4/20/2014

Naturalne bieganie

Najbardziej prostym, naturalnym dla człowieka sportem jest bieganie. Dzięki niemu możemy pozostać w formie aż do późnej starości, zrzucić zbędne kilogramy, oraz poprawić wydolność organizmu. 


Biegać naturalnie możemy na dwa sposoby:

na boso po podłożu naturalnym, np. trawa, piasek;

w butach o lżejszej, mniej rozbudowanej konstrukcji i amortyzacji.

Co daje naturalne bieganie?

wymusza stawianie stopy od śródstopia, a tym samym pomaga korygować postawę;

zapewne trzydziestu trzem stawom stopy naturalny ruch;

angażuje więcej mięśni;

zmniejsza obciążenie bioder;

zmniejsza zmęczenie mięśni;

zapewnia mniej kontuzji poprzez naturalny mechanizm amortyzacji.

Dla kogo bieganie naturalne?

Każdy kto już rozpoczął przygodę z bieganiem może zacząć biegać boso, najlepiej na sprawdzonym terenie, np. boisko z trawą. Natomiast jeśli nie jesteśmy przekonani co do czystości terenu (szkło, kamienie, wystające konary) można zaopatrzyć się w buty minimalistyczne, które są lekkie i pozwalają wyczuć podłoże.


 Od zawsze biegam po twardej nawierzchni, moje pierwsze buty mają grubą podeszwę i świetnie amortyzują uderzenia. Kilka razy próbowałam biegać po trawie, ale nie czułam terenu i zdarzało mi się delikatnie skręcić kostkę oraz zawsze po takim biegu bolały mnie kolana. Zdecydowanie wybierałam asfalt, czułam się na nim bezpiecznie i widziałam gdzie stawiam nogę.


Od niedawna testuję buty minimalistyczne, stworzone do naturalnego biegania. Pierwszy bieg był ciekawym odczuciem. Musiałam inaczej biegać, gdyż moje klasyczne stawianie stopy sprawiało mi ból. Czułam również mięśnie łydki i nie potrafiłam czerpać przyjemności z biegu, dopóki nie natrafiłam na park z dużą ilością trawy. Negatywnie nastawiona do biegu po trawie spróbowałam i wtedy poczułam, że to ma sens. 
Bieganie w butach minimalistycznych po trawie daje zupełnie inne doznania: czułam doskonale podłoże więc ani razu nie zdarzyło mi się skręcenie kostki, zmieniłam sposób stawiania stopy i nagle przestały mnie boleć nogi. Oczywiście czułam, że pracują inne mięśnie niż dotychczas.
Kolejne biegi były już samą przyjemnością i to na twardej nawierzchni jak i na trawie- trzeba wiedzieć jak stawiać stopę.

Planuję również przebiec się na boso :-) niech się tylko zrobi cieplej!

Początki biegania naturalnego:
zaplanuj mniejszy dystans,
poszukaj trawiastej nawierzchni,
truchtaj,
ucz się na nowo stawiać stopę,
i ciesz się z biegania!


 Testuję buty Merrell Bare Access Arc 3 pod wieloma względami: spacery, bieganie i treningi w domu. Dziękuję firmie Merrell!


49 comments:

  1. Też zdecydowałam się na buty bardziej minimalistyczne i pierwszy bieg w nich był dosyć specyficzny, ale szybko można nauczyć się biegania ze śródstopia.

    Zastanawiam się, czy nie spróbować biegu boso na pobliskiej tartanowej bieżni, bo wycieczka nad morze raczej się nie zapowiada w najbliższym czasie.. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja sobie początkowo zrobię spacer. Nie wiem czemu mam lęk przed bieganiem na boso. Oczami wyobraźni widzę jak szkło lub coś innego kaleczy me stopy ;) ale chcę się przełamać!

      Delete
    2. Mnie aż tak do tego nie ciągnie, jedyne co chcę zaspokoić to ciekawość.

      W zeszłe wakacje biegałam trochę po plaży, ale to raczej takie rekreacyjne przebieżki i było to dosyć męczące :D

      Delete
    3. Bieganie po piasku też wyzwanie :) szczególnie że stopy wbijaja się w podłoże, co jest utrudnieniem.

      Delete
    4. Dziewczyny, jeśli chcecie biegać na boso, to przyjmijcie radę od koleżanki :D nie ścierajcie przed tym pięt i poćwiczcie najpierw chodzenie na boso po różnych nawierzchniach, stopy nie będą tak boleć, naskórek się utwardzi. Oduczyłam się już i wcale nie robię żadnych peelingów na stopy, nie ścieram naskórka, bo w sezonie wiosenno-letnim spędzam na boso dużo czasu. Kiedyś mi przyszło do głowy się wyszorować pumeksem i to było bardzo złe :|

      Delete
    5. Tak, biegałam po plaży w zeszłym roku w swoich jogingowych adidasach, nie próbowałam na bosaka ale w tym roku na pewno tego doświadczę :)

      Delete
    6. Agnieszka, ale uważaj co się kryje w piasku- bo plaże są często zaśmiecane i w ukryciu czają się różne niespodzianki, kiedyś też biegałam po piasku- ale to była męczarnia :P

      Zielpy nie wiem czemu, ale pumeks też nie wpływa korzystnie na wygląd moich stóp :P

      Delete
    7. Ja w tamtym roku będąc nad morzem na wakacjach, spróbowałam biegania po piasku i dla mnie rewelacja. Polecam! Zazdroszczę ludziom, którzy mieszkają nad morzem.Ala

      Delete
    8. U nas wszędzie jest asfalt, więc gdzie mam szukać miękkiego podłoża! Poza tym, zę wydaje mi się, że biegania po asfalcie powinny obawiać sie bardzo grube osoby, bo wtedy ucisk na stawy , kolana jest o wiele większy niż w przypadku szczupłej osoby. A co z dyskopatią, czy wtedy można biegać?Ala

      Delete
    9. Ja w tamtym roku biegalam ale po plazy mi nie szlo. Więc testowałam inna nawierzchnie. I lesne sciezki z widokiem na morze idealnie się spisywaly. ;-)

      Delete
  2. hmmm ostatnio mi ortopeda powiedział, że tak naprawdę zawsze powinniśmy biegać po trawie żeby nie obciążać kolan... niestety wolę po asfalcie :P pewnie dla tego dopadła mnie kontuzja :D a biegam we free runach <3 Wesołych Świąt :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja biegałam przez rok tylko po asfalcie. Lekarz ma rację ale do przejścia z asfaltu na trawe też trzeba się przygotować. Teraz będę testować bieganie naturalne i jestem ciekawa jak moje kolana będę "wyglądać" ;)

      Delete
  3. Pamiętam jak za dzieciaka biegałam na wsi po trawie i nie obawiałam się szkieł,skręceń itp. Taki chill:) A teraz człowiek musi na wszystko uważać.

    Sama już bym potruchtała,ale dopadła mnie kontuzja kolana... Mam nadzieję że przejściowa.

    A z tą stopą to jaki masz patent na jej stawianie?:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Patent ze stopą? :D Hm...to wychodzi naturalnie. Jak biegałam w Nike to czułam, że stawiam stopę od pięty, przy bieganiu naturalnym noga stawiana jest od śródstopia- dzięki czemu PODOBNO zmniejsza się ryzyko kontuzji. Mam zamiar testować i sprawdzę jak moje kolana i biodra będą się "czuły".
      A czemu masz kontuzję? Jak to się stało? Przez bieganie?

      Delete
    2. To jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń. Przeczytała jedną książkę na temat biegania naturalnego i było tam trochę zalet więc zobaczymy czy słusznych:)

      Szczerze? Sama nie wiem:D Z tym kolanem to tak mam czasem że nalatuje mnie ból,szczególnie jak je przeciążę. W tamte wakacje miałam tak od biegania.teraz być może że za duże obciążenie wzięłam w obwodówce.

      Delete
    3. Wiesz, bieganie naturalne jak sama nazwa wskazuje pozwala naszemu ciału na "naturalne" reakcje. Sama jestem ciekawa jak to się potoczy :-) ale już po kilku biegach jestem zadowolona.
      Dziś oglądałam filmy o tym jak w Afryce ludzie biegają boso, codziennie po 20km i nie mają kontuzji.

      Delete
  4. Może też powinnam wybrać bieganie naturalne? Bieganie po asfalcie, nawet w butach z dużą amortyzacją powoduje u mnie problemy z kolanami ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapewne stawiasz stopę od pięty w takich butach, najlepiej zobrazuje to oto zdjęcie--> http://bosastopa.pl/wp-content/uploads/2012/06/biegacze1.png
      Zauważyłam to dopiero jak założyłam buty minimalistyczne, że cały czas upadałam na piętę i dlatego kolana czasem bolały. Mój pierwszy bieg w tych butach bolał, dopóki nie zmieniłam stawiania stopy- dobrze jest się uczyć nowych rzeczy :-)

      Delete
  5. U mnie niestety takie bieganie po trawie zupełnie odpada, bo wszystko wymurowane i wybetonowane, a szkoda.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ogromna szkoda, człowiek coraz bardziej oddala się od natury... :/

      Delete
  6. Replies
    1. Początki bieganie minimalistycznego, a już szczególnie bosego biegania- to bardzo dokładna rozgrzewka, ze szczególną uwagą na stopy. Takie bieganie może a nawet jest bardziej kontuzjogenne. Ale to niewiarygodna przygoda :)

      Delete
    2. Dokładnie tak, szczególnie dla osób przechodzących z butów z dobrą amortyzacją do biegania minimalistycznego. Trzeba nauczyć jak "naturalnie" stawiać stopę, a najlepiej początkowo spacerować boso i ćwiczyć w ten sposób stopy.

      Delete
    3. Zdecydowanie, kiedyś już o tym pisałam, ale jeśli ktoś biega z dużą amortyzacją to musi od nowa się uczyć biegać boso. Ja sama mam buty z dobrą amortyzacją ze względu na kolana,tamten sezon biegałam boso, ale zaczynałam od 5 minutowych treningów. Teraz już nie mogę doczekać się aż zdejmę buty, planuję już w tym tyg, bo wreszcie zrobiło się cieplej :)

      Delete
    4. Tak, pamiętam- wtedy też miałam spróbować biegać boso, ale jakoś zostawiłam to na później i później- no i teraz nastało później ;-)
      Czekam na cieplejsze dni :-)

      Delete
    5. Właśnie na pierwszy taki naprawdę pierwszy bosy trening trzeba wybrać odpowiedni teren, odpowiednią porę i odpowiednią pogodę. Największy błąd to bieganie po mokrej trawie (sama go często popełniam). Strasznie się ciesze, że coraz więcej osób powraca do naturalnego biegania. Ja mam takie małe marzenie- wystartować w zawodach na 10 km boso:) Na razie nie realne z powodu bólu kolan, kiedyś miejmy nadzieję spełni się :)

      Delete
    6. Wiesz, sama jestem zaskoczona, że podoba mi sie bieganie w tych butach i to po trawie.
      Nie wiem czemu ale powrót do natury jest bardzo trudny- trzeba się uczyć wszystkiego na nowo, dodatkowo czuję inne partie mięśni niż dotychczas podczas biegu.
      Życzę spełnienia wszystkich marzeń Moni :D

      Delete
    7. To prawda, ja na ostatni mój bosy trening pojechałam rowerem, biegałam bez butów (30 min), a potem po rozciąganiu musiałam wrócić do domu, ledwo się dotoczyłam :) Wreszcie uaktywniają się mięśnie, których nie używamy :)

      Delete
  7. przyznaję, że nie słyszałam o naturalnym bieganiu ;) ciągle gdzieś tylko widywałam i słyszałam, że do biegania bez odpowiednich butów ani rusz ;) nie powiem, ciekawie to brzmi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do biegania naturalnego są buty minimalistyczne- jeśli już ktoś nie chce na boso biegać- jak ja :-) ale mam nadzieję, że się przełamię i spróbuję przynajmniej.
      Oczywiście wszystko trzeba odpowiednio przygotować: stopy muszą nauczyć się biegać naturalnie, bo sa zupełnie do czegoś innego przyzwyczajone.
      Zapewne nie zrezygnuję z biegania w moich pierwszych butach przy dłuższych trasach. Na razie się przyzwyczajam na małych dystansach do nowego sposoby biegania.

      Delete
  8. Butki cudo;-) znam tą firmę, ale nie wiedziałam, że robi też obuwie dla biegaczy;-)

    ReplyDelete
  9. nie slyszalam o takiej technice, nie wiem czy nie mialabym problemow ze stawami, moze mnie zainspirujesz;)

    blog z inspiracjami modowymi, gotowymi zestawami(ostatnio hippie, boho) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi i przepisami: http://patosichaos.wordpress.com/

    ReplyDelete
  10. Widzę, że do Ciebie też dotarło bieganie naturalne ;)
    Ja się jakoś nie mogę przekonać. Przymierzałam buty minimalistyczne i moje stopy stwierdziły, że to zupełnie nie ich bajka. Jednak muszę czuć pod piętą mocną amortyzacje ;)
    Daj znać jak całkiem przerzucisz się na bieganie ze śródstopia - jestem ciekawa Twojego zdania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie te buty i sposób w jaki wymuszają stawianie mojej stopy przekonały już w połowie pierwszego biegu, szczególnie jak zaczęłam biec po trawie- biegałaś w nich?

      Delete
    2. Czyli miłość od pierwszego mierzenia ;)
      Biegałam tylko po sklepie, więc to też nie do końca to samo. Niestety tylko w profesjonalnych sklepach stoi bieżnia, na której można pośmigać

      Delete
    3. Tak jakby- bardziej od drugiej połowy pierwszego biegu :-) Jak zrozumiałam o co w nich chodzi.
      Poważnie są bieżnie? W Londynie już w tylu sklepach byłam nie mają bieżni? :/

      Delete
  11. Jest pewnie tyle samo za i przeciw biegania z amortyzacją co tego naturalnego. Może jakbym miała takie minimalistyczne buty to bym spróbowała, ale biegania na bosaka sobie nie wyobrażam. Może dlatego, że nie widzę takiego miejsca, gdzie mogłabym biec z pół godziny bez butów, bez obaw że w coś wdepnę :-o

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza się- dlatego zawsze miałam opory by biegać boso- dalej mam, ale znalazłam świetne miejsce- sprawdziłam je na pewnym odcinku i zapewne spróbuję- może nie biegania, ale spaceru boso- od czegoś trzeba zacząć. Jak mi się nie spodoba to zawsze mam buty :-)

      Delete
  12. Ja od biegania na chodniku złapałam kontuzję łydki, do tej pory mnie boli. ;/

    ReplyDelete
  13. ja raczej na bieganie boso bym się nie zdecydowała.
    Mam takie pytanie: ostatnio oglądałam wypowiedz aktorki, która mówiła, że trzeba umieć odpoczywać w trakcie biegania. Twierdziła, że się nie nadaje do biegania, gdyż robiła to albo za wolno, albo za szybko. Dopiero trener uświadomił ją jak powinno się prawidłowo oddychać. Czy pisałaś może na ten temat lub będziesz pisać ?
    Oddychanie jest bardzo ważne w trakcie biegania :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nic nie pisałam o oddechu, bo nie czuję się kompetentna by na ten temat pisać- ale to fakt oddech jest ważny podczas biegania i trzeba się go nauczyć "relaksować"- ja to robię intuicyjnie i znam dwa sposoby oddychania: wpuszczasz nosem, wydychasz ustami lub używasz tylko ust do oddychania. Stosuję te oddechy naprzemiennie. Może coś kiedyś napisze na ten temat: bo ostatnio okazało się, że mój trener jest maratończykiem i przebiegł London Maraton :-) więc podpytam.

      Delete
    2. masz trenera? myślałam, że sama tak po prostu wszystko robisz

      Delete
    3. Bo robię wszystko sama, przecież on za mnie nie zrobi niczego: gotuję sama, ćwiczę sama, biegam sama, czasem idę na konsultację co do treningu i ćwiczyłam z nim aby pokazał mi prawidłową technikę- aby wynająć trenera do każdego treningu tutaj w Londynie trzeba nie mieć co robić z kasą.
      Wiesz... sama rozmowa z trenerem nie sprawi, że wyszczupleje i nabiorę mięśni.

      Delete
  14. Oj ja czekam na taką pogodę, gdzie będzie można pobiegać na boso po trawie czy po piasku. :)

    ReplyDelete
  15. Witaj, mam pytanie co do oleju kokosowego. Czy on pachnie i czy w potrawach przygotowanych z dodatkiem oleju wyczuwa się jego zapach i smak

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli kupisz bezzapachowy to niczego nie zmieni, a jeśli zapachowy to delikatnie tak- ale mnie to nie przeszkadza, nawet lubię taki ciekawy posmak potrawy.

      Delete
  16. Fajne butki,pierwsze słyszę o takim bieganiu,życzę powodzenia

    ReplyDelete
  17. Również testuję te butki :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych