8/18/2014

Wyciskacz potu- Insanity


Pierwsze podejście do Insanity było ponad dwa lata temu. Wtedy jeszcze nie miałam tak doskonałej kondycji jaką mam teraz i zakończyłam ten trening w połowie, z kontuzją kolan. Złe wspomnienia? Absolutnie nie- błędy, na których człowiek się uczy. Mądrzejsza o nową wiedzę, bardziej wyćwiczona, z ogromnym pokładem energii wróciłam do tego programu. 

Rady dla początkujących:
✔ nie rozpoczynaj swojej przygody od Insanity (chyba, że lubisz tortury)
✔ jeśli zdecydujesz się jednak na ten trening, ćwicz swoim tempem (jeśli zaczniesz jak oni, polegniesz już po rozgrzewce)
✔ rób dłuższe przerwy (odpocznij, napij się wody i wtedy wróć do treningu)

✔ jeśli czujesz ból w trakcie treningu przystopuj i pomiń to ćwiczenie (po wykonanym treningu zastanów się dlaczego wywołało ból i przeanalizuj technikę ćwiczenia- w Insanity wszystko dzieje się szybko, bez wiedzy na temat techniki można wyrządzić sobie krzywdę)

✔ ćwicz wtedy kiedy masz ochotę (do Insanity jest dołączona tabelka z codziennymi ćwiczeniami- codziennie Insanity? Musiałabym być szalona.)

Kiedy ćwiczę?
Co 2 dzień, wieczorem.
Wybrałam swój własny system, w którym pozwalam swojemu ciału na odpoczynek. Dorzucam do tego bieg raz w tygodniu oraz rozciąganie i spacery - tak wygląda cała moja aktywność fizyczna.

Obecnie jestem po 2 tygodniach, czyli po 7 treningach, z Insanity i koryguje technikę, jeśli nie czuję się pewnie w danym ćwiczeniu wykonuję je wolniej. Jeśli tak podejdziesz do tego treningu to polecam ci go serdecznie. Wyciśnie z ciebie ostatnią kroplę potu, rozłoży na łopatki, a po- poczujesz ogromną satysfakcję.

Wybierz: 1 czy 2?
  Sylwetka nr 1 jest po programie Insnaity i P90X.
Sylwetka nr 2 głównie bieganie, skakanka i trening z 8-12kg obciążeniem.

64 comments:

  1. Insanity zawsze mnie kusiło, jednak za czasów treningów w domu bałam się je zacząć, a teraz ćwiczę tylko crossfit. Spróbuję zrobić choć jeden trening.
    Btw Jaki jest odstęp czasu pomiędzy tymi zdjęciami? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Insanity jest warte uwagi- odstęp czasu to 2 lata :-)

      Delete
  2. Wszystko łanie, pięknie... Ale nadal nie wiem jakie to są te treningi insanity. Zero filmików, zdjęć itp.

    ReplyDelete
  3. jakby połączyć nogi z 1 zdjęcia i resztę z 2 to wychodzi figura marzenie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak coś to mam ogromny szacunek do przemiany Agnes, lubię trening siłowy i uważam że kobieta i ciężary to piękna para, więc nie bierzcie mnie za hejtera.
      Tylko nie rozumiem szerzącej się mody na "przypakowaną" sylwetkę. Przecież 2 zdjęcie przedstawia dużo ładniejsze, zgrabniejsze, smuklejsze i ogólnie bardziej kobiece nogi. Zwróćcie uwagę - są umięśnione, ale nie napakowane. Czyż nie o to nam wszystkim chodzi?
      Oczywiście, niech każdy robi ze swoim ciałęm co chce i jednym może to się podobać, innym nie. Ale zauważyłam że grupa kobiet, którym podobają się wyraźne, duże mięśnie się powiększa. No i zastanawiam się, skąd to się bierze.

      Delete
    2. Po prostu w 2 jest inne światło, pod innym kątem i nie napięła nogi :)
      Sylwetka na 1 i 2 zdjęciu ekstra :D

      Delete
    3. ciężko mówić tutaj o jakimkolwiek napakowaniu. Poza tym w zasadzie jak cokolwiek tu porównać skoro blogerka stoi dziwnie?

      Delete
  4. Przyznam szczerze, że już od dłuższego czasu zastanawiam się nad Insanity, ale jakoś ni cholery nie umiem się za to zabrać. Trochę mnie przeraża fakt, że rozpiska jest na każdy dzień, ale widzę, że podeszłaś do tego tak jak ja bym pewnie zrobiła- czyli nie ćwiczysz codziennie. Zobaczymy jak będą wyglądały następne miesiące, jeżeli nie uda mi się wygospodarować odpowiednio dużo czasu na siłownię to chyba się skuszę :)

    ReplyDelete
  5. Dla mnie zawsze to będzie zdjęcie nr 1:) Cudnie zarysowane mięśnie nóg!

    ReplyDelete
  6. Insanity daje naprawdę nieziemski wycisk. Przed spróbowaniem go nie sądziłem, że jakiś videotrening może tak zamiatać człowiekiem. Wszystko co o nim piszą jest prawdą (oczywiście jeśli wykonujemy go poprawnie i na 100%). Dla początkujących ten trening to naprawdę wyzwanie, ale efekty są o wiele lepsze niż po np. treningach z Mel B czy Chodakowską. Dbam o figurę

    ReplyDelete
  7. Zdecydowanie 2. Nie pasują mi umiesnione ręce do Ciebie. Wydajesz się mieć drobna budowę ciała i na drugim ładnie. Zgrabnie.

    ReplyDelete
  8. Generalnie to ciężko porównać te dwa zdjęcia... Na jednym widać tylko nogi, na drugim tylko brzuch. Zresztą nie wiem - któraś z tych sylwetek jest wg Ciebie gorsza? Bo nie ogarniam chyba.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A któraś ma być gorsza? Bo też nie ogarniam ;>

      Delete
  9. Jak dla mnie to zawsze wyglądasz bosko ;) Figura zarówna na 1 jak i 2 zdjęciu jest wspaniała :) Najważniejsze co Tobie bardziej się podoba. Sama zastanawiałam się nad Insanity, ale właśnie jakoś co 2 dzień, bo codziennie to nie ukrywam, że to mega wyzwanie, w trakcie którego nie miałabym chyba siły na nic :D

    ReplyDelete
  10. O pamiętam jak było bum na Insanity i sama próbowałam, daje ogromny wycisk :) Tak jak pisałam na Insta dla mnie różnicy nie ma :) inne ustawienie, światło i już inaczej wygląda :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wychodzi na to,że w ciągu 2 lat progresu nie zrobiła żadnego

      Delete
    2. A po co jej progres, skoro ciało ma idealne??? Mi podobają się mniej umięśnione nogi i ręce, dlatego stawiam na zdjęcie nr2. Brzuszek idealny :).

      Delete
    3. Anonymous tego nie powiedziałam ;) Dla mnie różnicy nie ma bo i na 1 i 2 na ma piękne ciało, tylko ustawienie, ubranie, światło zupełnie zmieniają postać tych zdjęć

      Delete
  11. I 1 i 2. Chociaż dwójeczka jest bardzo apetyczna;-)) INSANITY DZIAŁA!!!

    ReplyDelete
  12. o ja pierd... niezle!!!;o
    skad bietrzesz takei duze obciazemie , siłowania czy masz swoje własne ciezary?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam kettlebell i dodatkowo wody mineralne w plecaku ;-)

      Delete
  13. Treningi Insanity zrobiłam kilka razy z ciekawości. Podobało mi się, bo to prawdziwy wyciskacz potu, ale koniec końców zostałam przy swoim dawnym planie treningowym. Niemniej jednak, jest moc. :)

    ReplyDelete
  14. Przy Insanitach przynajmniej nie ma nudy :)

    ReplyDelete
  15. Czy mówisz tutaj o tych ćwiczeniach http://www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/1393510.htm ?? czy o rozszerzonej ich wersji : http://www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/9096819.htm ??? Dzięki za odp :)

    ReplyDelete
  16. Mnie się podobają obie sylwetki, ale najlepsza jest ta, z którą Ty się najlepiej czujesz. Na zdjęciu wyglądasz zadowolona z obu :)) Insanity nie próbowałam, choć wszystkie programy Beach Body wyglądają kusząco :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, najważniejsze to czuć się dobrze we własnej skórze :-) reszta nie ma znaczenia. Próbowałam również P90X ale za dużo w nim sprzętu, więc niektóre treningi pomijałam, oraz polecam również Brazilian ButLift :-)

      Delete
  17. Dla mnie na obu bardzo dobrze wyglądasz:)

    ReplyDelete
  18. Inne światło, zupełnie inne Twoje ustawienie, koloryt skóry. Tak ciężko cokolwiek porównywać. Światło i poziom opalenizny skóry odgrywa mega mega rolę. Więc trudno mówić o jakiejś przemianie czy efektach,masz je niewątpliwie. Trochę małe pole "manewru" miałaś z ciężarami, ale mimo to sylwetka świetna. Pozdrawiam Klaudia

    ReplyDelete
  19. Trzymam kciuki! Powodzenia! http://coco-bebe.blogspot.com/

    ReplyDelete
  20. Jak dla mnie zdecydowanie 1. Widać moc! :) Powodzenia. Trzymam kciukasy :)

    ReplyDelete
  21. Kurczę, brzmi szalenie ciekawie! Czy można któryś z tych programów znaleźć gdzieś w internecie? Kompletnie nie wiem jak się za to zabrać.. Ćwiczę siłowo od roku i chciałabym zrobić miesiąc przerwy z jakąś alternatywą, ale w kwestii domowych programów kompletnie leżę i nie wiem od czego zacząć :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Program Insanity dostałam w prezencie więc nawet nie wiem czy jest gdzieś dostępny :-) Skoro ćwiczysz siłowo to Insnaity będzie świetną odskocznią- polecam :-)

      Delete
  22. hmyyy ja nie wiem czydała bymradę podołać:)

    ReplyDelete
  23. Sylwetka numer 1 wyglada jak moja po treningu z obciazeniem 8-12kg 3 razy w tygodniu :).

    ReplyDelete
  24. wyglądasz FENOMENALNIE !!!! <3

    ReplyDelete
  25. Na obu zdjęciach wyglądasz świetnie !!! Widać, ze wkładasz w to dużo pracy i że naprawdę lubisz to co robisz !!! (bez miłości do aktywności nikt by tego nie wytrzymał) :)
    Co do Insanity .... jestem chyba w formie życia, ale boje się tego cholerstwa jak nie wiem :))) Obejrzałam kilka treningów i mam zamiar się zebrać, tylko i chciałabym i boję się ...
    Najbardziej nie lubię tego reżimu codziennego bo nie chcę za nic w świecie zrezygnować ani z biegania, ani z siłowych treningów ani z roweru ani z treningów z Boot Camp Polska .... a tydzień ma tylko 7 dni ... ale chyba spróbuję jako takie uzupełnienie albo zamiennik kiedy zima nadejdzie i nie będzie mi się chciało na dwór wyjść :)))) Fajnie że o tym piszesz, może się w końcu zbiorę :)

    ReplyDelete
  26. Ja wybrane programy z insanity wplatam między siłówkę i inne swoje treningi :)

    Dla początkujących polecam robić przerwy wtedy, kiedy potrzebują i nie cisnąć 6x w tygodniu - także zgadzam się z Twoimi radami, taki system co drugi dzień też jest spoko.

    ReplyDelete
  27. Hi dear, I am totally inlove with your blog, lovely style and this is such a great post! I would like to invite you to my blog :) Check out or anything else here: http://szepsegpotty.blogspot.com
    Follow me and as soon as possible I am inmediatelly follow you back. Have a great summer and productive blogging!

    ReplyDelete
  28. Masz przecudowną figurę! Gratuluję takich efektów!!

    ReplyDelete
  29. Przypomniałaś mi o tym treningu a mam pobrany cały na komputerze,dziękuje :)
    Mam pytanie jaką wage keetball polecasz dla osoby początkującej 8 kg ?:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wydaje mi się, że 8kg jest idealne. Przynajmniej dla mnie było. Nie za lekkie, nie za ciężkie :-) akurat.

      Delete
  30. Zgadzam się, że Insanity nie jest dla osób początkujących. Pamiętam jak próbowałam chyba w zeszłym roku tych treningów. Mimo tego że ćwiczyłam już od pewnego czasu to ten program był dla mnie zdecydowanie zbyt wielkim wysiłkiem bo pare razy zdarzało mi się mieć 'mroczki' przed oczami podczas ćwiczeń. Dla początkujących według mnie lepszy jest program Focus T25 choćby dlatego, że trwa tylko 25 min :) Co do Twojej sylwetki to na obu zdjęciach prezentujesz się zjawiskowo! :)

    ReplyDelete
  31. Cześć Agnes :)
    Ostatnio spodobała mi się Twoja zabawa w top3 aktywnego życia i zainspirowałam się formą takiej zabawy. Napisałam post na temat " o czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" i nominowałam również Ciebie do tego,abyś się swoimi myślami podzieliła :) Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział w tej zabawie :)
    Dziękuję za inspirację :)
    PS Dzięki Twoim postom powoli zaczynam kochać siebie i traktować właśnie tak swoje ciało i duszę!
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  32. Widzisz.. z Isanity zaczynałam rok temu w wakacje i skończyłam podobnie jak Ty - z bolącymi kolanami. Na pewno moja technika była średniej jakości i.. robiłam ćwiczenia codziennie, dorzucając jeszcze bieganie.

    Teraz zaświtało mi trochę w głowie, przecież tego programu nie trzeba realizować tak jak jest w tabelce. Co drugi dzień będzie optymalnie. Na pewno nadejdzie taki dzień, że znów spróbuję : ))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie :-) można go zrobić w swoim tempie, ale widzę że moje bieganie cierpi bez Insanity- ostatnio byłam w stanie przebiec 4km w żółwim tempie, ale nie naciskałam za bardzo i jak poczułam że moje nogi mówią mi "DOŚĆ" to poszłam do domu- nic na siłę- aktywność ma być przyjemnością? :P A Insanity pomimo, że wyciska ze mnie każdą kroplę potu daje ogromne poczucie satysfakcji. Mój ostatni trening był tak trudny, że zrobiłam sobie 2 dni przerwy- dalej czuję mięśnie rąk i pleców. Ale dziś już powracam do programu, szczególnie że w następnym filmie jest nacisk na nogi więc ręce odpoczną :-)

      Delete
    2. A ja nie zwracałam uwagi na to, że organizm się jeszcze nie zregenerował tylko biegałam według planu i robiłam Isanity tez według planu. Na szczęście trwało to tylko tydzień, bo później odpuściłam ;)

      Delete
  33. Aga Ty to masz mega warunki do rozbudowy sylwetki. Siłowy trening Cię kocha!!! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czyli miłość ze wzajemnością :-) tęsknie za siłowym, ale odpoczynek od niego mi dobrze zrobi.

      Delete
  34. Fajnie wyglądasz na dwóch zdjęciach, ale jeśli miałabym wskazać, to niewielką przewagę dałabym "2" ;] Czy możesz coś bliżej napisać o tej kontuzji kolan? Co Ci się działo dokładniej?

    ReplyDelete
    Replies
    1. "strzelanie" w kolanach podczas ich zginania, ból przy kucaniu, ból podczas aktywności, ból podczas wchodzenia po schodach..ogólnie mało ciekawie...

      Delete
  35. No własnie, jaki szaleniec układał ten rozkład treningów insanity? :o zawsze robiłam insanity co dwa dni przeplatając z innymi formami aktywności ale ostatnio jak moja forma się znacznie poprawiła postanowiłam iść na kozaka i robić wedle rozpiski. Nie ma szans. Zakwasy po poprzednim dniu uniemożliwiają trening a z czasem stajesz się tak wypompowana z sił że trening przestaje być przyjemnością tylko przymusem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja chyba jestem za słaba na insanity, bo po pierwszym dniu ledwo wstałam z łóżka- takie zakwasy ;o

      Delete
  36. Na obu zdjęciach efekty są imponujące.

    ReplyDelete
  37. O rety. Obie figury są rewelacyjne. Myślę, że nie dałabym rady robić wyciskacza potu nawet co dwa dni. Chodż musiałabym spróbować. :)

    ReplyDelete
  38. ja jak najbardziej jestem za wysportowanymi kobietami, ale nie podoba mi się jak ma bardzo zarysowane mięśnie na nogach i rękach :)

    ReplyDelete
  39. Agnes, na obydwu wyglądasz rewelacyjnie! :)

    A Insanity robiłam, nie według rozpiski, tylko wówczas, gdy potrzebowałam czegoś co mnie porządnie przeczołga... Hmmm... Coś czuję, że zrobiłaś mi ochoty na Max Interval Circuit (to mój ulubiony z Insanity <3 )

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie ostatnio Max Interval Circuit "zmiótł" z ziemi ;-)

      Delete
  40. Może ktoś inny spróbuje wypowiedzieć się na ten temat? Oczywiście, że to co dla innych jest realnych dla drugich nie musi takie być. Jednak podkreślam jeszcze raz, że cel to kwestia indywidualna, więc należy mówić o cela w odniesieniu do własnej osoby i dla mnie cele powinny być realne. Jaki sens miałoby założenie sobie przeze mnie, że w październiku pobiegnę w maratonie skoro teraz biegam 5 km? Oczywiście dla innych cel realny, dla mnie nie! Proste, bo w miesiąc nie przeskoczę z 5 km na maraton.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaki to ma sens, że ktoś inny się wypowie? Nigdy nie wypowiadam się w odniesieniu do innych tylko DO SIEBIE SAMEJ. Proste, prawda?

      Delete
  41. Ja trochę z innej beczki, Agnes jesteś bardzo podobna do Zoie Palner :)

    ReplyDelete

Dodaj do obserwowanych