6/30/2014

Fit wyzwania- zabójca cellulitu

 Jak się pozbyć cellulitu?

 Nie ma bardziej skuteczniejszej drogi na usunięcie "pomarańczowej skórki" niż połączenie aktywności fizycznej ze zdrowym odżywianiem.
Dlatego zapraszam cię na Fit Wyzwania, których sama się podjęłam już nie raz. Zawsze do nich wracam, bo widzę po nich duże zmiany.

 #1  
Wznosy bioder- jędrne pośladki


#2
Wykroki- smukłe uda i zgrabna pupa


#3
"Ściana płaczu"- silne uda i mocne łydki


#4
Przysiady- zgrabne nogi i seksowne pośladki


Wybierz wyzwanie i zacznij już dziś! 
Jędrne ciało bez cellulitu czeka na wyciągnięcie ręki.
...
Fit Wyzwania, pozornie mało aktywne, świetnie przygotowują ciało do większej aktywności fizycznej. Powyżej nacisk na dolną partię ciała, a co za tym idzie piękne, zgrabne nogi oraz jędrne pośladki.
Wyzwania można łączyć z obciążeniem, dzięki czemu zwiększamy efektywność ćwiczeń.

43 comments:

  1. A na mój cellulit nic nie działa lepiej niż duże ilości wody, odstawienie soli i bieganie. Oczywiście pokazane przez Ciebie ćwiczenia też wykonuję, ale to nie one są głównymi pogromcami cellulitu u mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na usunięcie cellulitu wpływa wiele czynników- to jeden z nich z moim przypadku. Każda z nas jest inna i warto spróbować wszystkiego. Wszystko co opisuję na blogu dotyczy tylko mnie i moich doświadczeń, ale woda, mniejsza ilość soli, zimne prysznice oraz BIEGANIE- to też znajduje się w moim sposobie na zmniejszenie cellulitu :P

      Delete
    2. Wiem, wiem, Kochana :) Ty opisałaś swoje doświadczenia, ja swoje :D
      Zimne prysznice u mnie są najlepsze wiosną i jesienią :P Zimą mróz wymraża mi cellulit, a latem sam się "wypaca" :P

      Delete
    3. A ja kocham zimne prysznice latem :D w inne pory roku najlepiej to bym siedziała pod kocem i wannie z ciepłą wodą ;-)

      Delete
  2. Małe sprostowanie dla kobiet początkujących. Wypad tutaj jest za krótki, dłuższe wypady chodzone z kolanem na dosłownie kilka cm nad ziemią najbardziej zaangażują Wasze pośladki oraz mięśnie nóg. I najważniejsza informacja, róbcie PEŁNE przysiady, nie te w których zachowane jest 90 stopni w kolanie. Takie przysiady są dla osób które mają problemy z kolanem. Natomiast zdrowe osoby powinny wykonywać przysiad pełny, tylko taki zaangażuje duże mięśnie pośladkowe i poprawi Waszą gibkość. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza się, wypady chodzone są rewelacyjne. Dzięki za rady!

      Delete
    2. Najlepiej właśnie robiąc wypady nie zatrzymywać się, ciągle "iść", póki nie skończymy serii powtórzeń :)

      Delete
    3. To jest bardzo fajny pomysł- podoba mi się, zapomniałam o tym, a ostatnio znowu trenuje w parku i to idealne miejsce na takie ćwiczenie :-)

      Delete
  3. Wykroki, przysiady (i tak jak napisał anonimowy- "do podłogi") to zdecydowanie świetny killerr dla naszych posladków i pogromca cellulitu !

    ReplyDelete
  4. Racja z tą wodą i unikaniem soli,zauważyłam po sobie że te dwie rzeczy w połączeniu z aktywnością są zbawienne. Do tego masaże i balsam a skóra jak ''pupcia niemowlaczka'' gwarantowana :D

    Propozycje o których piszesz często stosuję,a takie przysiady szczególnie z obciążeniem to coś wspaniałego:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie obciążenie daje jeszcze lepsze efekty- też lubię!! :D

      Delete
  5. Przysiady do połowy bardziej angażują uda jak pośladki. Ja wiem tyle. Dlatego ja robie do ziemi z obciążeniem. Fajny zestaw tez takie ćwiczenia są w moim treningu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak robię do podłogi to kolana za bardzo bolą, a mam z nimi problem, więc ta wysokość jest bezpieczna dla nich.

      Delete
    2. ja to jeszcze lubię przysiady z lekkiego wyskoku, ale takie bardziej pulsowanie jak podskakiwanie, czuć udka :)

      Delete
  6. Na mój cellulitis chyba jednak najbardziej podziałały ćwiczenia. Pamiętam swoje zdziwienie, kiedy po 3 miesiącach ćwiczeń obejrzałam się w lustrze i zobaczyłam, że nie ma po nim ani śladu! Nie wyeliminowałam soli, piję tyle samo, jem trochę mniej tłuszczu i węglowodanów "złych" :)

    Zapraszam na przepis na ekstra ciasteczka energetyczne :)
    www.eatsmart4ever.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cellulit i cellulitis to dwie różne sprawy. Ten drugi jest chorobą i wątpię, żebyś go miała. Poczytaj o tym :)

      Delete
    2. No bo na każdego działa coś innego :-) wyzwania powyżej- kocham i uwielbiam :P dzięki nim wyrobił mi się nawyk systematyczności.
      Maggie racja!

      Delete
  7. Mój jeden z ulubionych zestawów ćwiczeń na pośladki :)

    ReplyDelete
  8. Bardzo podoba mi się twój blog! :)

    Jeśli chcesz możesz wpaść na mojego blogi:
    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. niby takie niepozorne, a potrafią dać w kość ;) ja nic konkretnego nie robiłam, by zwalczyć mój cellulit, który w swoim czasie był dość spory, wystarczyło zmienić styl życia na zdrowy, a cellulit zniknął :D jeszcze może trochę go gdzieś zostało, ale jakoś mi nie przeszkadza :D uwielbiam wszystkie ćwiczenia, które przedstawiłaś! wykroki bardzo lubię, ale osobiście wykonuję je w chodzie z obciążeniem, super sprawa! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie też zostało trochę, ale w przeciwieństwie do Ciebie ogromnie mi przeszkadza :P zajmuje może 5% obszaru mojego ciała, a przysłania mi wszystko ;-)

      Delete
  10. Super sylwetka!! Uwielbiam te ćwiczenia i fakt najlepiej z obciążeniem. Ciekawy blog. :)

    ReplyDelete
  11. mam pytanie dotyczące ściany płaczu, rozumiem że nogi kąt 90 %? nie mam możliwosci spr czy poprawnie wykonuje ćwiczenie z boku.. mam przycisnąć plecy i tyłek do ściany? poczuć największy cieżar w udach? czy pośladki mają być trochę niżej niż kolana??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najlepiej: nogi pod kątem 90st, plecy przylegające do ściany, pupa też- "siadasz" przy ścianie jakbyś chciała usiąść na krześle. Poczujesz napięcie ud.
      Czy pośladki niżej niż kolana? Hm...nie wiem. Po prostu usiądź na niewidzialnym krześle ;-)

      Delete
  12. Mnie czeka mega walka z celulitem (i rozstępami) po ciąży. Będzie długa i zażarta - mam nadzieję, że szybko uda mi sie wrócić "do siebie". Agnes utrzymujesz moją motywację:)

    ReplyDelete
  13. Coś dla mnie. + bańki chińskie i wierzę, że na basenie nie będe musiała się wstydzić :)

    ReplyDelete
  14. Oj ja mam ostatnio straszny problem z cellulitem, a raczej z jego pozbyciem się. Od jakiegoś czasu odżywiam się zdrowiej i piję wode mineralną, regularnie ćwiczę, stosuje body wrapping, a cellulitu jakby przybywa i robi się co raz bardziej widoczny (+ wczoraj odkryłam, że znów pojawiają sie u mnie rozstępy..). Niestety bańki chińskie odpadaja ze względu na naczynka, masażer też odpada bo kiedy go używam ciągle przybywa mi siniaków i potem zdobią moje nogi przez minimum 3 tygodnie.. Mam nadzieję. że jak rozpocznę wkrótce trening siłowy (jestem ektomorfikiem chcę 'nabrać trochę ciałka' ) to coś zmieni się w tej kwestii :) Poza tym bardzo podoba mi się Twoja sylwetka i mam nadzieję, że za jakiś rok uda mi się podobną osiągnąc i nie będe już straszyć ludzi swoimi kostkami :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszyscy zachwalają bańki, a ja też nie mogę ich stosować z tych samych powodów co Ty. Może ten cellulit jest odmianą cellulitu wodnego. To może być wynikiem złego krążenie- skoro masz problemy z naczynkami.
      Może nosisz za obcisłe skarpetki/podkolanówki, lub spodnie, może zbyt często buty na wysokim obcasie albo masz takie które Cię uciskają? Może zjadasz za dużo soli? Tabletki hormonalne? Stojąca lub siedząca praca, która też może sprzyjać obrzękom?
      Przyczyn może być wiele, ale dobrze że pijesz wodę- to nasz sprzymierzeniec- dodaj cytrynę, ogórka, grejpfruta lub koperek do niej i delektuj się.

      Delete
  15. Dość proste ćwiczenia, ale przy regularnym powtarzaniu z pewnością przyniosą sporo efektów :)

    ReplyDelete
  16. Biorąc pod uwagę te wyzwania już można ułożyć świetny zestaw ćwiczeń :)

    ReplyDelete
  17. część z tych ćwiczeń gości u mnie podczas Leg Day :) czy mi się wydaje czy widzę "angielską opaleniznę" :) u mnie były 2 tyg słońca i też troszkę skorzystałam :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zdecydowanie angielska opalenizna :P nie taka biała, ale ciągle biała ;-)

      Delete
  18. Wybrałam 3 wyzwania :-) ściany płaczu nie chce...to są tortury :P

    ReplyDelete
  19. W PROSTOCIE SIŁA!!!! :) KAżdemu wydaje się, że to takie banalne ćwiczenia...ale wystarczy odpowiednia ilość powtórzeń, a każdy odczuje....to co ma odczuć ;))))

    Świetne ćwiczenia!!!!

    Pozdrawiam,
    Pestka :)

    ReplyDelete
  20. Póki co, cellulitu jeszcze u siebie nie zauważyłam. Mam nadzieję, że dzieki zdrowemu trybowi życia nie pojawi się w ogóle. :)
    P.S. podasz mi, Kochana, te bajki uczące angielskiego i kilka stron? (jeśli jesteś już w Londynie) ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A pewnie, że Ci dam- gdzie Ci przesłać? :D

      Delete
  21. Cellulit to wredna małpa, juz się go prawie pozbyłam dzięki skakance na początku i oczywiście zdrowemu odżywnianiu, choć z tym różne bywało. Moim zdaniem, na części ud dotknięte cellu (tylna część i wewnętrzna ud) świetne są każde przysiady ale te z podnoszeniem nóg (squat leg lifts) wg mnie rewelka. Polecam! A pupa ćwiczy przy każdym rodzaju przysiadów i wykroków.
    Lubię do Ciebie zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  22. U mnie pomogła siłownia, ale też pewne zabiegi w domu typu peeling kawowy, body wrap oraz maska z błota z Morza Martwego. Oczywiście duużo wody i widać różnicę, choć jeszcze walczę, ale już coraz mniej go widać.Dzięki za wyzwania :)

    ReplyDelete
  23. Walczę z nim i walczę i... chyba za bardzo mnie polubił! Ale nie poddam się :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma to jak miłość bez wzajemności ;)

      Delete
  24. Proste ćwiczenia, a jak wiele potrafią zdziałać ;D

    ReplyDelete
  25. Przysiady dla mnie najważniejsze, kiedyś ćwiczyłam przy ścianie, może trzeba wrócić do tego

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych