksami wedlóg Louise L.Hay bardzo mi pomogla ) Ja wierze w moc pozytywnych afirmacji. Trzeba chwalić siebie i swoje ciało a nie ciągle na nie narzekać..i to do człowieka wraca..ciało sie odwdzięcza za systematyczne dbanie...Odchudzając sie trzeba działać kompleksowo, nie chodzi tu tylko o np zdrowe odżywianie, ćwiczenia, nawyki, masaże ale także zadbać o umysł i lepsze postrzeganie siebie..pokochanie siebie. To jest tajemny składnik..miłość do samego siebie i do całego świata. Miłość zawsze wraca.. pozdrawiam

    ReplyDelete
  29. zawijany banan OMG! obsliniłam monitor :P niestety staram się ograniczać słodkie i smażone , bo nie jest to dobre dla moich przyszłych pieknych absów. ;-)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych